Podsumowanie sezonu Hurom Sławno Accent

Podsumowanie sezonu Hurom Sławno Accent

Mój trzeci rower
Accent EVO – wyścigowe komponenty wagi lekkiej
Przybij piątkę zimie z Accentem

Startem w finałowej edycji Puchru Polski MTB w Boguszowie Gorcach zakończyliśmy sezon 2018. Przedstawiamy Wam zatem podsumowanie naszych zmagań w tym sezonie.

Tradycyjnie ostatni etap przygotowań podopieczni Przemysława Gierczaka rozpoczęli od zgrupowania w Chorwacji na przełomie lutego i marca. Tam niestety kontuzji nabawiła się Agnieszka Szpocińska i tym samym jej przygotowania nieco się zmieniły. Priorytetowymi imprezami w kraju były oczywiście Mistrzostwa Polski MTB we wszystkich odmianach czyli olimpijskim XCO, sprinterskim XCE, oraz w maratonie XCM. Ponadto ważnymi wyścigami były również te zaliczane do Pucharu Polski a było ich aż siedem. Najważniejsze cele to jednak otrzymanie powołań do Reprezentacji Polski i walka o jak najlepsze pozycje w Mistrzostwach Europy i Świata.



Pierwszy Puchar Polski MTB w kwietniu w Białymstoku pokazał, że forma zawodników jest bardzo wysoka. Arkadiusz Wach finiszował drugi w juniorach, Marta Turoboś kończy czwarta w elicie, a Tomasz i Marcin Budzińscy odpowiednio drugi i trzeci w elicie i zarazem pierwszy i drugi w młodzieżowcach. Drużynówkę Sławno wygrywa pomimo niepełnego składu. Na kolejnej edycji Pucharu Polski w Lublinie było równie dobrze. Arek Wach jest trzeci. Marta Turoboś czwarta, Tomasz Budziński drugi a Marcin Budziński czwarty w elicie i odpowiednio pierwszy i trzeci w U23. W klasyfikacji klubowej Hurom LKK LUKS Sławno Accent staje na drugim stopniu podium ze stratą 1 pkt do bardzo licznego WKK.

Po tak dobrych występach w Pucharze Polski powołania do Reprezentacji Polski otrzymali Marcin, Tomasz, Arek i powracająca po kontuzji Agnieszka. Pierwszym startem w biało-czerwonych barwach był Puchar Świata w Nowym Mieście na Morawie w Czechach i tydzień później Puchar Czech zaliczany do rankingu UCI na tej samej trasie. W Pucharze Świata wystartowali Marcin i Tomasz ale tego występu raczej nie zaliczą do udanych. Start z końca stawki bardzo mocno dał się we znaki i chociaż udało im się przebić o kilkadziesiąt pozycji to miejsca 95 Tomka i 113 Marcina to zdecydowanie nie to na co liczyli. Tydzień później cała czwórka stanęła na starcie bardzo mocno obsadzonego Pucharu Czech. W juniorkach Agnieszka Szpocińska w swoim drugim starcie po kontuzji zajmuje bardzo dobre ósme miejsce. Arkadiusz Wach finiszuje w juniorach jako dwudziesty drugi. Tomasz Budziński zajmuje znakomite szesnaste miejsce w elicie i ósme w U23 a jego brat Marcin jest osiemnasty w elicie i dziewiąty w młodzieżowcach. Tydzień później start w kolejnym Pucharze Polski MTB z kategorią międzynarodową UCI C2 w Wałbrzychu. To chyba jeden z trudniejszych wyścigów dla ekipy trenera Gierczaka bo po kilkudniowym odpoczynku forma nieco spadła ale jak twierdzi szkoleniowiec było to konieczne aby nie przeciążyć organizmów zawodników. Wyniki nieco poniżej „sezonowej średniej”. Agnieszka jest czwarta w juniorkach, Arek Wach piętnasty w juniorach, Tomasz dziesiąty w elicie i piąty w U23, Marcin dziewiętnasty w elicie i dziewiąty w młodzieżowcach. Po pierwszej obfitej w wyścigi części sezonu zawodnicy dostali chwilkę urlopu a tylko Marta Turoboś, która jest aktualną Mistrzynią Polski MTB XCE pojechała do Włoch gdzie w Pucharze Świata w miejscowości Volterra wywalczyła siódme miejsce. Po chwili oddechu górale ze Sławna powrócili do walki w Pucharze Polski i zrobili to „z przytupem” bowiem w niezwykle błotnym Pcimiu gdzie rozegrano czwartą edycję PP w juniorach w pięknym stylu zwyciężył Arek Wach. Agnieszka Szpocińska po problemach technicznych był druga w juniorkach a w elicie kobiet Marta Turoboś była czwarta. Ponadto swoje pierwsze zwycięstwo w elicie i zarazem w U23 zanotował Marcin Budziński a na miejscu trzecim w elicie i drugim w młodzieżowcach finiszował jego brat Tomek. Po tym świetnym występie cała ekipa pojechała na zgrupowanie kadry narodowej do Srebrnej Góry, które rozpoczęło się od Pucharu Czech w Bedrichovie gdzie Agnieszka zajęła miejsce szóste a Arek był osiemnasty. Marta finiszowała jedenasta w elicie kobiet. W elicie mężczyzn Tomasz był trzynasty a Marcin piętnasty dało im to odpowiednio szóste i ósme miejsce w młodzieżowcach.

