Mathieu van der Poel, Eli Iserbyt i Tom Pidcock rozdawali w weekend przełajowe kartyfot. Eurosport Player

HomeSportWyniki

Mathieu van der Poel, Eli Iserbyt i Tom Pidcock rozdawali w weekend przełajowe karty


Mathieu Van Der Poel celuje w Tokio
Mathieu van der Poel wraca do cyclocrossu, ale to cross country jest priorytetem
Mathieu van der Poel vs Wout van Aert podczas Pucharu Świata w Namur

Typowe dla przełajów podwójne weekendowe ściganie w Belgii wróciło na chwilę, bo o powrocie do normalności niestety trudno mówić. W sobotę mieliśmy X2O badkamper trofee Schledecross koło Antwerpii, a w niedzielę Telenet Superprestige w Gavere. Dla wielu kibiców cyclocrossu był to długo wyczekiwany weekend, bo po przerwie na starcie stanął aktualny Mistrz Świata, Holender Mathieu van der Poel.

Poprzednie lata przyzwyczaiły nas do absolutnej dominacji Holendra i tzw. solówek przez większą część wyścigów, co w pewnym sensie odbierało urok sportowej rywalizacji. Kiedyś sam Mathieu odniósł się do tego zarzutu stwierdzając, że pewnie rywale nie są dostatecznie dobrzy by nawiązać z nim walkę. Oba wyścigi, sobotni oraz niedzielny, pokazały że sytuacja uległa diametralnej zmianie. No chyba, że MVDP nie jest jeszcze w pełnej dyspozycji…

X2O badkamper trofee

Trasa sobotniego wyścigu X2O badkamper trofee obejmowała duże piaszczyste sekcje, które tylko przy ogromnej determinacji można było przejechać w całości, jednak większość prędzej czy później zaczynała biec z rowerem. To były fragmenty, które zdecydowanie zabierały najwięcej energii.

W elicie kobiet mieliśmy bardzo wyrównaną walkę między Lucindą Brand i Denise Betsema. O wyścigi zapomnieć szybko będzie chciała Ceylin del Carmen Alvarado, której mniej więcej w połowie wyścigu, a do tego daleko od boksu technicznego, w napęd wkręcił się drut, który całkowicie unieruchomił rower. W efekcie strata była na tyle duża, że była już bez szans w walce o czołowe lokaty. Rywalizację ukończyła na 23. miejscu ze stratą blisko 4 minut. Wygrała Betsema, 5 sekund za nią na metę wjechała Lucinda Brand, a trzecia była Annemarie Worst.

W rywalizacji mężczyzn chyba wszyscy kibice oczekiwali koncertowej jazdy Mathieu van der Poel’a. I na to się zapowiadało, bo już na drugim okrążeniu jego przewaga wynosiła około 10 sekund i się powiększała. Jak później się okazało, mały błąd na sekcji z piachem poskutkował lotem przez kierownicę, który skutecznie wybił go z rytmu. Sytuację wykorzystał Eli Iserbyt, który momentalnie skasował przewagę MVDP. Kolejne okrążenia Belg i Holender tasowali się między sobą, by ostatecznie otwarcie sezonu przełajowego Mathieu van der Poel zakończył wygraną!

Eli Iserbyt na metę dojeżdża 6. sekund później, a trzeci na mecie jest Brytyjczyk Tom Pidcock.

Pełne wyniki

Telenet Superprestige – Gavere

Superprestige jak sama nazwa wskazuje to jedna z najważniejszych serii zawodów przełajowych, a trasa w Gavere, szczególnie w deszczowych warunkach, uchodzi za jedną z trudniejszych, ale jednocześnie także jedną z ulubionych wśród zawodników.

Zaraz po starcie wyścigu zostaje Maghalie Rochette, która pechowo nie wpina się w pedał, a stopa zakleszcza się między ramę i koło. Mimo ogromnego bólu po badaniach okazuje się, że nie ma żadnego złamania, a jedynie przeciążenie stawu. Kanadyjska zawodniczka, która od października ściga się w Europie z nadzieją patrzy na możliwość startu za tydzień, 20 grudnia, w Pucharze Świata w Namur.

Na czele oglądamy “znowu” pojedynek tych samych zawodniczek. Tym razem tempo nadaje Lucinda Brand, a gonią Denise Betsema i Ceylin del Carmen Alvarado. Przez cały wyścig kamery nie opuszczały tych trzech zawodniczek, które z minimalnymi różnicami, wypatrując nawzajem swoich błędów jechały zawzięcie do mety. Tym razem Brand okazała się tą najmocniejszą.

Nic nie zapowiadało równie zaciętej walki w elicie mężczyzn. Jeszcze w sobotę Adrie van der Poel w jednym wywiadów sugerował, że trasa w Gavere zdecydowanie faworyzuje Mathieu, bo są długie proste gdzie może nabrać prędkości. Szybko się jednak okazało, że w błotnistych warunkach w Gavere o prędkości można było zapomnieć, a skupić się na przyczepności – niezależnie czy chodziło o płaskie, podjazdy/podbiegi czy zjazdy. W związku z trudnymi warunkami na trasie wielu zawodników decydowało się na wymianę roweru nawet co pół okrążenia.

Od samego początku na czele Mathieu van der Poel, Tom Pidcock i Toon Aerts. Z tyłu skasować przewagę czołowej trójki próbują Iserbyt, van der Haar, van Kessel, Hermans. Zacięta walka między Brytyjczykiem, Holendrem i Belgiem nie pozostawia szans reszcie. Przez kolejne okrążenia jadą we trzech razem, ale gdzieś w połowie wyścigu odpada Aerts. Jedzie swoje, ale czujnie, bo kilkanaście sekund za nim Iserbyt. W sumie wyścig miał osiem okrążeń. Z rundy na rundę widać, że Pidcock nabiera pewności i jedzie jak po sznurku, za to Mathieu mimo jazdy na 120%. Na dwa okrążenia do mety Pidcock ma już kilkanaście sekund przewagi nad Holendrem. I w takiej właśnie kolejności dojeżdżają na metę.

Pełne wyniki


Uruchomiony został serwer #mtbxcpl na discordzie. Główne założenie to komentowanie zawodów w ich trakcie, ale są także kanały poświęcone sprzętowi oraz giełda z podziałem na kategorie sprzętowe i “kupię / sprzedam”. Discord działa zarówno przez przegladarkę, w wersji desktop, jak i za pośrednictwem aplikacji Android / iOS.

W niedzielę 13 grudnia 2020 Tom Pidcock zapisał jedną z najpiękniejszych kart w historii brytyjskiego kolarstwa przełajowego, a kto wie czy cyclocrossu w ogóle!

COMMENTS

DISQUS: 0