Komentarze postartowe – elita mężczyzn | Puchar Świata MTB XCO, Albstadtfot. Bartek Wolinski / Red Bull

HomeKomentarzeSport

Komentarze postartowe – elita mężczyzn | Puchar Świata MTB XCO, Albstadt

Social Media, już nie Facebook, a coraz częściej Instagram, skracają drogę komunikacji między zawodnikami oraz fanami. Przykładem tego niech chociażby będzie poniższa lista szybkich krótkich, czasem dłuższych komentarzy postartowych, które pojawiły się w ciągu kilku godzin od zakończenia wyścigów. Zapraszam do lektury.


Nino Schurter (Scott SRAM) – elita mężczyzn, 2. miejsce

Cóż mogę powiedzieć. Czułem się mocny, wierzyłem w możliwość wygranej i dałem z siebie wszystko. Jestem dumny z ze swojej jazdy. Jeśli to za mało by być pierwszym, to muszę to zaakceptować i dalej trenować ciężko by osiągnąć to co chcę – najwyższy stopień podium. Gratulacje dla Victora Koretzky’ego za jego pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata.


Mathias Flueckiger (Thomus RN) – elita mężczyzn, 3. miejsce

Cały czas jestem pod wrażeniem tego co udało mi się osiągnąć. Zacząłem tydzień od paskudnego przeziębienia, którego się nabawiłem po Tour de Romandie. Ale nie poddałem się wierząc, że będę gotowy na niedzielny Puchar Świata. Na rozbiegówce nie czułem się najlepiej, ale czułem że wszystko jest możliwe. Pod koniec drugiej rundy byłeym już na czele pierwszej grupy a sam czułem coraz lepiej. Uświadomiłem sobie, że możliwość wygrania wyścigu jest naprawdę zasięgu.

Na ostatniej rundzie, będąc cały czas na prowadzeniu, uszkodziłem przewód od droppera, który był cały czas opuszczony. Praktycznie całe ostatnie okrążenie musiałem jechać na stojąco… to było naprawdę wyczerpujące dla moich nóg. W tej sytuacji obrona trzeciego miejsca jest dla mnie jak zwycięstwo. To było trochę jak wojna psychologiczna, którą toczyłem z pechem. No i oczywiście gratulacje dla Victora Koretzky’ego za jego pierwsze zwycięstwo w Pucharze Świata. (źródło)


Tom Pidcock (Ineos Grenadiers) – elita mężczyzn, 5. miejsce

Z numerem 100 i odległym startem kończę na 5 miejscu. Do tego jeszcze łapię kapcia. Lubię to MTB! (źródło)


Anton Cooper (Trek Factory Racing) – elita mężczyzn, 6. miejsce

Szóste miejsce to najlepsze moje otwarcie Pucharu Świata w elicie. Trochę szkoda, że byłem tak blisko podium ale na pół okrążenia do mety zacząłem słabnąć. Tym bardziej czekam kolejnego weekendu i kolejnej okazji do walki o czołowe lokaty. Ogromne podziękowania dla ekipy Trek Factory Racing za wsparcie oraz mechanika Jima Byrana za perfekcyjne ustawienie roweru. Nie osiągnąłbym tego bez ich wsparcia. To prawdziwy zaszczyt nosić paprotkę kiwi tu, na Pucharze Świata. Mam nadzieję, że wkrótce zaprezentuję ją na podium. Ponadto wyrazy uznania dla Albstadt i UCI za przygotowanie i bezpieczny przebieg imprezy, codzienne testy oraz wszystkie procedury. To naprawdę fantastyczne móc wrócić do ścigania, wszyscy – zarówno zawodnicy, jak i kibice – bardzo cieszymy się na tę namiastkę normalności. Dzień, kiedy kibice ponownie staną wzdłuż trasy zawodów będzie wyjątkowy! (źródło)


Mathieu van der Poel (Alpecing Fenix) – elita mężczyzn, 7. miejsce

Siódme miejsce. Muszę jeszcze popracować nad lepszą dyspozycją, ale cieszę się z powrotu do ścigania na moim Canyonie Lux. Aż trudno uwierzyć, że minęły już prawie dwa lata od mojego ostatniego wyścigu MTB. Ależ mi tego brakowało! (źródło)


Henrique Avancini (Cannondale Factory Racing) – elita mężczyzn, 10. miejsce

Dziesiąte miejsce. Zaliczyłem bardzo dobry początek wyścigu, później jednak trudno utrzymać mi się było w grupie, dopiero pod koniec ponownie złapałem dobre tempo. Jeśli chodzi o Albstadt to udało mi się trochę poprawić jazdę na tej rundzie. Teraz myślę już o kolejnym wyścigu. Wszystkim dziękuję za wsparcie. (źródło)


Jordan Sarrou (Specialized Factory Racing) – elita mężczyzn, 11. miejsce

Liczyłem na więcej niż 11. miejsce. Do połowy wyścigu czułem się dobrze jadąc w prowadzącej grupie, ale później nie mogłem znaleźć w sobie siły by się utrzymać. Za tydzień kolejny wyścig i kolejna szansa. (źródło)


Christopher Blevins (Trinity Racing) – elita mężczyzn, 13. miejsce

13. miejsce w moim pierwszym Pucharze Świata w elicie. Oczywiście, że jestem dumny z tego wyniku i bardzo wdzięczny wszystkim, tym blisko i tym daleko, dzięki którym udało mi się to osiągnąć. Ale najlepsze co mnie dziś spotkało to oglądanie świetniej jazdy Haley Batten, która wywalczyła trzecie miejsce wśród najlepszych zawodniczek na świecie. Oglądałem jej walkę, to jak pokonywała każdy fragment trasy, jak walczyła na każdym metrze, ale wiedziałem też, że jest do tego zdolna. To był dobry weekend dla ekipy Trinity Racing! (źródło)


Stephane Tempier (Trek Factory Racing) – elita mężczyzn, DNF

Nie było żadnego cudu. Przez ostatnie tygodnie starałem się jak najwięcej zregenerować, ale to nie wystarczyło. Cross country to przede wszystkim sport kondycyjny, a gdy ciało nie jest zdrowe, nie robi się postępów. Spróbuję szczęścia ponownie w Novym Meste na Morave w kolejny weekend, ale potem będzie moment na regenerację, by powrócić do szczytu formy na lato. Gratulacje dla Victora Koretzky’ego za wyścig który miał przez cały czas pod kontrolą. (źródło)


Filippo Colombo (Absolute Absalon BMC) – elita mężczyzn, DNF

Mój Puchar Świata zaczął się źle w piątek, a w niedzielę było jeszcze gorzej. Zaliczyłem paskudny upadek, który zakończył się hospitalizacją. Na chwilę obecną wiem, że mam pękniętą miednicę, a przede mną kolejne badania, które pokażą skalę kontuzji. Na szczęście nie boli tak bardzo. Dziękuję za wszystkie wiadomości, będę Was informować na bieżąco! (źródło)

COMMENTS

DISQUS: 0