Michał Glanz (Spica Solutions): “to dla mnie najlepszy wyścig sezonu” | UCI Marathon Series, Bike Maraton, Jelenia Góra

HomeKomentarzeSport

Michał Glanz (Spica Solutions): “to dla mnie najlepszy wyścig sezonu” | UCI Marathon Series, Bike Maraton, Jelenia Góra

Trzeciego dnia kolarskiego weekendu w Jeleniej Górze rozegrany został Bike Maraton, który miał status UCI Marathon Series plasujący wyścig w absolutnej światowej czołówce, o czym niech świadczy chociażby międzynarodowa obsada oraz bardzo wysoki poziom sportowy. Rywalizację wygrali Czech Martin Stosek (Canyon Northwave) oraz Litwinka Katazina Sosna (Torpado Sudtirol). Michał Glanz ukończył rywalizację na 13. miejscu.


Komentarz postartowy:

W miniony weekend wystartowałem w UCI Marathon Series Jelenia Góra. Jest to jedna z sześciu rund Pucharu Świata w maratonie MTB. Dobrze, że takie imprezy są w Polsce i mam nadzieję, że zostaną z nami na następne sezony. Ranga imprezy przyciągnęła kilku naprawdę mocnych zawodników, między innymi zwycięzców tegorocznego HERO Dolomity Katazine Sosnę oraz Andreasa Seewalda, który jest również aktualnym Mistrzem Europy! Oprócz obcokrajowców była też cała polska czołówka.

Trasa maratonu liczyła 88km i 2500m w pionie. Można podzielić ją na dwa fragmenty. Jeden to prosta technicznie i płaska dojazdówka liczącą sobie ok 10-15km, a druga to o dużo cięższa runda, która pokonaliśmy dwa razy.

Od startu było dość mocne tempo. Peleton porwał się już przed głównym podjazdem „Łopata”. Ja zostałem minimalnie za czołówką i podjazd zaczynałem w okolicach 15. miejsca. Jadąc równym mocnym tempem udało mi się wyprzedzić kilku zawodników i na szczycie zameldowałem się już w okolicach 10. miejsca. Zaraz potem czekał na nas najtrudniejszy zjazd na całej trasie. Tutaj największe zaskoczenie. Techniczne elementy zawsze były u mnie słaba stroną. Jednak od niedawna mam przyjemność jeździć na nowym rowerze jakim jest NS Synonym RC1 z karbonowymi kołami od Evanlite ubranymi w opony od Wolfpack’a. Jest to dla mnie totalny „gamechanger”.

Jadąc za zawodnikami, którzy zawsze mi odjeżdżali teraz miałem poczucie, że jest jeszcze rezerwa! Potwierdziła to kolejna runda gdzie jadąc ten zjazd sam, urwałem kilkadziesiąt sekund i jak się później okazało wg Stravy jechałem go szybciej nawet od Mistrza Europy. Oczywiście dużo jeszcze można poprawić w technice moje jazdy, ale rower naprawdę pomaga!

Po wspomnianym zjeździe uformowała się kilku osobowa grupka w której jechałem aż do około trzeciej godziny wyścigu. Niestety wtedy dopadły mnie skurcze, musiałem zwolnić i chwilę dość do siebie. Wtedy uciekło mi też kilka pozycji i wypadłem z top 10. Na szczęście jakoś udało mi się dojść do sobie i byłem w stanie kontynuować jazdę mocnym tempem aż do mety.

Finalnie kończę na 13 miejscu. Jest to dla mnie chyba najlepszy wyścig MTB w tym roku. Chociaż niedosyt pozostał, gdyby nie problemy ze skurczami była szansa na wyższe miejsce. Pracuję już żeby zapobiec w przyszłość takim wydarzeniom. Wyścig w Jeleniej Górze był moim ostatnim startem w tym roku w Polsce.

Przed mną ostatni, ale również największy cel tego sezonu. Już w niedzielę wystartuje w Mistrzostwach Świata XCM na włoskiej wyspie Elba. Jest to dla mnie wielkie wyróżnienie, że przyjdzie mi rywalizować z najlepszymi na świecie z orzełkiem na piersi.

Jeszcze rok temu ścigałem się z licencją cyklosport i bez planu treningowego. Gdyby wtedy ktoś mi powiedział, że teraz będę jechał na Mistrzostwa Świata Rlity to bym nie uwierzył :) Cały wyjazd nie byłby możliwy bez wsparcia mojej drużyny Spica Solutions. Dzięki za wszystko!

COMMENTS

DISQUS: 0