Zrób ścigacza ze średniaka

Zrób ścigacza ze średniaka

Execute – nowa linia komponentów od firmy Accent
Accent Peak – 29er krok po kroku
Flesz #mtbxcpl – 16-09-2017
Wyniki ankiety 2016 [sprzęt]
Paweł Wiendlocha (Accent Team) – Costa Blanca Bike Race

Ostatnio pisałem, o tym jak w prosty sposób budżetowy rower zamienić w dobrze służący rower górski. Dziś chciałbym pójść o krok dalej – załóżmy, że masz już rower za około 2,5 – 4 tysiące złotych i masz przejechany na nim już ponad sezon. Po starcie w swoim pierwszym maratonie zauważasz, że mimo dobrej nogi rower trochę muli. Co robić? Co zmienić, co kupić by nie zbankrutować?

Zacznijmy od tego, że rower gotowy do ścigania po wyjęciu z kartonu praktycznie nie istnieje. Chociaż patrząc na specyfikację rowerów tych za dziesiątki tysięcy można powiedzieć, że to co napisałem to nieprawda. Natomiast odsetek użytkowników, do których trafi akurat ta długość mostka, ten offset sztycy, kąt gięcia kierownicy, skorupa siodła i chwyty jest naprawdę nieliczny. Ja do tej pory jeszcze się z takim rowerem nie spotkałem, ale że dla każdego dobre jest co innego to nie wykluczam, że znajdziesz albo masz już taki rower.

Tak wygląda to w tej najwyższej półce, a jak jest kilka segmentów niżej? Myślę, że konfigurację rowerów można podzielić na kilka segmentów: rama, koła, amortyzacja, osprzęt. Jeśli mamy do czynienia z rowerem HT to myślę, że można się nawet pokusić o wygenerowanie algorytmu, który będzie opisywał taki rower. Oczywiście w tym segmencie wykluczam ramy karbonowe. Jeśli wszystkie wymienione przeze mnie elementy będą na wysokim poziomie, to na pewno przekroczy kwotę 5 tysięcy złotych. Zatem na przykład mając budżet nie przekraczający 4 tysięcy znajdziemy rower z dobrą ramą i osprzętem, ale ze średnim widelcem i słabymi kołami. Takich kombinacji jest wiele, ale zasadniczo zawsze jeden element będzie ciążył mocno w dół.

cube reaction gtc pro 29er

Dobrym nawykiem u producentów jest natomiast zaniżanie wartości roweru na tych komponentach, które sami dobieramy pod siebie lub które najszybciej się zużywają. Zakładając, że masz przejechany już ponad sezon na rowerze, pewnie wiesz też co jest dla Ciebie dobre. Chwyty, kierownica, opony i siodło masz już zapewne upatrzone, więc możesz szukać roweru, który te komponenty będzie miał słabsze, za to inne które zostawisz na stałe – lepsze. Jeśli szukasz roweru po sezonie albo zimą, to można też odpuścić sobie rower z drogą kasetą i łańcuchem. Na pewno nie zaczekasz do sezonu i sprzęt będzie używany. Kaseta i łańcuch zużyją się najszybciej i zapewne na starty kupisz nowy napęd, pewnie już wyższej klasy.

Ok. A teraz wrócę do tego momentu, kiedy wracasz po pierwszym starcie i masz niedosyt. Już wiesz, że bez inwestycji w sprzęt się nie obędzie. Od czego zacząć? Pewnie kiedy spojrzysz na swój rower i na rowery “wycinaków” to od razu pomyślisz: “karbonowa rama!”. Ja na to głównie ze swojego doświadczenia powiem “easy!”. Na początek branie kredytu może nie będzie potrzebne. Po co zaczynać od inwestycji, która może być większa niż 50% wartości całego roweru?

Za to założę się, że w Twoim rowerze są niezbyt lekkie koła i zacznijmy od nich. Pogadaj ze znajomymi albo zapytaj zaprzyjaźnionego serwisanta, czy nadają się one do przerobienia na bezdętkowe. Ja w swoim rowerze miałem na przykład koła na piastach XT, ze szprychami DT Swiss, niestety obręcze nie chciały współpracować z systemami bezdętkowymi. Myślę sobie, piasty są spoko, szprychy poświęcę no, bo do nowej obręczy pewnie będą inne długości i działamy. I teraz pytanie jakie wybrać obręcze? Ja z racji na swoje gabaryty szukałem szerokich obręczy. Szeroka obręcz najczęściej fajnie współgra z systemem bezdętkowym – przy okazji przyczepność jest jeszcze większa. I teraz chyba pora przejść do konkretów.

zalewane kół

Na pewno wielu z Was usłyszy o kilku innych modelach obręczy. Ja powiem o tych najbardziej popularnych lub takich, które ja uważam za spoko. Pisać będę o modelach 29″, bo takich też szukałem dla siebie, ale są też ich odpowiedniki na 650B i 26″. Na początek chyba najczęstszy wybór na trasach maratonów, czyli obręcz ZTR CREST. Lekka i sztywna, ale pamiętaj – zanim ją kupisz zrób wytop poniżej 90 kg. Drugi typ i mój wybór już od dwóch sezonów to WTB KOM. Można też spojrzeć na inny model – WTB FREQUENCYJeśli uważasz, że to nadal za duży wydatek to warto spojrzeć na ACCENT EXETo nowy produkt, ale jeśli będzie tak samo udany jak ramy Peak to można śmiało kupować.

wtb kom

Teraz czas nowe koła uszczelnić. Będziesz potrzebować zestawu do uszczelniania oraz opon, które można uszczelnić. Tutaj wybór jest naprawdę spory i zapewne Twoje ulubione opony się do tego powinny nadawać. Jeśli chodzi o mleczko, to polecam sprawdzić kilku producentów by sprawdzić jak ich produkt działa z Twoimi oponami. FRM, NoTubes, Trezado – każde z wymienionych na pewno dobrze poradzi sobie z uszczelnieniem opony, ale prawdziwy test przychodzi kiedy trzeba zdjąć po sezonie oponę i wymienić mleko. Pod tym kątem na pewno mogę polecić FRM.

