Legenda amerykańskich przełajów, Katie Compton na dopingufot. Roxanne King

HomeSport

Legenda amerykańskich przełajów, Katie Compton na dopingu

Moment, gdy zasłużony sportowiec, który przez lata był wzorem dla kibiców wpada na dopingu to zawsze trudna i przykra historia. Pozytywny wynik testu legendy przełajów, Katie Compton to spore rozczarowanie. 


Katie Compton to pięciokrotna medalistka mistrzostw świata w cyclocrossie i piętnastokrotna (z rzędu!) mistrzyni USA. Badanie, które dało pozytywny wynik na obecność sterydów anabolicznych wykonany poza wyścigiem, we wrześniu 2020r. 

Choć niespełna czterdziestotrzyletnia zawodniczka ogłosiła zakończenie kariery tej wiosny, w marcu 2021, Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) nałożyła na Compton czteroletnią dyskwalifikację. Sama zawodniczka wydała oświadczenie, w którym zaprzecza stosowania dopingu. 

Cała sytuacja jest zarówno przykra jak i intrygująca. 

Wyniki badania pobranej próbki były negatywne pod kątem wszystkich zabronionych substancji. Taką informację otrzymała Compton, jednakże USADA postanowiła ponownie sprawdzić materiał w lutym 2021 w związku z wykrytymi nieprawidłowościami w paszporcie biologicznym.

Paszport biologiczny to budowany przez lata na podstawie kolejnych kontroli profil parametrów sportowca, głównie morfologii krwi i poziomu hormonów. Pojawiające się w paszporcie anomalie są analizowane przez akredytowanych ekspertów i mogą być podstawą albo do ponownego przebadania wcześniej pobranych próbek albo zlecenia dodatkowych kontroli u podejrzanego zawodnika.

W związku z wątpliwościami, postanowiono je rozwiać przy pomocy dziesięciokrotnie droższego testu. Standardowe badanie wykrywające doping sterydami porównuje stosunek testosteronu do epitestosteronu (na tej podstawie “zwycięstwo” w Tour de France 2006 stracił Floyd Landis). W przypadku Compton próbka moczu została zbadana testem, który umożliwia rozróżnienie testosteronu naturalnie znajdującego się w organizmie i tego podanego z zewnątrz. Ten test (CIR, Carbon Isotope Ratio) zakończył z kolei karierę Toma Danielsona (byłego kolarza m.in. Discovery Channel).

Ponieważ przy aplikacji niewielkich dawek testosteronu, poziom testosteronu do epitestosteronu szybko wraca do normy (nawet w ciągu jednej nocy), skuteczność tradycyjnego testu jest bardzo dobra, jednak w bardzo krótkim oknie czasowym. 

Test CIR bazuje natomiast na stosunku izotopów węgla (-12 i -13, różnych dla testosteronu naturalnego i syntetycznego). Udowadnia więc nie efekt stosowania dopingu a właśnie samo przyjęcie niedozwolonej substancji.

Mocz Compton został przebadany właśnie w ten sposób, wynik okazał się pozytywny, USADA nałożyła na nią dyskwalifikację. 

Niewielkie dawki testosteronu sportowcy przyjmują głównie w celu poprawy regeneracji organizmu. Test CIR jest na tyle dokładny, że może dać wynik pozytywny w przypadku przyjęcia przez sportowca zanieczyszczonego suplementu.

W wydanym oświadczeniu sama zawodniczka nie poczuwa się do winy i twierdzi, że nie wie, dlaczego test jej próbki dał wynik pozytywny. 

Wynajęła prawnika, który miał jej pomóc dowiedzieć się, w jaki sposób syntetyczny testosteron dostał się do jej organizmu. Ponieważ od pobrania próbki do jej ponownego przebadania i poinformowania zawodniczki minęło pięć miesięcy, okazało się to niemożliwe. Compton zaprzestała kosztownych poszukiwań i przyjęła karę USADA. 

Deklaruje jednak, że w czasie całej swojej kariery była zawodniczką “czystą”, występującą publicznie przeciwko niedozwolonemu wspomaganiu. Co więcej, zwracała szczególną uwagę na skład przyjmowanych leków czy suplementów. Na koniec wreszcie, poza aspektem etycznym, podkreśla, że doping sterydami jest szczególnie niebezpieczny ze względu na zaburzenie gospodarki hormonalnej i to kolejny powód, dla którego nigdy się nań nie decydowała. 

Zakończenie wieloletniej kariery w taki sposób pogrążyło ją w smutku i złamało serce. 

Choć z jednej strony postać Katie Compton budzi sympatię, sama zawodniczka była wzorem i motywacją dla kilku pokoleń kobiet ścigających się w przełajach, trudno wątpić w wiarygodność wyników badań. Test CIR nie został przeprowadzony z powodu czyjegoś widzimisię a ze względu zaobserwowanych nieprawidłowości w paszporcie biologicznym.

W przykry sposób kolarstwo traci więc kolejną legendę. Teraz wiele zależy od samej Compton, jak poradzi sobie w okresie dyskwalifikacji oraz, jeśli się na to zdecyduje, w jaki sposób wróci do świata sportu. 

COMMENTS

DISQUS: 0