Bartosz Mikler (Victoria Jarocin Accent) srebrnym medalistą Mistrzostw Polski w kolarstwie przełajowym

Bartosz Mikler (Victoria Jarocin Accent) srebrnym medalistą Mistrzostw Polski w kolarstwie przełajowym

Bartosz Mikler (Victoria Jarocin Accent) – Kaczmarek Electric MTB, Strzelce Krajeńskie
Mistrzostwa Polski w kolarstwie przełajowym 2019 – Strzelce Krajeńskie [wyniki]
Wyniki – 17-18 listopada 2018
Bartosz Mikler (Victoria Accent Jarocin): “chcę zarażać ludzi cyclocrossem”
Bartosz Mikler (Victoria Jarocin Accent) – Górale na Start, Wałbrzych, Puchar Polski XCO

Nie dziwił mnie fakt ze trasa była perfekcyjnie oznaczona. W końcu mistrzostwa odbywały się w stolicy polskiego cycrocrossu. Na całej długości były siatki. Runda przypominała mi tą z Mistrzostw Świata w czeskim Taborze. Ale od początku.

Do Strzelec pojechałem w piątek. Tego samego dnia wjechałem na trasę. Warunki były średnie. Trochę śniegu i błota. Ale trzeba było rozjechać nogę po podróży i sprawdzić czy coś się nie zmieniło od zeszłego tygodnia. Bo tydzień wcześniej na tej samej rundzie był wyścig. To była moja ostatnia bitwa przed Mistrzostwami. Był Marek Konwa, więc mogliśmy sprawdzić siebie na wzajem. Walka między mną a Markiem była równa, do zwycięstwa zabrakło jedynie 7 sekund.

Wiele osób było zdania, że w końcu ktoś przełamie passę Marka który 6 razy z rzędu był Mistrzem kraju CX. Padło na mnie. Ja miałem pokrzyżować plany Konwy i jeździć z orzełkiem na stroju.

Sobota rano. Pojechałem na szosę. Luźna ,jazda żeby być świeżym na niedzielę. Na koniec rozjazdu wpadłem na trasę rzucić okiem. Zobaczyć na najważniejsze elementy. Było już błoto. Zero śladu po śniegu. Rozjeżdżone rynny i śliskie zakręty. Wieczorem wleciał burger a później pizza (tradycyjnie hehhe).

fot. Dariusz Krzywański

Niedziela. Dzień wyścigu. Rano śniadanie hotelowe. Później makaron z dżemem. Moja ekipa już dawno w miasteczku mistrzostw. Przygotowali namiot do rozgrzewki. Hotel był 800m od trasy. Wziąłem swój rower i pojechałem. Na rundę już nie wchodziłem (to był chyba błąd), byłem tylko zobaczyć czy jest większe błoto. Było. Rozgrzewkę zacząłem 45min przed startem. Zaczął padać deszcz. Stałem w pierwszej linii. Wystartowałem tak sobie. W rundę wchodzę na trzeciej pozycji (tu ogromny błąd). Marek zyskał parę metrów przewagi. Ja nie mogę wyprzedzić Michalskiego. Miałem za dużo powietrza (1.4). Jednak na pierwszej rundzie zdecydowałem, że nie będę zmieniał roweru bo jest za mocne tempo. Powiedziałem mojej ekipie, żeby uszykowała mi mniej powietrza (1.1). Po podbiegu udaje mi się wyścig na drugą pozycję. Do Konwy tracę już jakieś 15s. Pierwsza gleba. Kolejne sekundy lecą. Na zakrętach mój rower mnie nie słuchał tak, jak bym tego chciał. Zmieniłem rower, od razu lepsza jazda. Trasę 25s. Kolejne rundy mijają. Nie mogę się wpiąć po podbiegu, jakiś kamyczek wleciał mi między blok. Wymiana roweru co rundę. Łapię kapcia w tylnym kole. Zmieniam rower. Pęka mi szprycha. Zmieniam rower.

Tego dnia zabrakło zdecydowanie szczęścia. Mam srebro tracąc 38 s do bycia Mistrzem Kraju.

Moja ekipa do zmiany roweru zrobiła kawał dobrej roboty. Dzięki Marcin, Miłosz i mój barcie Szymonie. Co pół rundy w boksie czekał na mnie czysty, przygotowywany i posmarowany rower. Na to wszystko mieli niecałe 4 min. Mistrzostwo!

Kibice na trasie. Uwielbiam Was. Może nie było ich tylu, co na Mistrzostwach Świata w Taborze. Ale doping był bardzo głośny i szczery. Przepraszam że was zawiodłem. Liczyliście na coś więcej. Robiłem wszystko co mogłem. Mam srebro i tego nikt mi już nie odbierze. Plan minimum wykonany.

Myślę, że nie trafiłem tez z forma. Była tydzień wcześniej.

Podsumowanie sezonu:

To był równy sezon. Bez większych porażek. W planach miałem zagraniczne starty. Jednak kontuzja na samym początku sezonu (zwichnięcie barku) wybiła mnie mocno z rytmu. Pozostało mi tylko przygotować się do Mistrzostw.

Sezon przełajowy dla mnie się już skończył.

Teraz czas patrzeć w przód. Poznałem kilku pozytywnych ludzi. Wymieniliśmy się poglądami. W najbliższym czasie czeka mnie trochę wolnego od roweru. Później zgrupowanie w Chorwacji. Na początku sezonu start w szosowej etapówce Hellena tour. Będziecie mogli zobaczyć mnie na maratonach mtb i XC. Ale o tym na bieżąco na moich social.

COMMENTS

DISQUS: 0