Faworyci 83. Mistrzostw Polski w kolarstwie przełajowym – Szczekociny 2020fot. Piotr Łabaziewicz

Faworyci 83. Mistrzostw Polski w kolarstwie przełajowym – Szczekociny 2020

REKLAMA
Wyniki 2. dnia Mistrzostw Polski w kolarstwie przełajowym – Szczekociny 2020
Zapowiedź Pucharu Świata w kolarstwie przełajowym w Zolder
Barbara Borowiecka (Cannibal Team) – Poldercross, Kruibeke / Superprestige, Gieten
Barbara Borowiecka (Cannibal Team) – Toi Toi Cup, Mlada Boleslav
♛ Barbara Borowiecka (TKK Pacific Nestle Fitness) Mistrzynią Polski w kolarstwie przełajowym 2019

Mimo, że przełaje to niszowa dyscyplina, to patrząc na to jak długo rozgrywany jest w Polsce krajowy czempionat mamy twardy dowód, że mimo wzlotów i upadków ma się całkiem nieźle, notując w ostatnich latach kolejny wzrost zainteresowania.

Tegoroczne Mistrzostwa Polski rozegrane zostaną w Szczekocinach, które jeśli chodzi o kolarstwo znane są dzięki MGLKS Olimpijczyk Szczekociny, który istnieje od 1979 roku, a założony został przez Edwarda Pelkę. Najstarszymi zawodnikami klubu, którzy zapisali się sportowymi sukcesami są Mistrz Polski Południowej Robert Zawalski (1982) oraz Sławomir Frejowski, który zakwalifikował się do Reprezentacji Polski na Mistrzostwa Świata w Holandii (1984). W 1992 roku w wyniku zmian ustrojowych i gospodarczych klub został zamknięty, a jego reaktywacja w dzisiejszej formie nastąpiła w 2006 rok. Dziesięć lat temu, w 2010 roku, w Szczekocinach odbyły się 73. Mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym.

Zawody rozegrane zostaną na 2,5 kilometrowej rundzie wokół pałacu w Szczekocinach. Jest to płaska, dość kręta runda, a jeśli sprawdzi się prognoza pogody, to największym wyzwaniem będzie miękkie podłoże. Oczywiście obok rywali. Każdy da z siebie wszystko żeby powalczyć o koszulkę z orłem albo chociaż zbliżyć się do niej tak blisko jak tylko się da.

Największe zainteresowanie będzie oczywiście w kategoriach “dorosłych” czyli elicie oraz mastersach, ale ja na wstępie chciałbym poświęcić chwilę uwagi naszej najmłodszej młodzieży, bo kategoriom Młodzika i Juniora Młodszego. Patrząc na ranking PZKol to są najliczniej obsadzone kategorie i to w nich należy upatrywać następców naszych dzisiejszych mistrzów.

Wyścigi Młodzików i Młodziczek będą zwieńczeniem pierwszego dnia Mistrzostw. Juniorzy Młodsi będą rywalizować w niedzielny poranek, jako pierwsi.

W Młodzikach faworytami wydają się Ksawery Adaszak oraz Oskar Maśka. Dużo bardziej wyrównana, a przez to zacięta rywalizacja zapowiada się wśród Młodziczek, gdzie wymienić trzeba co najmniej pięć zawodniczek: Amelia Bożek, Milena Tokarska, Zofia Bluszcz, Nikola Szulc i Maja Józkowicz.

W Juniorze Młodszym mamy odwrotną sytuację – dużo bardziej wyrównany poziom wśród chłopców, gdzie w walce o podium będzie liczyło się co najmniej pięciu zawodników: Bartosz Oleksiak, Filip Gruszczyński, Kacper Hoppa, Dominik Ratajczak, Hubert Grygowski. Wśród Juniorek Młodszych mamy czwórkę: Malwina Mul, Zofia Krystkowiak, Natalia Muskus, Karolina Karpińska.

Mistrzostwa Polski zaplanowane są na oba dni weekendu. W sobotę pierwszymi, którzy ruszą na trasę będą zawodnicy Masters III, IV i V. W przypadku mistrzostw każda z tych kategorii dzielona jest jeszcze co pięć lat, na A i B.

