Michał Topór i Zuzanna Krzystała najlepsi w elicie | Puchar Szlaku Solnego, Tuchówfot. Ola Sulikowska

HomeSportWyniki

Michał Topór i Zuzanna Krzystała najlepsi w elicie | Puchar Szlaku Solnego, Tuchów

W Tuchowie odbył się pierwszy wyścig z cyklu Puchar Szlaku Solnego, który w tym roku obejmuje cztery wyścigi. Można się nawet pokusić o stwierdzenie, że to taki wakacyjny cykl, bo pierwszy wyścig na rozpoczęcie wakacji, jeden w lipcu(razem z Finałem OOM) w Orawce i dwa ostatnie w sierpniu w Chochołowie i Rabce Zdrój.


Wyścig w Tuchowie był jednocześnie Mistrzostwami Małopolski w kolarstwie górskim w olimpijskiej formule cross country. Rywalizowano w kategoriach od 6 lat wzwyż. W każdej z kategorii na starcie stanęło od kilku do kilkunastu osób, tradycyjnie już najmniej licznie obstawione były kategorie kobiece. Do tego stopnia, że w Elicie kobiet Zuzanna Krzystała była jedyną zawodniczką.

W wyścigu elity mężczyzn Michał Topór nie miał sobie równych. Łukasz Helizanowicz dojechał ze startą prawie trzech minut, a Jarosław Żur ponad pięć i pół.

W Juniorach wygrywa Brajan Świder, w Juniorkach Tatiana Gromada.

W poszczególnych kategoriach Masters wygrywają Albert Głowa, Bogdan Czarnota, Zbigniew Zwoliński oraz Stanisław Kowalcze. W kategorii Masters kobiety najlepsza jest Katarzyna Kowalska-Pac.

Pełne wyniki

Mimo faktu, że Puchar Szlaku Solnego ma naprawdę długą historię, to jego wizerunek – mówiąc dość dosadnie – jest żaden. Cykl nigdy nie był dobrze zarządzany w kwestii marketingu, a dziś w zasadzie gdyby nie odświeżona strona internetowa Małopolskiego Związku Kolarskiego, to próżno byłoby szukać z powodzeniem jakichkolwiek informacji. Puchar Szlaku Solnego nie ma aktualnej strony internetowej, nie ma aktywnych kont w social mediach.

Organizatorem każdego z wyścigów jest inny małopolski klub, który pozyskuje środki na organizację we własnym zakresie, a brak jakichkolwiek działań promocyjnych jest potwierdzeniem, że główną motywacją do organizacji są tzw. punkty chlebowe czy dofinansowywane imprezy mistrzowskie. W praktyce, i bardzo w skrócie, większa frekwencja działa na szkodę uczestniczących w zawodach klubów, których zawodnicy zajmowaliby dalsze lokaty, a przez to otrzymywali mniej pieniędzy za osiągnięte wyniki.

COMMENTS

DISQUS: 0