Amarantus – roślina XXI wieku

HomeDieta i żywienie

Amarantus – roślina XXI wieku

Dziś kolejna alternatywa dla znanych form węglowodanów, które jak wiemy, są ważnym elementem diety sportowca. Mowa o amarantusie, czyli szarłacie, który był już znany wśród Azteków, Inków i Majów. To roślina, która posiada dużą zawartość substancji odżywczych, ważnych dla naszego zdrowia, takich jak błonnik, białka, kwasy tłuszczowe. Ponadto posiada właściwości antyoksydacyjne – zapobiega powstawaniu wolnych rodników tlenowych i hamuje utlenianie metali ciężkich.

Nieregularne i mało różnorodne jedzenie, stres, problemy ze snem, małe nawodnienie sprawia, że spada nasza odporność i szybciej zapadamy na choroby cywilizacyjne. Postarajmy się zatem wprowadzić do naszej diety zdrowe produkty.

Amarantus, to podobnie jak komosa ryżowa (pisałam o niej w poprzednio), pseudozboże – roślina, która wytwarza bogate w skrobię nasiona, lecz nie jest zbożem. To produkt bezglutenowy, który dostarcza nam pełnowartościowego białka roślinnego przyswajanego przez organizm praktycznie w 85%. Największe jego uprawy można znaleźć w Indiach, Nepalu czy Nigerii. Najczęściej spożywane są nasiona o jasnobrązowej barwie i lekko orzechowym smaku.

Amarantus posiada w swoim składzie witaminy:

  • z grupy B, które odpowiadają za prawidłowy wzrost u dzieci, równowagę psychiczną i chronią przed nowotworami. Warunkują prawidłowy rozwój i funkcjonowanie układu nerwowego, a także regulują przemiany metaboliczne w organizmie.
  • witaminę E, która przeciwdziała starzeniu się organizmu oraz bezpłodności.
  • witaminę A, jej niedobór sprawia, że mamy kruche i łamliwe paznokcie i włosy, czujemy się zmęczeni. W skrajnych przypadkach powoduje „kurzą ślepotę”, czyli problemy z widzeniem po zmroku.
  • witaminę C, która wzmacnia nasz układ odpornościowy, poprawia krążenie krwi i wykazuje działanie przeciwnowotworowe.

To pseudozboże zmniejsza ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia, zapobiega chorobom serca i rozwojowi miażdżycy. Jest źródłem wapnia i magnezu oraz skwalenu – lipidu, który ma wpływ na układ immunologiczny człowieka. Pomaga w produkcji przeciwciał i zwiększa dotlenienie wewnątrzkomórkowe. Usprawnia przekazywanie informacji między komórkami, poprawia elastyczność skóry. Niedobór skwalenu może być jedną z przyczyn niepłodności u kobiet.

Mąka z amarantusa idealnie pasuje jako zamiennik mąki pszennej, której można użyć do pieczenia ciast, naleśników, placków na słodko i na słono oraz do produkcji pieczywa. Nasiona zaś, można wykorzystać, jako dodatek do owsianki przygotowując sobie pożywne śniadanie, albo do posiłku przed treningiem, jako element np. gulaszu.

Amarantus to idealny produkt dla wegetarian czy osób chorych na celiakię. Odmierzoną jego ilość zalewamy około dwukrotnie większą ilością wody, lekko solimy i gotujemy na małym ogniu przez ok. 20 min.

Polecam przepis na kotleciki z indyka, z amarantusem i suszonymi pomidorami.

Potrzebne składniki (wszystko zależy od porcji, którą przygotowujemy):

  • 500g mielonego mięsa z indyka
  • 4 łyżki zimnej wody
  • 4 plastry suszonych pomidorów
  • 3/4 szklanki amarantusa ekspandowanego
  • 1 łyżka oliwy z suszonych pomidorów
  • sól himalajska i pieprz
  • 1/3 łyżeczki ostrej papryki
  • 1 łyżeczka mielonej kolędry
  • 1 łyżeczka kurkumy
  • 1/2 łyżeczki suszonego oregano.

Mięso wymieszać razem z pokrojonymi suszonymi pomidorami i 1 łyżką oleju z tych pomidorów. Dodać 4 łyżki zimnej wody, przyprawy oraz amarantusa ekspandowanego. Wyrabiać ręką przez około minutę. Uformować kotlety jednakowej wielkości i smażyć na umiarkowanym ogniu, najlepiej na oleju kokosowym przez około 5 minut z każdej strony. Gotowe! Podajemy w towarzystwie różnych sałat z dipem czosnkowym.

COMMENTS

DISQUS: 0