Paula Budzyńska (Cyklo Kwidzyn): „trasa była kapitalna” | Czarne Serce, Sopot

HomeSportKomentarze

Paula Budzyńska (Cyklo Kwidzyn): „trasa była kapitalna” | Czarne Serce, Sopot

Czarne Serce to najnowszy projekt w portfolio Leszka Pachulskiego znanego przede wszystkim ze sztandarowego już wydarzenia jakim jest Wisła 1200, która w tym roku będzie obchodzi swoją piątą rocznicę. Można powiedzieć, że tą imprezą zapoczątkowana została w Polsce moda na terenowe ultra. Zimą dowiedzieliśmy się, że w ramach PoKoP sezon rozpocznie właśnie Czarne Serce czyli ultra MTB na dystansie 200 km poprowadzone przez Trójmiejski Park Krajobrazowy oraz Kaszuby. Pierwsza edycja padła łupem Kamila Karwata i Marii Ossowskiej. Na trzecim miejscu open wśród kobiet dojechała Paula Budzyńska, której komentarz postartowy możecie poniżej przeczytać.


Właśnie na portalu kolarskim #mtbxcpl przeczytałam, że ultramaraton MTB „Czarne Serce” był największą ‘wyrypą’ ostatniego weekendu w Polsce i w pełni mogę to potwierdzić! W moim odczuciu trasa była kapitalna – prawie 200 km, około 4000 m w pionie, zawierająca fragmenty tras wyścigów, w których uczestniczyłam w ciągu ostatnich 2 lat, takich jak MTB Pomerania, MTB Gdynia Maraton (w jedną i drugą stronę), MTB Lotto Energy, czy części pomorskich szlaków turystycznych – „pure MTB”, na którym naprawdę nie szło się nudzić.

Na uwagę zasługuje także bardzo dobra organizacja – bufety co 50/60 km (co mnie uratowało, gdy na jednym z korzeniastych zjazdów wypadł mi jeden z bidonów), fajna atmosfera oraz wartościowe i praktyczne nagrody. Na pewno chętnie będę wracać na wyścigi Polskiego Kolarstwa Przygodowego.

Dla mnie był to pierwszy ultramaraton MTB – ukończyłam go na 3. miejscu Open Kobiet i 16 miejscu OPEN ogólnie, z czasem 11h 35 min. Czas byłby na pewno lepszy, gdyby nie to, że po 10m godzinach moja nawigacja odmówiła współpracy. Wydawało mi się, że byłam przygotowana na wszystko, również na takie zdarzenie, ale jak widać, niektóre kwestie ‘wychodzą w praniu’ – najważniejsze, że zachowałam zimną krew i skoncentrowałam się na rozwiązaniu. Mam nadzieję, że limit pecha na ten sezon już wyczerpałam :)

Co mnie za to cieszy, to moja moc na tym wyścigu – czuję, że moi Trenerzy (niezmiennie Daniel Majkowski i Tomasz Hałas) prowadzą mnie w dobrym kierunku i konsekwentnie trenuję dalej z ogromnym wsparciem mojego Cyklo Kwidzyn, żeby było tylko lepiej.

Dodatkowo motywuje fakt, że w tym sezonie po raz pierwszy będę startować w MTB z licencją Elity K (zimą startowałam już w przełajach). 7 maja w Polanicy czeka mnie pierwszy Puchar Polski XCM. Będę dawać znać w komentarzach, jak mi idzie! :)

COMMENTS

DISQUS: 0