Michał Glanz (Spica Solutions) : “na zjazdach cały czas minimalizuję starty” | Bike Adventure, Szklarska Poręba

HomeKomentarzeSport

Michał Glanz (Spica Solutions) : “na zjazdach cały czas minimalizuję starty” | Bike Adventure, Szklarska Poręba

Na trzecim etapie Bike Adventure na dystansie PRO czekała na zawodników trasa licząca 62 km i 1600 m przewyższenia. W grze o podium cały czas ekipa JBG-2 CryoSpace, SGR Specialized oraz samotny wojownik – Michał Glanz. Tym razem najszybszy był Adrian Brzózka, który dosłownie o kilka sekund wyprzedził Piotra Konwę i Karola Rożka. O tym co się działo bezpośrednio z przodu stawki jak zwykle przeczytacie w komentarzu postartowym Wojtka Halejaka.


Poniżej za to historia tego samego wyścigu oczami Michał Glanza, który tracąc 12 minut do zwycięzcy zameldował się na 6. miejscu:

Trzeci etap Bike Adventure przeszedł do historii. Już pierwszy podjazd praktycznie uformował kolejność na mecie. Mocne tempo narzuciła dwójka z SGR, koło utrzymał Adrian i Wojtek. Ja miałem jeszcze odrobinę rezerwy, ale stwierdziłem, że nie chcę wystrzelać się na początku i nie będę w stanie tym tempem przejechać całego etapu. Jechałem swoim mocnym rytmem, koło złapali mi Mikołaj i Mariusz.

W międzyczasie Wojtek minimalnie odpuścił. Zdecydowałem się lekko podkręcić tempo i dospawać. W ten sposób uformowały się dwie grupy. Pierwsza trójka i nasza czwórka. Na ok 20km dojechaliśmy do najtrudniejszego zjazdu dzisiejszego dnia. Niestety nie jestem jeszcze w stanie jechać tempem ścisłej czołówki. Tracę ok 20 sekund. Niby niewiele, cały czas widzę uciekających mi zawodników. Na nieszczęście dla mnie po tym trudnym zjeździe następuje seria prostych szutrowych odcinków w dół, na których powinno się jechać z prędkościami ok 50km/h. No wlaśnie, powinno.

Niestety w tym sezonie zdecydowałem się na zębatkę 30t, która świetnie sprawdza się przy wyścigach XC, tutaj niestety okazała się za mała. Nie byłem w stanie nic zrobić i pozostało mi patrzeć jak rywale odjeżdżają. Tym sposobem znów zostałem sam ze sobą na kolejne 40km, jak to miało miejsce na etapie II. Staram się jechać równo, bez podejmowania zbytniego ryzyka. Obawiam się złapania kapcia, czuję, że czasem zdarza mi się lekko dobić tylne koło. Na szczęście bez konsekwencji. Najtrudniejsze dla mnie są nie same zjazdy, a odcinki płaskie, lub nawet lekko pod górę po dzikich trawersach. Nie jestem w stanie praktycznie na nich pedałować, tylko muszę stać w korbach. Na takich miejscach full robi największą różnice.

Na ok 15km do mety doganiam Mikołaja, który ma mocnego pecha, dziś również złapał kapcia. Ostatni podjazd do mety dłuży się niemiłosiernie. Jest to ponad 5km wspinaczka. Udaje mi się utrzymać przyzwoite tempo i na metę wjeżdżam na solidnej 6 pozycji. Wobec wycofania się Piotra Brzózki awansuję na 5 miejsce w GC! Jutro ostatni etap. Pierwsza czwórka jest już poza zasięgiem, jednoczenie Mariusz Kozak depcze mi po piętach i mam już tylko niewiele ponad 3min przewagi.

Plan na wtorek to obrona 5 miejsca, byłby to dla mnie nie lada sukces :) Już teraz wyścig mogę zaliczyć do udanych. Jestem w stanie rywalizować jak równy z równym z czołówką polskiego MTB na podjazdach a na zjazdach cały czas minimalizuję starty i uczę się coraz więcej!

Pełne wyniki 3. etapu Bike Adventure 2021

COMMENTS

DISQUS: 0