Pierwszy punkt w 2022  | Michał Topór – Puchar Czech Brno

HomeSportKomentarze

Pierwszy punkt w 2022 | Michał Topór – Puchar Czech Brno

Podobnie jak duża część polskich zawodników XC, ja również w pierwszy weekend kwietnia zameldowałem się w Brnie uciekając przed nagłym kontratakiem zimy. Rozgrywany tam Puchar Czech posiadał także rangę UCI C1 i jak zawsze u naszych południowych sąsiadów można było liczyć na mocne ściganie w międzynarodowej stawce. Oprócz Czechów, Polaków i Słowaków uzupełnili ją chociażby Niemcy, Austriacy, Węgrzy czy Szwedzi.

W drodze na linię startu
Fot. Ola Sulikowska

Trasa w Brnie jest mi dość dobrze znana, ponieważ startowałem na niej już wcześniej dwukrotnie. Ostatnim razem było to w 2019 roku na Mistrzostwach Europy, które zaliczam do moich najlepszych występów, jako że zająłem wtedy 22 miejsce wśród Młodzieżowców. Runda sprzyja zdecydowanie zawodnikom mocnym fizycznie, a to za sprawą długich i szybkich podjazdów po bardzo gładkiej nawierzchni. Nie oznacza to jednak, że jest nudna, wręcz przeciwnie. Obecne na niej zjazdy, chociaż nie generują dużych różnic czasowych, to dają ogromną frajdę z jazdy, a do tego wyglądają bardzo efektownie. Pełne okrążenie po trasie możecie „przejechać” razem ze mną tutaj:

Mimo że podczas całego weekendu obeszło się bez opadów śniegu oraz deszczu, temperatura w Brnie także nie rozpieszczała, utrzymując się w trakcie dnia na poziomie 3-5*C. Był to zatem najzimniejszy wyścig XCO jaki miałem okazję jechać w swoim życiu, wpisujący się warunkami atmosferycznymi bardziej w środek sezonu przełajowego.
Na starcie pojawiło się ponad 80 zawodników Elity/U23, na szczęście jednak dzięki punktom zdobytym w ubiegłym roku moja pozycja startowa z numerem 15 była całkiem przyzwoita i dała mi trzeci rząd.

Fot. Ola Sulikowska

Początek wyścigu poszedł mi dobrze i po pierwszym okrążeniu jechałem zaraz za pierwszą dziesiątką. Na drugiej rundzie okazało się jednak, że nieco przegiąłem i straciłem kilka pozycji, spadając najpierw w okolice 15go, a w krytycznym punkcie nawet 17go miejsca. 

Środkowa część wyścigu była dla mnie zdecydowanie najcięższa, szczęśliwie jednak na ostatnich trzech okrążeniach zacząłem znów łapać dobry rytm i odbiłem moje 15ste miejsce startowe. Jest to jednocześnie ostatnia punktowana lokata na wyścigu tej rangi, tak więc było o co walczyć ;) 

Szczęśliwy duet po wyścigu ;)
Fot. Ola Sulikowska

Był to mój pierwszy w tym roku tak dobrze obsadzony oraz długi (1h 37min) wyścig. Rezultat oceniam dość neutralnie. Nie było źle, ani też wybitnie dobrze. Po prostu ok. Z pewnością brakuje mi objeżdżenia, co widać było po problemach z wyczuciem właściwego tempa. Płynność jazdy na zjazdach również pozostawia jeszcze sporo do życzenia, szczególnie w pierwszej fazie wyścigu. Liczę jednak, że w obu tych problemach pomogą kolejne starty i stopniowo się rozkręcę.

Vlog z weekendu obejrzeć możecie poniżej, tymczasem ja szykuję się na kolejne wyścigi. Trzymajcie kciuki :)

COMMENTS

DISQUS: 0