Nino Schurter Mistrzem Świata po raz DZIESIĄTY!!! | Mistrzostwa Świata w kolarstwie górskim – Les Gets, Francja

HomeSportWyniki

Nino Schurter Mistrzem Świata po raz DZIESIĄTY!!! | Mistrzostwa Świata w kolarstwie górskim – Les Gets, Francja

Wyścig elity mężczyzn mimo tylko kilkuosobowej grupki, której udało się odjechać od reszty stawki okazał się doskonałym sportowym widowiskiem i pokazem umiejętności. Odrobiny szczęścia zabrakło Brytyjczkowi Thomasowi Pidcockowi, którzy do Les Gets przyjechał po tęczową koszulkę Mistrza Świata, a wyjechał z najgorszym sportowym wynikiem – czwartym miejscem. Nino Schurter prowadził wyścig przez wszystkie siedem rund i to właśnie Szwajcar przekroczył linię mety jako pierwszy zdobywając DZIESIĄTY tytuł mistrzowski i tęczową w swojej sportowej karierze!


Siedem okrążeń czyli zapewne prawie półtorej godziny ścigania czeka zawodników elity.

Strzał startera i wyścig o tęczową koszulkę w elicie mężczyzn się rozpoczął!

Od startu mocno wystrzelił Henrique Avancini, ale drobny błąd Titouan Carod na jednej z pierwszych sekcji technicznych powoduje uderzenie w Brazylijczyka i utratę prowadzenie. Do przodu rusza Nino Schurter, Titouan Carod, ale także Vlad Dascalu, Filippo Colombo, Jordan Sarrou czy Christopher Blevins.

Różnice między zawodnikami są niewielkie, Bartek Wawak jedzie na 26. miejsce ze stratą pół minuty. Za plecami Bartka jedzie Tom Pidcock, więc czołówka musi dołożyć wszelkich starań, żeby jak najszybciej wypracować przewagę, której Brytyjczykowi nie da się już zniwelować.

Nino Schurter pokazuje, że inicjatywa jest zdecydowanie po jego stronie. W tej chwili tylko Titouan Carod jedzie na jego kole. Kolejny zawodnicy ze stratą kilku sekund.

Po pierwszym okrążeniu mamy dziewięcioosobową grupkę na prowadzeniu – Schurter, Carod, Colombo, Sarrou, Dascalu, Blevins, Valer Serrano, Litscher i Braidot. W drugiej grupie, ze stratą około 25 sekund jedzie Tom Pidcock.

Prowadząca grupa na górze drugiego zjazdu skurczyła się do czterech osób – teraz mamy tu Sarrou, Schurtera, Colombo i Gaze, za to Pidcock już na 14 miejscu.

Nino Schurter cały czas z przodu, nadaje tempo. Na sekcjach zjazdowych zawodnicy trochę się rozjeżdżają dając sobie większy bufor bezpieczeństwa. Pidcock już dojechał do prowadzącej grupy!

Niefortunny upadek wyklucza z wyścigu Samuela Gaze, który schodząc z trasy trzyma się za rękę…

Trzecie okrążenie. Prowadząca grupka to Nino Schurter, Jordan Sarrou, Luca Braidot i David Valero serrano. Kilka sekund za nimi Alan Hatherly i Tom Pidcock. Kolejni zawodnicy ze stratą blisko pół minuty.

Krzysztof Łukasik na 32., Bartek Wawak na 40., Filip Helta na 45., a Karol Ostaszewski na 71. miejscu.

Przed końcem trzecie okrążenia na drugim podjeździe Pidcock najpierw dojeżdża do prowadzącej grupy, a później – jeszcze przed zjazdem – wychodzi na prowadzenie. Za nim Luca Braidot i Nino Schurter.

Na początku czwartego okrążenia Nino Schurter popełnia błąd i upada, co kosztuje go parę sekund, w tym utratę z czołówką. Jednak po kilkuset metrach jadą znowu wszyscy razem – Pidcock, Valero, Braidot, Sarrou, Schurter i Hatherly.

Pidock zdaje się mieć lekki kryzys. Traci kilka sekund do prowadzącej trójki czyli Valero, Schurtera i Braidot.

Piąte okrążenie, czwórka z przodu znowu razem. Sarrou, Hatherly, Guerrini i Koretzky tracą do pozycji medalowych niespełna pół minuty.

A Polacy? Krzysztof Łukasik na 31. miejscu, Bartek Wawak na 36., Filip Helta na 40., a Karol Ostaszewski na 61.

Na przedostatnim okrążeniu na pierwszym podjeździe Nino Schurter staje w korbach i przeprowadza mocny atak, który rozrywa czteroosobową grupę. Tylko David Valero utrzymuje się na kole Szwajcara. Braidot i Pidcock jadą osobno ze stratą kilku sekund.

Strata Pidcocka to kilkanaście sekund. Żeby tego było mało, na jednym z technicznych elementów, na korzeniach, zalicza niepozorny, ale na pewno bolesny upadek, który kosztuje go kolejne sekundy. Chwilę później okazuje się, że musi zatrzymać się na boksie, żeby wymienić tylne koło.

Duża przewaga i szybki serwis na bufecie pozwala Brytyjczykowi wrócić na trasę nadal na czwartym miejscu, ale ze stratą w okolicach 40 sekund.

Półtora okrążenia do końca. Ale wszystko wskazuje na to, że wyścig rozegrają między sobą Nino Schurter i David Valero Serrano. Luca Braidot nie jest w stanie dojechać do prowadzącej dwójki, choć traci raptem 10 sekund.

Ostatnie okrążenie, Nino wjeżdża razem z Davidem Valero, Braidot traci 7 sekund. Pidcock odrabia 10 sekund, bo mam 32 straty. Na podjeździe jednak staje w korbach i jedzie wszystko!

David Valero Serrano nie odpuszcza, cały czas pilnuje koło Nino Schurtera. Strata Braidot to teraz 13 sekund, a Pidcocka 34.

Pidock ponownie popełnia błąd w tym samym miejscu, gdzie na poprzedniej rundzie zaliczył upadek. Rezygnacja Brytyjczyka sięga chyba limitu.

Nino Schurter w swoim stylu na ostatni zjazd wjeżdża pierwszy, co pozwala mu zbudować kilka sekund przewagi nad Davidem Valero Serrano i pewnie zmierza do mety po DZIESIĄTY w swojej karierze tytuł Mistrza Świata w elicie!

Srebrny medal dla Hiszpana Davida Valero Serrano, brązowy medal dla Luca Braidot.

Polacy pojechali naprawdę niezły wyścig i chyba każdy ma powody do satysfakcji:

  • Krzysztof Łukasik – miejsce 34 / +6:04
  • Bartłomiej Wawak – miejsce 36 / +6:23
  • Filip Helta – miejsce 38 / +6:53
  • Karol Ostaszewski – miejsce 60 / +9:53

Pełne wyniki

COMMENTS

DISQUS: 0