W Masters kobiety zgłosiło się dotychczas pięć zawodniczek – Dorota Warczyk, Marzena Moniuszko, Marta Balcerzak, Beata Lorkowska i Karolina Kruszyńska.

W Masters V mamy na razie zgłoszonych trzech zawodników, którzy między sobą rozegrają walkę o podium. Są to Edward Natkaniec, Edward Nisztuk i Zbigniew Krzeszowiec.

W kategoriach Masters IVA faworytem wydaje się Wojciech Bartolewski, a w Masters IVB Waldemar Banasiński.

W Masters IIIA trudno mi wskazać pewniaka. Może reprezentant gospodarzy Sławomir Frejowski? A może Dariusz Hlek albo Andrzej Dziambor? Naprawdę nie wiem.

W Masters IIIB sprawa jest dużo bardziej jasna – Krzysztof Gierczak, Jacek Brzózka i może Jerzy Stękiel.

W każdej kategorii będzie zacięta rywalizacja, a chyba już tradycją stało się, że grupą śmierci jest Masters II. W Masters IIA mamy Jarosława Wolcendorfa, Rafała Chmiela, Arkadiusza Jusińskiego, Mirosława Bieniasza, Michała Bogdziewicza, Bartosza Huzarskiego.

W Masters IIB podium wydaje się ustalone. Pytanie tylko o kolejność Marka Boneckiego, Bogdana Czarnotę, Andrzeja Kaisera i Andrzeja Michniaka.

Zanim niedzielne wyścigi, to Masters I, gdzie mamy tylko 13 zawodników. Wydaje mi się, że powalczą tu przede wszystkim Maksymilian Bieniasz, Przemysław Baranowski, Marcin Szewczyk oraz Paweł Wiendlocha.

Nie mogę nie wspomnieć o wyścigu towarzyszącym amatorów, na którego liście jest ponad 60 zawodników. Faworyt? Kacper Szczepaniak, który także rok temu w Strzelcach Krajeńskich wygrał wyścig towarzyszący.

Wyścigi elity, łączone z U23, poprzedzone będą rywalizacją juniorów i juniorek.

Wśród Juniorek podium wydaje się ustalone – Patrycja Zawierta, Wiktoria Gładosz oraz Magdalena Zawierta. Prawdopodobnie w tej kolejności. Ale kto wie…

W Juniorach na podium widzę Szymona Pomiana, Miłosza Ośko oraz Jakuba Musialika. Namieszać może, w miarę dyspozycji dnia, Karol Dziambor.

Tym bardziej, że będzie to jedyny wyścig w sezonie, kiedy zawodnicy tych dwóch kategorii będą jechać sami, a nie razem z elitą.

Elita kobiet oraz orliczki to obrona tytułu przez Barbarę Borowiecką, która przez większość sezonu ścigała się w Belgii i Holandii. Największą jej rywalką będzie Zuzanna Krzystała, a o trzecie miejsce na podium walczyć będą na pewno Gabriela Wojtyła oraz Małgorzata Mazurek.

Zwieńczeniem Mistrzostw Polski będzie wyścig elity mężczyzn i orlików. Marek Konwa będzie na pewno chciał po raz 8. z rzędu zdobyć tytuł Mistrza Polski. O ten sam tytuł na pewno walczyć do samego końca będzie Bartosz Mikler. Nie sądzę, żeby żaden z zawodników byłby w stanie nawiązać walkę z tą dwójką. Dlatego też zapowiada się równie zacięta rywalizacja o trzecie miejsce na podium w której widzę co najmniej siedmiu zawodników – Patryka Stosza, Patryka Kosteckiego, Stanisława Nowaka, Piotra Kryńskiego oraz może także Pawła Króla, Adama Żubera i Karola Michalskiego.

Nie słyszałem nic na temat relacji na żywo czy transmisji, dlatego też jadąc w niedzielę do Szczekocin zabieram ze sobą gimbala, naładowany telefon, powerbank i postaram się pokazać jak najwięcej z rywalizacji. Tak samo jak to było chociażby latem w przypadku MP XCO w Mrągowie.

COMMENTS

DISQUS: 1