Po zgrupowaniu ruszyła karuzela mistrzostw, która rozpoczęła się w Mrągowie i chociaż jako Team „na papierze” Sławno miało mocny skład na powalczenie w sztafecie to tego występu nie zaliczy do dobrych. Problemy zaczęły się już przed startem. Pogoda zrobiła niemałego psikusa i zaczęła się żonglerka z oponami. Ponadto problemy zdrowotne zgłosił Marcin Budziński i już wtedy było wiadomo, że o medal może być niezwykle trudno. Ten scenariusz potwierdził się już po pierwszych kilkuset metrach bo starszy z braci Budzińskich jechał znacznie wolniej niż na spokojnym objeździe trasy. Na drugiej zmianie problemy z łańcuchem miał Arek Wach i w zasadzie było pewne, że nawet Top5 jest poza zasięgiem. Marta Turoboś pojechała swoje ale ona była już raczej w formie „sprinterskiej”. Tomek Budziński na ostatniej zmianie wykręcił 4 czas dnia i to był ten mocno pozytywny akcent tego wyścigu.

Starty indywidualne ekipa rozpoczęła „z grubej rury” bo Agnieszka Szpocińska odniosła zdecydowane zwycięstwo w juniorkach. W juniorach Arek robił co mógł chociaż czysto siłowa trasa to nie coś na co liczył. Ostatecznie zakończył wyścig na szóstym miejscu co w tych okolicznościach należy uznać za bardzo dobry wynik. Wyścig elity i orlików to kolejna wielka nadzieja dla Sławna. Na szczęście po piątkowych problemach zdrowotnych Marcina nie zostało nawet śladu i w pełni sił mógł walczyć. Starszy „Budzik” do końca walczył o srebro z Mateuszem Nieborasem ale ostatecznie skończył z brązem! To dla niego pierwszy medal indywidualny w karierze! Zawsze na drodze do medalu stawały jakieś problemy a tym razem wszystko zagrało. Tomek był w świetnej formie ale tego dnia brakowało „tego czegoś”. Piąte miejsce to nadal super wynik ale jak sam powiedział była jeszcze rezerwa.


Po MP wszystko skoncentrowane było na Mistrzostwach Europy w Graz ale… Historia braku środków chcąc nie chcąc wpłynęła nieco na morale zawodników. Ostatecznie dzięki wsparciu przyjaciół klubu wyjazd udało się „ogarnąć” i w pełnym składzie pojechać do Austrii.


Na europejskim czempionacie podopieczni trenera Gierczaka wypadli co najmniej bardzo dobrze. Agnieszka Szpocińska w juniorkach wywalczyła 21 miejsce i chociaż jest to dwa oczka niżej niż przed rokiem to uznajemy to za sukces. Arek finiszował 65 w juniorach i to jak na jego debiut w tak dużej imprezie daje spore nadzieje na przyszłość. Tomek i Marcin startując z samego końca stawki zaliczyli naprawdę świetny występ przebijając się do odpowiednio 41 i 43 pozycji! W Graz w Mistrzostwach Europy w eliminatorze wystartowała Marta Turoboś. W eliminacjach 3 czas! Niestety pech w drabince nie pozwolił na awans nawet do ósemki ale dziewiąte miejsce w Europie to nadal „coś”. Na drugi dzień dogrywka podczas Pucharu Świata i ponownie 3 czas eliminacji. Ostatecznie Marta trafia do małego finału, który wygrywa i tym samym zajmuje 5 miejsce! Pierwsze podium i chociaż szerokie to naprawdę jej wielki sukces.

Kolejne Mistrzostwa Polski XCE w Lublinie teoretycznie były ważne tylko dla Marty ale i reszta ekipy jechała mocno zmotywowana. Zabrakło Arka, który podczas treningu doznał kontuzji pleców. W kwalifikacjach zawodnicy LUKSu wypadli znakomicie. Marta wykręciła pierwszy czas wyprzedzając drugą Agnieszkę. Wśród panów trzeci rezultat uzyskał Marcin a piąty Tomasz. Wszyscy w zasadzie bez większych przygód dotarli do finału. W finale swoje „turbo” odpaliła Marta i pewnie zdobyła swój 3 tytuł Mistrzyni Polski. Agnieszka po zaciętej walce z rywalkami kończy pechowo na czwartym miejscu. W finale panów dwóch „Budzików” robi coś niesamowitego Tomek zgarnia złoto a Marcin srebro!!!