Koła masz już całkiem zacne! Tak, trzeba było na to wydać trochę siana, ale na pewno różnica jest wyraźna. Jeździsz na niższym ciśnieniu, opony lepiej trzymają, a koła dzięki niższej wadze lepiej się kręcą.

To teraz zerknijmy na kasetę, ona na pewno sporo waży. Długo na niej już jeździsz? Jeśli tak, to proponuję podmienić ją oraz łańcuch na wyższy model, w zależności od tego czy jeździsz na komponentach SRAM, czy SHIMANO to możesz celować w jakość z półki X.9 / SLX / XT. Uważasz, że to za mało? Masz jeszcze trochę zapasu pieniędzy? Zakładam, że masz rower na 10 rz. napęd i… proponuje zrzucić trochę z wagi korby, zdemontuj zębatki i zaopatrz się w zestaw 1×10 albo 1×11 od HCC Components. Temu zakupowi warto poświęcić więcej czasu, by wybrać odpowiednią dla siebie zębatkę na przód, tak by się za bardzo nie męczyć albo za dużo nie “mielić”. Bonusem w traceniu wagi roweru jest tutaj pozbycie się jednej manetki zmiany biegów, pancerza, linki i przedniej przerzutki. No i teraz trzeba powiedzieć, że fura wygląda dość rasowo!

hcc components

Strzelam, że w rowerze za około 4 tys masz zamontowany widelec klasy Rock Shox Recon. Jeśli jest to właśnie ten model albo amortyzator podobnej klasy, to specjalnie bym na razie nie inwestował w zmianę. To na razie dobry sprzęt. Hamulce? Deore? Alivio albo Avid DB1? To na razie też zostawiamy. Zarówno widelec, jak i porządne hamulce to już trochę inny wydatek, chociaż jak dobrze poszukasz to zestaw Shimano XT możesz kupić za ok. 500-600 zł. Jeśli czujesz, że poprawa hamowania będzie dla Ciebie ważna, to możesz szukać.

Ja natomiast uważam, że warto zainwestować w ogólnie pojęty komfort na rowerze. Wszystkie elementy, które mają wpływ na pozycję na rowerze: sztyca, siodło, mostek, kierownica. Moim zdaniem na długiej trasie im ciało mniej zmęczone, tym pojedzie sprawniej i szybciej nawet na delikatnie cięższym rowerze. I nie patrz na to jakie są trendy. Jeszcze niedawno jeździło się na prostych kierownicach 540 mm z rogami. Dziś niemal standardem jest 720 mm, a ja nawet jeździłem na 780 mm. Jeśli uważasz, że na długiej męczącej trasie, rogi poprawią Twój komfort, pozwolą na więcej możliwości ułożenia rąk na kierownicy to śmiało je zakładaj, chodzi o Twoją wygodę.

fizik aliante

Rzeczy, o których napisałem sprawdziły się w moim przypadku. Zdaję sobie sprawę, że dla Ciebie co innego może być dobre. Tak samo wiem, że ktoś inny może polecić co innego. Pamiętaj jednak, że koniec końców to Twój rower i to Ty musisz próbować, szukać i wynajdować to co pozwoli Ci się nim bardziej cieszyć.

P.S. na koniec pamiętaj, że żeby jeździć to trzeba jeździć jak mawiał wieszcz ;)

COMMENTS

WORDPRESS: 1
  • comment-avatar
    Old2015 3 lata ago

    Ja po 30 latach przerwy znowu zacząłem przygodę z rowerem. Kupiłem stary używany rower (Author) i przez rok przerabiałem go by mi było wygodnie. 4 kierownica okazała się tą naj, Wymieniłem mostek, sztycę, siodełko, napęd. Dodałem solidne bagażniki (przód-tył). Kupiłem przyzwoite chwyty, super opony i dętki, trochę dodatkowych uchwytów i oświetlenia i tak powstał transport na kilkudniowe samotne wypady pod namiot. Jedyny minus to waga po załadowaniu – ponad 50kg, no ale dzięki temu jestem samowystarczalny przez blisko 3 doby (potem muszę dokupić wody i ewentualnie pieczywa).
    Całość kosztowało około 2000 zł (wliczając w to komplet sakw, namiot, sprzęt biwakowy…).
    W 2015 przejechałem 550 km w 6 dni – moja największa wyprawa rowerowa. Może (mam taką nadzieję) w tym roku będzie jeszcze lepiej.
    Powodzenia wszystkim – i nie przejmować się że sił mało, bo małymi systematycznymi kroczkami można się do takich wyjazdów przygotować (ja mam blisko 50 lat i daję radę to i Ty dasz radę!).

  • DISQUS: 1