Niespodziewane zwycięstwo Imbuko {Type} DEV na 5. etapie ABSA Cape Epicfot. Nick Muzik/Cape Epic

HomeSportWyniki

Niespodziewane zwycięstwo Imbuko {Type} DEV na 5. etapie ABSA Cape Epic

Marco Joubert i Pieter du Toit z RPA (Imbuko {Type} DEV) wygrali 115-kilometrowy etap 5. edycji Absa Cape Epic po emocjonującej ucieczce 70 km przed etapem z Greyton do Stellenbosch. Z kolei w rywalizacji kobiet Sofia Gómez Villafane i Haley Batten (NinetyOne-songo-Specialized) wygrały 5. etap jednocześnie umacniając swoją pozycję liderek klasyfikacji generalnej. Prowadzą teraz z ponad 15 minutową przewagą nad Faces Rola (Candice Lill i Mariske Strauss), które zajęły drugie miejsce na 5. etapie.


Kolarze z RPA, którzy już wcześniej nosili koszulki Absa African Men’s jako czołowa afrykańska drużyna męska na tej imprezie, przejechali ostatnie 45 km etapu samotnie na czele, a goniąca ich grupa nie była w stanie ich dogonić.

Było to ich pierwsze w historii zwycięstwo etapowe w Absa Cape Epic.

„To niesamowite uczucie” – powiedział Marco Joubert. „W połowie etapu były dwa podjazdy, na których prawie odpadłem, ale udało mi się utrzymać i jechaliśmy dalej. To nierealne i zupełnie niespodziewane. Jestem bardzo zadowolony z tej jazdy”.

Imbuko {Type} DEV przeprowadzili atak, gdy po trzecim punkcie wodnym wśród czołowej grupy otworzyła się luka. Pieter du Toit zauważył okazję i ruszył do przodu. „Powiedziałem do Marco: 'Jedziemy, jedziemy’. Potem przez całą drogę do mety jechałem jak po nitce do kłębka. Przez większość czasu czułem, że wszystkie kontrolki świecą mi się na czerwono, do tego jedząc tyle żeli ile tylko się dało”.

fot. Nick Muzik/Cape Epic

Joubert dodał, że na finiszu mieli ograniczoną taktykę. „Szczerze mówiąc, nie zastanawialiśmy się zbytnio nad strategią. Od momentu, gdy się urwaliśmy, jechaliśmy po prostu na płaskim terenie. Mieliśmy trochę szczęścia z wiatrem w plecy, ale były też trudne wiatry boczne i czołowe na niektórych odcinkach; po prostu spuściliśmy głowy i liczyliśmy na najlepsze!”.

Wcześniej na tym etapie wyścig ożywił się na podjeździe Rusty Gate w wiosce wyścigowej Elandskloof. Jak można się było spodziewać, Speed Company Racing od samego początku jechali na 120%. Odpadli tuż po podjeździe, ale na pierwszym zjeździe wrócili do czołówki.

Stamtąd przeskakiwali na przód i tył czołówki, zanim po raz ostatni odpuścili się około 75 kilometra etapu, pozwalając tym samym na prowadzenie grupom Canyon Northwave MTB, Imbuko {Type} DEV, Bulls, Toyota-New. DEV, Bulls, Toyota-NinetyOne-Specialized, Wilier-Pirelli i Wilier 7C Force 1 na uformowanie się. Imbuko {Type} DEV rozpoczęło ucieczkę po chwałę krótko po punkcie kontrolnym na 69 km.

fot. Nick Muzik/Cape Epic

Po tym jak Joubert i Du Toit przeprowadzili decydujący atak, Canyon Northwave MTB i Toyota-NinetyOne-Specialized dobrze współpracowały i jechały jako czteroosobowa grupa goniąca. Zdecydowali się nie gonić zbyt mocno, skupiając się na tym, by zyskać więcej czasu na Speed Company Racing.

„Plan był taki, by trzymać Speed Company Racing w ryzach” – powiedział Andreas Seewald, zawodnik w żółtej koszulce. „Ale oni dużo ryzykowali i udało im się uciec. Musieliśmy ciężko pracować, aby ich dogonić i to nas trochę stresowało. Po pewnym czasie wszyscy wrócili do siebie, a ich ataki zostały zneutralizowane. Pod koniec jechało nam się dobrze i cieszymy się, że zajęliśmy drugie miejsce, dzięki czemu możemy zyskać trochę czasu dla pozostałych drużyn w klasyfikacji generalnej.”

Matt Beers, obecnie drugi w klasyfikacji generalnej wraz z partnerem Christoperem Blevinsem, był zadowolony z kolejnej solidnej jazdy, ale wyraźnie cieszył się z wygrania etapu przez drużynę z RPA. Po przekroczeniu linii mety podjechał prosto do Jouberta i Du Toita, by im pogratulować. „To była dobra jazda. Cieszę się razem z chłopakami. To ważne, że kolarze z RPA wygrywają etapy Absa Cape Epic”.

Podobnie jak w wyścigu mężczyzn, także w rywalizacji kobiet selekcja poszła na stromym podjeździe Rusty Gate z wioski wyścigowej Elandskloof, NinetyOne-Songo-Specialized i Faces Rola dały z siebie wszystko. Pozostałe drużyny w kategorii kobiet próbowały z całych sił dorównać im tempa, ale wkrótce zaczęły się wycofywać. „To był niesamowity wysiłek całej naszej czwórki” – powiedział Batten. „Potem było tak, jakbyśmy byli jedną drużyną złożoną z czterech kobiet!”.

Do 5-kilometrowego punktu kontrolnego na szczycie wzniesienia, dwie prowadzące drużyny NinetyOne-songo-Specialized i Faces Rola miały już minutę przewagi nad zajmującymi trzecie miejsce Private Client Holdings (Mari Rabie i Hayley Preen).

Od tego momentu wyścig był rywalizacją dwóch ekip, w którym Gómez Villafane, Batten, Lill i Strauss dzieliły się pracą podczas 115-kilometrowego etapu, walcząc z wiatrem czołowym i bocznym, szczególnie podczas jazdy wokół zapór wodnych na trasie.

NinetyOne-songo-Specialized kontratakowały i wydawało się, że etap jest już rozstrzygnięty, jednak Strauss zaatakowała na 5km do mety. Tym razem Lill nie była w stanie podążyć za nimi, co pozwoliło Batten i Gómez Villafane oddalić się od Faces Rola na ostatnim, krótkim i stromym podjeździe pod Coetzenburg. Liderki w pomarańczowych koszulkach dotarły do mety, odnosząc kolejne zwycięstwo w etapie kategorii kobiet CM.com.

Polska dwójka – Adam Żuchliński i Sławomir Misiaszek kończą etap po blisko 7 godzinach w siodle, ze stratą blisko dwóch godzin do zwycięzców. Zajmują 270. miejsce open i 32. miejsce w kategorii. W generalce ich strata open to ponad 10 godzin, a zajmowane miejsca to odpowiednio 248 i 30.

Warto tu podkreślić, że na ponad 550 ekip, które wystartowały, jadą już tylko 384.

Więcej o perypetiach polskiej dwójki znajdziecie na ich fanpage.

Sobotni etap 6. to dzień na szlakach Stellenbosch, gdzie kolarze zmierzą się z trasami Banhoek, Idas Valley i Jonkershoek. Możliwości mijania będą ograniczone, więc taktyka będzie kluczowa na przedostatnim etapie 2022 Absa Cape Epic.

COMMENTS

DISQUS: 0