Barbara Borowiecka (Szczepan Bike Prinzwear) podsumowuje starty w Koziegłowach i Hucisku

HomeKomentarze

Barbara Borowiecka (Szczepan Bike Prinzwear) podsumowuje starty w Koziegłowach i Hucisku

Wyniki – 12-13 września 2020
Wyniki – 5-6 października 2019
Barbara Borowiecka (Cannibal Team) – Poldercross, Kruibeke / Superprestige, Gieten
Barbara Borowiecka (Cannibal Team) – Puchar Świata CX, Heusden-Zolder
Wyniki – 8-9 grudnia 2018

Intensywne i dobre wejście w sezon. W Święto Niepodległości walczyłam na wyścigu w Koziegłowach. Od startu byłam w czołówce. W końcu nawiązałam rywalizację z Nicka Bajgerovą i Kateriną Mudrikovą . Przez cały wyścig się tasowałyśmy, atakowałyśmy. Na ostatniej rundzie Katerina zrobiła nad nami kilka sekund przewagi i mnie zostało mądrze rozegrać walkę o srebro. Pierwsza weszłam w zakręt przed prostą finiszową, mocna praca w korbach i kończę na 2 miejscu.

Trasę w Koziegłowach znam dobrze i miło ją wspominam ponieważ to właśnie na niej wywalczyłam swój pierwszy medal (brązowy) Mistrzostw Polski. Od tego czasu czyli 2018 praktycznie trasa się nie zmieniła. W suchych warunkach runda jest szybka, dynamiczna.

Zostałam kilka dni na Jurze Krakowsko Częstochowskiej i wystartowałam w Hucisku.

Trasa na pewno zapadnie mi w pamięć. Nie bez powodu już na rekonesansie trasy trafiła na 1 miejsce od końca w rankingu moich ulubionych tras. Świeża łąka, która po przejechaniu kilku innych kategorii na naszym wyścigu już trochę się ubiła. Najbardziej irytowały mnie szutry z Jurajskimi kamykami na których łatwo o defekt. Niemniej jednaka jestem wdzięczna organizatorom, że wyścig został przeprowadzony. Jeszcze chwilę temu to my jeździliśmy ścigać się do Czech, a teraz Czesi przyjeżdżają do nas.

Po starcie byłam na 4 tej pozycji. Niestety wjechaliśmy na odcinek gdzie wyprzedzanie było trudne, bo było wąsko i agrafka za agrafką. Wtedy Mistrzyni Polski zrobiła nad nami przewagę. Niestety z powodu defektu ją utraciła. Przez 2 rundy ja prowadziłam na zmianę z dziewczynami z Czech. Swoją formą bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie Antonina Białek, która utrzymała nam koło i w odpowiednim momencie zaatakowała. Tuż za nią Elizabeth Ungermanova. Ja rywalizację ukończyłam na trzecim miejscu.

COMMENTS

DISQUS: 0