Titouan Carod pojechał swój wyścig | Barłomiej Wawak na 16. miejscu | Puchar Świata w kolarstwie górskim – Mont-Sainte-Anne, Kanadafot. Bartek Wolinski / Red Bull

HomeSportWyniki

Titouan Carod pojechał swój wyścig | Barłomiej Wawak na 16. miejscu | Puchar Świata w kolarstwie górskim – Mont-Sainte-Anne, Kanada

Runda w Mont Sainte Anne nie bez powodu jest wpisana w historię kolarstwa górskie na całej jego przestrzeni, poczynając od 1991 roku. To 27. raz, kiedy tu właśnie rozgrywane są zawody Pucharu Świata. Wymagająca zarówno fizycznie, jak i technicznie runda nie pozwala na najmniejszy błąd wyłaniając najlepszych z najlepszych. Ostatni raz kolarze górscy ścigali się tu w 2019 roku na Mistrzostwach Świata, kiedy triumfowali tu Nino Schurter i Pauline Ferrand Prevot.


Dwa okrążenia rozbiegowe i sześć pełnych rund. Trasa jest bardzo techniczna i wymagająca, więc odpowiednie rozciągnięcie stawki jest tu kluczowe.

Ustały opady, które towarzyszyły wyścigowi kobiet. Ponownie zrobiło się duszno i parno.

Zawodnicy jadą gęsiego, koło w koło. Stawkę prowadzi Titouan Carod. Na 9-10 miejscu widzimy Bartka Wawaka.

Pierwszy przejazd zawodników przez podjazd La Marmotte zakończony ciężką serpentyną z ciasnymi zakrętami. Już w okolicach 10. miejsca widzimy, że zawodnicy schodzą rowerów i biegną. Przez chwilę biegnie także Bartek Wawak, ale szybko wsiada ponownie na rower.

Carod udaje się odjechać rywalom na kilkanaście sekund. W pogoni za nim m.in. Colombo, De Froidmont, Litscher i Hatherly.

Poobijany Nino Schurter jedzie aktualnie na 15. miejscu ze stratą 40 sekund.

Titouan Carod jedzie bezbłędnie i ma już prawie 20 sekund przewagi. Mając 22 sekundy zapasu kończy pierwsze pełne okrążenie. Za nim blisko dziesięcioosobowa grupka pościgowa.

Carod cały czas bezbłędnie, powiększa przewagę do 40 sekund. Grupka pościgowa nie kurczy się, wręcz przeciwnie, dojeżdża do nich Nino Schurter, który konsekwentnie przebija się o kolejne oczka do przodu.

Bartek Wawak aktualnie na 14. miejscu ze stratą trochę więcej niż minuta.

Titouan Carod pewnie jedzie po zwycięstwo. Wjeżdżając na trzecie okrążenie ma już prawie minutę przewagi. Nic nie jest oczywiście pewne, dopóki nie przejedziesz linii mety. Na pewno nie wiadomo kto stanie na pozostałych stopniach podium, bo mamy tu kilkunastu zawodników jadących razem.

Na podjeździe La Marmotte każdy chce jechać z przodu, żeby na serpentynach nie zostać przyblokowanym. Tym razem w grupce z przodu jadą Luca Braidot, De Froidmont i Colombo.

Przewaga Carod przekracza już minutę, a Bartek Wawak na 15. miejscu ze startą półtorej minuty.

Na dwa okrążenia do końca przewaga Carod rośnie do półtorej minuty. Wydaje się, że jego pozycja jest niezagrożona.

Z wyścigu odpada Jose Gerardo Ulloa Arevalo, który ma problem z prawym pedałem. Albo mu się wykręcił albo odpadł. W każdym razie nie był w stanie tego sam naprawić.

Chwilę później Alan Hatherly niefortunnie się podpiera, ześlizguje mu się but i upada.

W tym samym czasie mamy solidne przetasowania w stawce. Nino Schurter jedzie już na 4. miejscu, a tuż za nim David Valero Serrano.

Bartek Wawak cały czas jedzie równo na 14-15 miejscu.

Zostało pięciu zawodników w grze o miejsca na podium – Filippo Colombo, Luca Braidot, Nino Schurter, David Valero Serrano i Pierre de Froidmont

Przedostatnie okrążenie. Jeszcze jest czas na atak na pozycje na podium. Na zjazdach Colombo i Schurter zjeżdżają wyraźnie szybciej budując przewagę nad Valero Serrano i De Froidmont, ale na innych fragmentach rundy ponownie zjeżdżają się razem.

Titouan Carod wjeżdża na ostatnie okrążenie jadąc z przewagą ponad 2 minut po pierwsze zwycięstwo w wyścigu Pucharu Świata. Za jego plecami piątka zawodników cały czas jedzie razem, ponownie z przodu Nino Schurter, który na zjazdach będzie szukał okazji do zbudowania choćby minimalnej przewagi.

Zawodnicy ostatni raz mierzą się z La Marmotte. Mimo, że to Colombo pierwszy jest na agrafkach, to jednak biegnący Valero daje radę go wyprzedzić. Tuż za nimi Nino Schurter.

Valero i Colombo odjeżdżają na kilka sekund, De Froidemont i Schurter tracą kilka sekund.

Na jednej z ostatnich sekcji technicznych Valero musi zsiąść z roweru, Colombo odjeżdża. Jednak różnice są cały czas niewielkie – kilkusekundowe.

Titouan Carod, z niedowierzaniem na twarzy, przekracza linię mety, wygrywając pierwszy w swojej sportowej karierze wyścig Pucharu Świata!

O miejsca na podium sprinterski finisz między Colombo i Valero, ale jednak Szwajcar jest mocniejszy, także pierwszy – podobnie jak Carod – stając na podium wyścigu Pucharu Świata!

Kolejny sprint na kreskę między Braidot, De Froidmont i Schurterem wygrywa Włoch, a Nino „dopiero” na miejscu szóstym.

Bartłomiej Wawak na 16. miejscu ze stratą niespełna czterech minut.

COMMENTS

DISQUS: 0