Gustaw Dądela Mistrzem Polski BMX RC

Gustaw Dądela Mistrzem Polski BMX RC

Było gorąco czyli Nie Pompujesz – Nie Jedziesz w Krakowie
Świetne rozpoczęcie sezonu Dawida Godźka na zawodach w USA
Dawid Godziek pierwszym Polakiem na X Games w kategorii BMX
Dawid Godziek jedynym zawodnikiem BMX z Europy podczas X Games Sydney 2018
Dawid Godziek staje na podium podczas swojego pierwszego startu w Mistrzostwach Świata Crankworx w dyscyplinie MTB Slopestyle

Pierwsza w tym roku mistrzowska koszulka z białym orłem na piersi zdobyta. Gustaw Dądela obronił tytuł Mistrza Polski w BMX RC.

W niedzielę 7 lipca w Nowej Soli rozegrane zostały Mistrzostwa Polski w BMX Racing. Dla naszego zawodnika Mistrzostwa te miały szczególną rangę – oprócz ambicji obronienia tytułu, dodatkowego smaczku dodawał fakt, że impreza odbywała się na „domowym” torze Gustawa: Zawody na tym torze były dla mnie wyjątkowo ważne, prowadzę tam szkolenia dla chłopaków z klubu Spark Nowa Sól. Dodatkowa motywacja i doping klubowiczów potrzebne były tym bardziej, że zawodnik nie był w najlepszej dyspozycji – od kilku dni zmagał się z infekcją. Mimo osłabienia Gustaw wykręcił upragnione złoto. Jak sam mówi: Było dużo emocji i dużo ścigania! Teraz muszę się wyleczyć, by w pełnej formie stanąć na starcie zbilżających się rozgrywek pucharowych w 4X . Przed Gustawem kolejne duże wyzwania na czele z Pucharem Świata 4X Pro Tour #3 już za dwa tygodnie w czeskim Jabłoncu. Kolejny Orzeł na piersi z pewnością doda mu skrzydeł!

Solidne ściganie, wiele emocji i wysoka pozycja w Europejskiej Elicie kolarzy – tak można podsumować występ naszej reprezentacji w Mistrzostwach Europy XCM, które odbyły się w norweskim Kvam w sobotę 6 lipca.

Mistrzostwa Europy to był ważny punkt w kalendarzy CST 7R MTB Teamu i cel dla większości naszych zawodników UCI. Kontuzje i problemy zdrowotne wykluczyły z walki Darka Batka i Michała Neumanna, więc nasze barwy reprezentował dwuosobowy skład: Michalina Ziółkowska i Karol Rożek. Zawodnicy przyjechali na miejsce kilka dni wcześniej, aby zapoznać się z trasą i zaaklimatyzować się do norweskich warunków, jakże odmiennych od polskich upałów z ostatnich tygodni. Wyjazd do Norwegii zaskakiwał od samego początku. Zaraz po przybyciu na miejsce w środę po południu razem z Karolem Rożkiem zdecydowaliśmy się na zapoznanie z pierwszą połową trasy, której teren okazał się specyficzny – wspomina Michalina. Wąski singiel biegnący szczytami okolicznego masywu zdawał się nie mieć końca, roztaczający się krajobraz zachwycał, a multum kamieni tkwiący w ziemi zmuszał nas do pełnej koncentracji.

Było pewne, że zapowiada się fascynujący wyścig, a trudna techniczne, zwłaszcza w pierwszej połowie, trasa sprawi, że przypadków na mecie nie będzie. Zmagania relacjonuje Michalina: Pierwsze kilometry były nerwowe, każdy chciał być pierwszy na wąskim singlu. Niestety zaczynał on się stromym podejściem, co dość mocno wybiło mnie z rytmu. Jednak z każdym kilometrem po technicznych sekcjach czułam się coraz lepiej i powoli przesuwałam do przodu. Po 35 km, kiedy nagle charakter trasy zamienił się diametralnie w szybkie, szutrowo asfaltowe odcinki, wykorzystałam dłuższe fragmenty biegnące pod górę i wskoczyłam do dziesiątki. Michalina walczyła zawzięcie do samej mety, dzięki czemu udało się wskoczyć o jeszcze jedno miejsce wyżej i ukończyć zawody na mocnej 8. lokacie. Zawodniczka po raz kolejny udowodniła, że należy do ścisłej czołówki europejskiej w maratonach MTB. Mistrzostwa Europy w Maratonie MTB były dla mnie najważniejszym startem w pierwszej części sezonu 2019. Ostatecznie ukończyłam wyścig na 8 miejscu, z czego jestem zadowolona i z optymizmem patrzę na drugą część sezonu i kolejne wyzwania – podsumowuje. Dla Karola zawody nie potoczyły się zgodnie z planem. Po ciężkiej walce do samego końca ukończył wyścig na 42. pozycji.

Zaledwie jednej sekundy zabrakło naszemu reprezentantowi z Białorusi do zwycięstwa w sobotniej edycji Maratonów Kresowych w Michałowie. Walka na trasie była bardzo zacięta i cała trójka z podium walczyła do końca o ostateczny podział miejsc. Tym razem na szyi Eugeniusza (Yauheni) Navasada zawisł medal srebrny. To kolejny udany start tego zawodnika w Maratonach Kresowych i ponowne, po Tykocinie i Gródku, starcie na sekundy. Następne zawody z cyklu rozegrane będą w Sopoćkinie, na ojczystej ziemi maratończyka. Czy tam sięgnie po najwyższy stopień podium? Tego dowiemy się 20 lipca.

COMMENTS

DISQUS: 0