Ostatnim przystankiem w mistrzowskim szaleństwie jest Wisła czyli Mistrzostwa Polski XCM. Trasa selektywna, wszyscy faworyci w pełnej gotowości. W juniorkach swoją wysoką formę potwierdza Agnieszka broniąc zdobytego przed rokiem tytułu Mistrzyni Polski. W rywalizacji juniorów do ostatnich kilometrów w grze jest Arek i ostatecznie finiszuje jako piąty. Bracia Budzińscy po problemach na trasie nie kończą rywalizacji.

Kolejnym przystankiem Pucharu Polski były Głuchołazy. Tu kolejne zwycięstwo w juniorkach odnosi Agnieszka Szpocińska. W juniorach ósmy jest Arek Wach. W elicie mężczyzn jako trzeci finiszuje Tomasz (2u23) a na miejscu siódmym Marcin(4u23)

W tym samym czasie w holenderskim Apeldoorn Marta Turoboś zajmuje ósme miejsce w Pucharze Świata XCE.

Agnieszka, Marcin i Tomek dostają powołania na Mistrzostwa Świata XCO w Szwajcarii i chociaż Polski Związek Kolarski nie ma środków na wyjazd to kolejny raz sytuację ratują sponsorzy i przyjaciele klubu. Agnieszka Szpocińska zajmuje trzydzieste drugie miejsce a bracia Tomasz i Marcin Budzińscy odpowiednio siedemdziesiąte drugie i siedemdziesiąte siódme miejsce. Biorąc pod uwagę fakt iż wyścig był rozgrywany na dużej wysokości a kadra narodowa nie wyjechała na planowane wcześniej zgrupowanie wysokogórskie to te wyniki należy uznać za bardzo dobre.

Tydzień później w niemieckim Winterbergu Marta Turoboś zajmuje ósme miejsce w Pucharze Świata w XCE.

Ostanie dwa Puchary Polski rozegrano tydzień po tygodniu w Jeleniej Górze i Boguszowie Gorcach. Ten pierwszy z bardzo wysoką kategorią międzynarodową UCI HC co sprawiło, że na starcie pojawiło się bardzo wielu zagranicznych zawodników z ponad 20 krajów. W tej niezwykle mocnej stawce Agnieszka Szpocińska jest druga w juniorkach. Arek Wach finiszuje osiemnasty w juniorach. Tomasz i Marcin zajmują odpowiednio siedemnaste i dziewiętnaste miejsce w U23.

W tym samym czasie w Antwerpii w Belgii Marta Turoboś notuje swój najlepszy rezultat w Pucharze Świata i zajmuje czwarte miejsce.

Wielki finał Pucharu Polski i zarazem sezonu dla podopiecznych trenera Przemysława Gierczaka w Boguszowie Gorcach to jak powiedział „jazda na oparach”. Agnieszka Szpocińska wygrywa w juniorkach tym samym wygrywają o jeden punkt generalkę. Arek Wach jest siódmy w juniorach ale utrzymuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Marta Turoboś finiszuje czwarta w elicie i pomimo, iż skupiała się bardziej na XCE jest trzecia w końcowej klasyfikacji. Tomasz i Marcin Budzińscy kończą wyścig odpowiednio na dziewiątym i dziesiątym miejscu w elicie ale w generalce zajmują zasłużone Tomek drugie a Marcin czwarte miejsce w elicie i pierwsze oraz trzecie w młodzieżowcach.

Dużynowo Hurom LKK LUKS Sławno Accent pomimo absencji Agnieszki Szpocińskiej w pierwszych wyścigach i Marty Turoboś w końcówce sezonu zajmuje drugie miejsce generalce ustępując o zaledwie 9 punktów drużynie Superior Zator.


To zdecydowanie najlepszy sezon w kilkunastoletniej historii klubu i jak twierdzi trener Przemysław Gierczak możliwe, że długo będziemy musieli poczekać na powtórzenie takich wyników, bo większość zawodników jest obecnie na etapie szukania kontraktów zawodowych i jeszcze nie wiadomo w jakim składzie drużyna będzie występować w przyszłym sezonie. Należy pamiętać, iż pomimo że jako ekipa staramy się działać profesjonalnie, to nadal nie stać nas na zapewnienie wynagrodzeń dla zawodników, którzy bezdyskusyjnie na to zasługują. Jednak bez względu na ostateczny skład na 2019 rok celem nadrzędnym jest nadal ciągły rozwój nie tylko na płaszczyźnie sportowej, ale również organizacyjnej i wizerunkowej. Kolejni zawodnicy i zawodniczki LKK LUKS Sławno tacy jak chociażby Julia Zięba czy Michał Sapieja dość śmiało pukają do „pierwszego składu”, więc o naszą przyszłość jako teamu jesteśmy spokojni.


Z tego miejsca kierujemy największe słowa uznania i podziękowania dla naszych sponsorów, partnerów i przyjaciół, bo to oni dają nam energię do działania i sprawiają, że pomimo wielu przeciwności nadal wierzymy w to, że jednak warto!

Gmina Sławno, Hurom Polska, Accent Bikes, CST Poland, Banless, Bikewrokx, Spider Suspensions, Quest, BORN-Optimum, Polar, Met Helmets, Sidi Sport oraz nasi wierni przyjaciele!

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0