Epicka batalia w Namur  – Mathieu van der Poel przed van Aert’em i Pidcock’iemfot. UCI

HomeSportWyniki

Epicka batalia w Namur – Mathieu van der Poel przed van Aert’em i Pidcock’iem

Niedzielny Puchar Świata w kolarstwie przełajowym w Namur był pierwszą w tym sezonie bezpośrednią konfrontacją Mathieu van der Poel’a i Wout van Aerta. Ponadto na starcie stanął także Tom Pidcock, który tydzień temu w Gavere okazał się szybszy od Holendra. W zasadzie same mocne nazwiska zdominowały listę startową – Mistrz Europy Eli Iserbyt, zwycięzca PŚ CX w Taborze – Michael Vanthourenhout, Lars van der Haar, Quinten Hermans, Toon Aerts, Laurens Sweeck. W sumie na starcie stanęło 65 zawodników z aż 13 krajów. Jednocześnie aż 34 zawodników zostało zdublowanych, a trzej nie ukończyli rywalizacji.

O tym wyścigu zapomnieć będzie chciał na pewno Eli Iserbyt, który zaraz po starcie miał problemy z napędem i po kilkudziesięciu metrach musiał zsiąść z roweru i biec do najbliższego boksu. Szacunek za determinację, bo mimo świadomości straty do czołówki, braku szansa na walkę o podium a nawet z perspektywą dubla, powalczył i pojechał. Ostatecznie odnotował blisko 5 minut straty i został zdjęty z rundy na jedno okrążenie do końca.

Rywalizacja w czołówce zgodnie z przewidywaniami szła pod dyktando czterech zawodników – grupkę na którą składali się Mathieu van der Poel, Wout van Aert, Michael Vanthourenhout prowadził Brytyjczyk Tom Pidcock. Praktycznie przez cały czas jechał z przodu, w końcu w połowie wyścigu wypracować sobie kilkanaście sekund przewagi nad goniącą trójką. Trasa w Namur nie wybacza najmniejszego błędu, dlatego też mimo, że nie błotne, ale mokre warunki wymagały najlepszej koncentracji. Błędów nie ustrzegł się nawet Mathieu van der Poel, który na sławnym trawersie “wyleciał” w bandę.

Na dwa okrążenia do końca do pracy zabrał się Mathieu van der Poel, który zdecydował się samotnie dogonić Brytyjczyka, którego przewaga cały czas wahała się w okolicach kilku sekund. “Pomógł” mu w tym Wout van Aert, który bardzo szybko dołączył do Holendra. To z kolei zmusiło MVDP do jeszcze mocniejszej pracy, co zaowocowało skasowaniem przewagi Pidcocka. Przedostatnie okrążenie Mathieu van der Poel wjechał już wspólnie z Belgiem, Brytyjczyk notował cztery sekundy straty. Ta samam kolejność została zachowana na ostatnim okrążeni i na mecie.

Re-live PŚ CX w Namur na Eurosport Playerze

Na mecie powiedzieli:

Mathieu van der Poel:

Przez cały wyścig jechałem na granicy swoich możliwości, wielokrotnie ryzykując. Pod koniec wyścigu nie mogłem sam zamknąć luki do Pidcocka, więc potrzebowałem siły nasobu. To nie była taktyka. Musiałem przekroczyć swoje granice i sięgnąć naprawdę głęboko, aby sięgnąć po to zwycięstwo.

Wout van Aert:

W pewnym sensie sprawiłem, że Mathieu wrócił z powrotem do gry a kto jak kto, ja powinienem mieć tego świadomość. Mathieu ma taką cechę, że może znacznie przekroczyć swoje możliwości na ostatnim okrążeniu. Niestety brak mojej pewności siebie sprawił, że mimo że zwycięstwo było możliwe już dziś, to byłem bardziej skoncentrowany na powrocie do szczytowej formy niż na wygranej.

Tom Pidcock:

Jazda z przodu to dla mniej najlepszy sposób na wyścig. Zawsze jedzie mi się lepiej z przodu niż komuś na kole. Nauczyłem się tego w młodszych kategoriach – za juniora i orlika. Miałem nadzieję, że może MVDP i WvA będą się dziś bardziej na siebie nawzajem. Niemniej jednak podium jest dobre, kiedy stajesz na nim z tymi dwoma królami cyclocrossu.

Top 10 Pucharu Świata w kolarstwie przełajowym 2020 w Namur:

  1. Mathieu van der Poel – 1:03:59
  2. Wout van Aert +0:03
  3. Thomas Pidcock +0:11
  4. Michael Vanthourenhout +1:07
  5. Quinten Hermans +2:09
  6. Lars van der Haar +2:17
  7. Toon Aerts +2:53
  8. Saan Soete +2:57
  9. Corne van Kessel +3:25
  10. Ryan Kamp +3:31

Pełne wyniki Pucharu Świata w kolarstwie przełajowym 2020 w Namur

COMMENTS

DISQUS: 0