Jenny Rissveds ponownie najlepsza w short tracku (XCC) | Puchar Świata MTB, Lenzerheide, Szwajcaria

HomeSportWyniki

Jenny Rissveds ponownie najlepsza w short tracku (XCC) | Puchar Świata MTB, Lenzerheide, Szwajcaria

Kolejne dwie rundy Pucharu Świata odbywają się na wysokości ponad tysiąca metrów, dlatego też i Lenzeheide i Andorra są zgrupowane, a wielu zawodników starty w tych dwóch wyścigach poprzedziło zgrupowaniami wysokogórskimi. Runda short track w Szwajcarii jest niesamowicie szybko, co w połączeniu z technicznymi sekcjami czyni ją jedną z trudniejszych i bardziej wymagających.


Dziewięć okrążeń. Grupa nie rozciąga się za bardzo. Na przedzie jedzie Ramona Forchini. Za nią kolejne zawodniczki. Włoszka niestety popełnia jakiś błąd Ramona Forchini rusza mocno.

Na drugim okrążeniu zalicza jakiś drobny upadek i spada na dalsze lokaty. Na prowadzenie wychodzi Rissveds.

Po trzech okrążeniach w czubie cały czas 24 zawodniczki, które jadą z różnicą ledwie 12 sekund.

W połowie wyścigu na prowadzenie wychodzi Lecomte, za nią jedzie Alessandra Keller i Jenny Rissveds. Cały czas w czołowej grupce jedzie kilkanaście zawodniczek.

Na szóste okrążenie w pierwszej grupie wjeżdża czternaście zawodniczek. Każda z nich z równymi szansami na to by wygrać ten wyścig.

Na koniec szóstego widzimy jak Rissveds ogląda się widząc, że jedzie minimalnie szybciej od rywalek. Odjeżdża. Do pogoni zabiera się czwórka – Lecomte, Pauline Ferrand Prevot, Keller i Neff. Jenny Rissveds powiększa przewagę.

Siódme okrążenie utrwala przewagę Szwedki. To już 11 sekund. Goniąca czwórka zdeterminowana i nie poddaje się.

Przedostatnie okrążenie nie przynosi zmian. Przewaga wzrasta do 12 sekund i już chyba zawodniczki pogodziły się, że między sobą będą musiały rozegrać bitwę o niższe stopnie podium.

Szwajcarki odrywają się od czwórki i gonią Rissveds, ale nie ma szans na skasowanie przewagi Szwedki. Jenny Rissveds powtarza wynik sprzed roku wygrywając wyścig short track w Lenzerheide. Za jej plecami miejsca na podium zabezpieczają Alessandra Keller i Jolanda Neff.

Na mecie Jenny Rissveds podkreśla, że trasa w Szwajcarii bardzo przypomina jej trasy z ojczystej Szwecji – dużo korzeni, szybko i intensywnie. Ponadto dodaje, że nie miała strategii na wyścig, ale zorientowała się, że sekcję z korzeniami pokonuję szybciej od rywalek, więc odjechała.

COMMENTS

DISQUS: 0