Filip Helta (SGR Specialized): “celowaliśmy tylko w zwycięstwo” | MP XCM, Srebrna Góra

HomeKomentarzeSport

Filip Helta (SGR Specialized): “celowaliśmy tylko w zwycięstwo” | MP XCM, Srebrna Góra

W sobotę 11 września w Srebrnej Górze w ramach cyklu Bike Maraton rozegrane zostały Mistrzostwa Polski w maratonie MTB, które w kategorii elita padły łupem zawodników ekipy SGR Specialized. Mistrzem Polski został Filip Helta, a podium uzupełnili Karol Rożek i Piotr Konwa. W elicie kobiet bezkonkurencyjna była Maja Włoszczowska.


Komentarz postartowy:

Tytuł Mistrza Polski XCM to dla nas wielki sukces. Przed startem celowaliśmy tylko w zwycięstwo. Wiedzieliśmy, że mamy silną drużynę i jesteśmy gotowi wygrać ten wyścig. Od startu zostało narzucone mocne tempo, na pierwszym długim podjeździe pod Przełęcz Srebrnogórską zaczęli atakować zawodnicy JBG-2 CryoSpace. Musieliśmy kasować ataki, kilku zawodników z innych drużyn na początku nam w tym pomagało.

Z biegiem rywalizacji był to pojedynek dwóch drużyn. Na 20. kilometrze Krzysiek Łukasik zaatakował, zebrałem się za nim w pościg. Próbowałem skasować jego przewagę na krótkim singlu, niestety zbliżyłem się tylko na około 10-15 sekund. Kontynuowałem pościg równym bardzo mocnym tempem. Mijały kolejne kilometry, a ja wisiałem za nim 10-15 sekund.

Dopiero na 42. kilometrze dojechałem do Krzyśka. Pościg trwał 22 kilometry. Na długo zapamiętam ten samotny rajd. Gdy dojechałem do rywala, nie miałem pojęcia kto i z jaką stratą jedzie za nami. Postanowiłem pojechać z Kokosem po zmianach do mety. Podczas jazdy widziałem, że idzie mu trochę ciężej. Jego tempo spadło. Czułem, że sam jadę z rezerwą. Nie szarpałem, dostosowałem się do tempa i czekałem na dobry moment do ataku. Znałem trasę i wiedziałem gdzie mogę próbować odskoczyć.

Jadąc singlem podjazdowym kilka esek niżej słyszę wołanie chłopaków z mojej drużyny, okazało się, że porwali rywali i jadą we dwóch. Diametralnie zwolniłem i czekałem na Karola oraz Piotrka. Jechaliśmy razem, byliśmy we trzech na jednego, nadawałem spokojne równe tempo dając im chwilę na odpoczynek po dwójkowej pogoni. Dojechaliśmy u podnóże Góry Czeszka, właśnie tam postanowiłem mocniej nacisnąć na pedały i porwać Krzyśka. Okazało się, że go odcięło i nie był w stanie montować ataku, cała nasz trójka w tym momencie była przed nim.

Kontynuowaliśmy wyścig we trójkę, pokonując bezpiecznie zjazdy oraz techniczne odcinki.

Na metę wjeżdżam jako pierwszy, Karol drugi a Piotrek trzeci. Chyba nikt się takiego scenariusza nie spodziewał, zrobiliśmy to i zgarnęliśmy komplet medali Mistrzostw Polski w maratonie MTB Elity. Podziękowania dla całej drużyny za wsparcie i pomoc na trasie oraz poza nią.

Gratulacje dla organizatorów. Wielki szacunek za ogromne poświęcenie i ogrom włożonej pracy dla całej ekipy SGR – ludzi z pasją. To były niesamowite Mistrzostwa.

COMMENTS

DISQUS: 0