Barbara Borowiecka (TKK Pacific Nestle Fitness) – Mistrzostwa Polski XCM, Gdynia

Barbara Borowiecka (TKK Pacific Nestle Fitness) – Mistrzostwa Polski XCM, Gdynia

REKLAMA
Wyniki – 28-30 grudnia 2018 / 1 stycznia 2019
Barbara Borowiecka (PrinzWear Szczepan Bike) – Puchar Polski w kolarstwie przełajowym, Kartuzy
Adrian Brzózka i Barbara Borowiecka Mistrzami Polski w maratonie MTB 2019
Barbara Borowiecka (TKK Pacific Nestle Fitness Team) po trzech startach w Belgii
Wyniki – 5-6 października 2019

Wywalczyłam drugi w tym roku tytuł Mistrzyni Polski. Tym razem w maratonie MTB. Spełniam swoje pierwotne marzenie. Ściganie zaczęłam właśnie od maratonów MTB i od razu na dystansach Giga. Pierwszy wyścig zaliczyłam 15 września 2015r, a kolejny, tydzień później już wygrałam. Odtąd zaczęła się prawdziwa wyścigowa zajawka.

Decyzja co do samego startu w tegorocznych Mistrzostwach Polski zapadła kilka dni przed startem. Byłam zmęczona szosowym sezonem, w który weszłam bez żadnego odpoczynku po przełajach. Po tygodniu odpoczynku i triathlonie na dystansie 1/8 poczułam, że jest dobrze i mogę podjąć walkę. Trasa okazała się być dość szybka i niezbyt wymagająca technicznie. Oczywiście prawdziwych gór nie było, ale łącznie na 90 kilometrowej trasie wyszło koło 2000m przewyższenia, co naprawdę dało w kość.

Od początku walki było oczywiste, że trzeba pracować po zmianach. Na pierwszej rundzie wyszło to świetnie, bo wraz z Kasią i Marleną zyskałyśmy przewagę. Kasia zaatakowała w okolicy 23. kilometra i na jakiś czas straciłam z nią bezpośredni kontakt. Na szczęście moja równa, mocna praca pozwoliła ją dogonić i odjechać. Ostatnią rundę spędziłam samotnie walcząc o utrzymanie przewagi, nieświadoma kto mnie goni i ile ma straty. Mam nadzieję, że kiedyś uda się spełnić kolejne marzenie i podjąć walkę na Mistrzostwach Świata.

Co dalej? Sezon przełajowy zbliża się wielkimi krokami. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie planem z końcem września zacznę ściganie, ale zapowiada się że w Polsce zobaczycie mnie dopiero na styczniowych Mistrzostwach Polski.

fot. gdyniasport.pl

COMMENTS

DISQUS: 0