Podwójne zwycięstwo Kross Racing Team! Włoszczowska wygrywa na inaugurację, Cink i Wawak triumfują na Cyprze

Podwójne zwycięstwo Kross Racing Team! Włoszczowska wygrywa na inaugurację, Cink i Wawak triumfują na Cyprze

Maja wygrywa wyścig klasy HC w Turcji
[PR] Maja Włoszczowska 10. na Pucharze Świata w Mont Sainte-Anne
Wyniki – 30 czerwca-1 lipca 2018
Wyniki – 25-26 marca 2017
Transfery w kolarstwie górskim [2017]

Pierwszy start i pierwsze zwycięstwo. Tak sezon w kolarstwie górskim rozpoczęła Maja Włoszczowska, wygrywając wyścig cross country Internacionale Chelva Cup. Równie dobrze spisali się jej koledzy z Kross Racing Team, Bartłomiej Wawak i Ondrej Cink, którzy okazali się najlepsi w etapowym wyścigu Cyprus Sunshine Epic.

Włoszczowska ostatnie sześć tygodni spędziła na Wyspach Kanaryjskich, gdzie szlifowała formę przed startem sezonu olimpijskiego. Najbliższe wyścigi stanowią dla niej przetarcie przed najważniejszymi zawodami w kalendarzu Pucharu Świata, a w dalszej perspektywie, mistrzostwami Europy, świata i igrzyskami olimpijskimi w Tokio. Za tydzień Polka wystartuje w zawodach w Portugalii.

Przyznam, że jak zobaczyłam listę startową, nie było mi do śmiechu. Wszyscy w tym roku tak gonią za punktami, że każde zawody stają się Pucharem Świata, dlatego też do Chelvy przybyło kilka bardzo silnych zawodniczek. Pierwsze okrążenie mocno mnie przypiekło, ale z każdym kolejnym było tylko lepiejpowiedziała Maja Włoszczowska.

Cink oraz Wawak mają za sobą z kolei wymagający, czterodniowy wyścig etapowy na Cyprze. O mocnej obsadzie świadczyła obecność teamów fabrycznych z całego świata. Zawodnicy Kross Racing Team wygrali jeden etap, a w pozostałych meldowali się na podium. Łącznie spędzili trzy dni w koszulce lidera i triumfowali w klasyfikacji generalnej. Głównym rywalem do zwycięstwa w wyścigu była drużyna Specialized Racing. W wyniku kłopotów zdrowotnych Cinka, to Wawak prowadził bardziej ofensywną jazdę, a Czech koncentrował się na kontrolowaniu jazdy konkurencyjnej ekipy. Taktyka przyniosła skutek, ponieważ podopieczni Kornela Osickiego nie dali sobie wydrzeć wygranej w „generalce”.

Ostatni etap dał mi mocno się we znaki, tym bardziej że o poranku obudziłem się z chorobą. Mój występ stał pod znakiem zapytania, ale wspólnie podjęliśmy decyzję, że jestem w stanie powalczyć i wesprzeć Bartka w drodze po zwycięstwo. Kolejny raz nie zawiodła nas obrana taktykadodał Ondrej Cink.

Za nami bardzo ciekawy wyścig z mnóstwem przygód. Ostatni etap przegrałem indywidualnie zaledwie o pięć sekund. Wspólnie z Ondrejem mieliśmy swój plan na finał i mimo przeciwności losu, zrealizowaliśmy go z nawiązkąpodsumował Bartłomiej Wawak.

Znakomita forma u progu sezonu predysponuje Wawaka i Cinka do skutecznej walki o olimpijską kwalifikację.

COMMENTS

DISQUS: 0