Michał Glanz (JBG-2 CryoSpace): „to największy sukces w mojej karierze” | Mistrzostwa Polski w maratonie MTB, Bike Maraton, Bardo

HomeSportKomentarze

Michał Glanz (JBG-2 CryoSpace): „to największy sukces w mojej karierze” | Mistrzostwa Polski w maratonie MTB, Bike Maraton, Bardo

Na dystansie blisko 90 km i 2500 metrów przewyższenia w ramach cyklu Bike Maraton w Bardzie rozegrany zostały Mistrzostwa Polski w maratonie MTB, w których rywalizowali najlepsi zawodnicy z całego kraju. W elicie mężczyzn mieliśmy wyścig rozegrany taktycznie przez drużynę JBG-2 CryoSpace, która wzięła nie tylko całe podium, ale Top4. Po tytuł mistrzowski sięgnął Paweł Bernas, a za nim linię mety przekroczyli Michał Paluta, Michał Glanz i Adrian Brzózka!


Komentarz postartowy:

Misję Mistrzostwa Polski zacząłem już we wtorek. W środę rano byłem na trasie razem z kolegami z klubu. Znajomość trasy bardzo pomaga i decyzja o tak wczesnym wyjeździe była strzałem w dziesiątkę! Czwartek i piątek to już krótkie przejażdżki, ładowanie energii przed startem i ostatnie poprawki sprzętowe. W piątek wieczorem, po analizie prognoz pogody, zapadła decyzja o zmianie opon na agresywniejsze. Był to kolejny strzał w dziesiątkę. Przez całą noc padało, czego efektem była duża ilość wody i błota na trasie.

W sobotę o 10:30 ruszyliśmy na trasę. Do pokonania mieliśmy 88km i około 2500m w pionie. Było co jechać. Poprzez wspomniane opady, mimo braku bardzo technicznych elementów, trasa nie należała do najłatwiejszych i jej pokonanie zajęło nam prawie cztery godziny. Zdecydowanie godna Mistrzostw Polski. Słowa uznania dla Mikołaja Dziewy, który ułożył i przygotował nią w ten sposób, że cała przebiegała po unikalnej rundzie!

Od startu szybko zostało nas dziesięciu. Cały skład JBG2 plus Helta, Rożek i Nieboras. Niedługo potem na samotny odjazd zdecydował się Michał Paluta, co z perspektywy całego wyścigu okazało się decydujące. Dzięki jego pracy, moja drużyna była zwolniona z obowiązku dyktowania tempa. Tak upłynęła ponad połowa wyścigu. W okolicach 45km od „peletonu” odrywa się Paweł Bernas i Filip Helta. Różnice nadal są bardzo małe. 56km to jeden z najcięższych podjazdów na trasie. Tylko 600m, ale za to z nachyleniem 15%. Tam czuję się bardzo dobrze, na szczycie doganiam Filipa, widzę Berniego i Michała około 30 s przed sobą . Po tym podjeździe z grupy walczącej o medale odpada Krzysiek, Piotrek i Filip. Zostaję z Adrianem i Karolem Rożkiem. Oczywiście nie gonię kolegów z drużyny, ten ciężar spada na Karola. Ja spokojnie odkładam siły na końcówkę. Wiem, że jeszcze kilka podjazdów przed nami. Następne 20 km mija dość szybko, ale tempo dyktowane przez Karola nie jest bardzo wysokie. Chłopaki z przodu zyskują około minuty przewagi. Tak dojeżdżamy do ostatniego długiego podjazdu na trasie. Zaczyna się bardzo stromymi ściankami. Staram się jechać bardzo mocno, ale nie udaje mi się zrobić tam różnicy. Wspomniany podjazd to prawie 15min jazdy po singlu bez możliwości wyprzedzania. W tym miejscu już wiem, że pierwsze dwa medale pojechały i znajdą się w posiadaniu klubowych kolegów! Pozostaje walka o brąz. Dzięki temu, że objechałem całą trasę wiem, że pozostał jeszcze jeden, dwuminutowy ząbek. Konsultuje się z Adrianem i dostaję zielone światło na atak. Jadę wszystko, na końcu oglądam się za siebie i nie widzę rywali! Do mety pozostało około 5km zjazdu a ja mam przewagę około 20s. Staram się dokręcać gdzie tylko mogę i bezpiecznie dotrzeć na metę. Udaje się. Zdobywam brązowy medal Mistrzostw Polski! To zdecydowanie największy sukces w mojej karierze. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że będę tak mocny i uda mi się go wywalczyć.

Ten sezon był pełen dobrych, jak i gorszych momentów. Sporo problemów ze zdrowiem nie pozwoliło mi prezentować wysokiej formy przez cały rok. Tutaj ogromne podziękowania i ukłony dla mojego Trenera, Rafała Góraka! Spokojnie można powiedzieć, że to on jest architektem tego sukcesu. Tak właściwie to on namówił mnie, żeby na poważnie zająć się kolarstwem i w niecałe dwa lata doprowadził do medalu Mistrzostw Polski w elicie. Na początku sezonu zakładaliśmy dwa główne cele, Mistrzostwa Europy i Mistrzostwa Polski. Na obie te imprezy udało się idealnie wstrzelić z formą i były to dwa najlepsze wyścigi w tym sezonie! Oczywiście nie byłoby to możliwe bez gigantycznego wsparcia mojej drużyny. Jest to zdecydowanie najlepsze miejsce do jakiego mogłem trafić i mam nadzieję, że przez najbliższe sezony właśnie tu będę mógł rozwijać się kolarsko.

Przed mną jeszcze jedno wielkie wyzwanie tego sezonu. Mistrzostwa Świata w maratonie MTB. Już w czwartek lecimy do Danii. Trzymajcie kciuki za cały skład JBG2!

COMMENTS

DISQUS: 0