Bartosz Wentland (Akademia Kolarska Bonecki): „dać z siebie 100%, jak zawsze.” | MP XCO 2021, Boguszów-Gorcefot. Wojciech Wentland

HomeSportKomentarze

Bartosz Wentland (Akademia Kolarska Bonecki): „dać z siebie 100%, jak zawsze.” | MP XCO 2021, Boguszów-Gorce

W dniach 6-8 sierpnia 2021 w Boguszowie Gorcach pod hasłem #MTBpowracaDoDomu rozegrane zostały Mistrzostwa Polski w kolarstwie górskim w olimpijskiej formule cross country. W piątek rywalizowały sztafety, a w sobotę i niedzielę odbyły się starty indywidualne. Ostatni dzień rozpoczął się od wyścigu w kategorii Junior Młodszy, który był Finałem Ogólnopolskiej Olimpiady Młodzieży. Rywalizację wygrał Brajan Świder z KS Luboń Skomielna Biała. Relacje z poszczególnych dni dostępne są pod tym linkiem.


Komentarz postartowy:

W tym roku szosa stała się moim priorytetem. Mimo wszystko, za każdym razem postanawiam zahaczyć o najważniejsze imprezy MTB XCO. Tym bardziej, że kwalifikacje na start wywalczyłem na wyścigu w Walimiu. Wakacje i lekki odpust od diety, regeneracji, spowodował, że na MP przyjechałem z totalnym luzem. Nie myślałem kompletnie o wyniku. Jedyne założenie? Dać z siebie 100%, jak zawsze.

Wyjątkowo, mistrzowskie ściganie zacząłem już w piątek – razem z Mają Józkowicz postanowiliśmy wziąć udział w sztafetach mieszanych. Cztery okrążenia. Ja ruszyłem jako pierwszy. Szybka zmiana, wystartowała Maja. No i jeszcze raz to samo. Skończyliśmy w połowie stawki. Ale wiesz co? Uważam, że jest to nasze nowe doświadczenie, które jest ważniejsze niż sam wynik. Brakuje mi również objeżdżenia tras XC. Dlatego po piątkowym, wyścigowym poznaniu trasy i przepaleniu nogi byłem gotowy na start główny w niedzielę o 9:30.

fot. Wojciech Wentland

Przyjazd na niedzielny, indywidualny start był chyba najmniej przyjemnym momentem całej imprezy – mokro, pochmurnie, brak motywacji. Postanowiłem, że trasę przejadę jeszcze raz ze względu na zmianę warunków pogodowych. I w sumie dobrze zrobiłem, bo nocny deszcz sprawił, że trasa była masakrycznie śliska. I nie chodzi tylko o błoto. Odsłonięte korzenie na trawersach powodowały, że koła żyły własnym życiem.

fot. Wojciech Wentland

Start z piątej linii (chyba, bo byłem na tyle z tyłu, że nie zwróciłem uwagi) spowodował, że stres mnie nie zżerał. Będę gonił. Wyścigowa taktyka? Wrzucić 6 bieg i spróbować utrzymać go do końca. Ruszyliśmy. Po ostrej przepychance na pierwszej rundzie przebijam się do top 10. Każdy podjazd staram się wjeżdżać naprawdę twardo, aby gonić kolejnych rywali. Na ostatniej rundzie dostaję od Mamy info, że jestem już na siódmej pozycji. Niestety przez ogrooomne błoto na płaskim odcinku spadł mi łańcuch i tak straciłem dwi pozycje (korby i przerzutki spod błota nie było widać). Ostatecznie, starając się odrobić stratę, wjeżdżam na metę jako 8. zawodnik. Na wynik złożyły się głównie dwa czynniki: mało błędów technicznych na tej ślizgawicy oraz oczywiście mocna noga.

fot. Wojciech Wentland

Refleksje? Wiem, że warto celować w wysokiej rangi wyścigi MTB, bo jest szansa na dobry wynik. Znowu MP’ki kończę w top 10, tym razem jestem 8. juniorem młodszym MTB XCO w Polsce.

Chwilę odpoczynku po ostatnich zwariowanych, kolarskich tygodniach i czeka mnie klubowe zgrupowanie w górach oraz Górskie Szosowe Mistrzostwa Polski.

Najświeższe informacje na temat sportowych poczynań Bartka można śledzić za pośrednictwem jego kont w social mediach – facebook i instagram.

COMMENTS

DISQUS: 0