BMC Agonist 02 One – zerwij taśmę i jedź gdzie chcesz

BMC Agonist 02 One – zerwij taśmę i jedź gdzie chcesz

16 kwietnia rusza Taurus Road Show 2016 [PR]
Nowe rowery all mountain marki BMC [PR]
BMC wprowadza system MTT [PR]

Ostatnio przychodzi mi borykać się z coraz to bardziej zakorzenionymi w nauce nazwami rowerów. Z BMC mam pewien kłopot, bo nie wiem czy powinienem się odnosić bardziej do historii czy farmakologii.

Swoją drogą producenci mają coraz trudniej z wymyślaniem nazwa rowerów, no ale to już jest ich problem, my możemy skupić się na tym czy dany rower jest fajny, czy nie ;) Z Agonistem miałem okazję poznać się dość dobrze w zeszłym roku podczas Pucharu Świata w Lenzerheide. Spędziłem wtedy w okolicznych górach na tym rowerze cały dzień, w dodatku na trasach, które jak się okazały były bardziej pod rowery o większym skoku.

Agonist to rower do ścigania się, ale nie do ścigania się z rywalami pomiędzy taśmami na trasie wyścigu, tylko do ścigania się z własnymi limitami i ograniczeniami gdzieś poza trasą. Mamy tutaj delikatnie większą amortyzację niż w modelu Fourstroke, ale to nadal 110 mm więc nasze szaleństwo jednak musi mieć gdzieś swoje granice. Chociaż geometria i kultura pracy zawieszenia, wybaczają naprawdę wiele.

Charakter tego roweru może mu dać łatkę idealnego wyścigowego roweru na maratony. Mamy tu sztywną carbonową ramę, dodatkowo z osiami w standardzie boost, mamy całkiem wytrzymałe i lekkie koła DT Swiss M1700. Zawieszenie i przedni amortyzator Fox możemy obsługiwać jednym palcem manetką, z poziomu kokpitu. Napęd Shimano z kombinacji 2×11 pozwoli zarówno wjechać strome ścianki, jak i pomoże nam się rozpędzić na bardziej płaskich odcinkach.

Agonista w farmakologii to substancja, która łączy się z komórką powodując reakcje, w starożytności Agon oznaczało igrzyska sportowe. Ten zwrot z farmakologii do roweru pasuję idealnie. Rowerzysta i rower osobno bez siebie wiele nie zdziałają, jednak razem… oj reakcja zachodzi natychmiastowo. I to taka reakcja, w której endorfiny produkowane są w dużej ilości. Nieważne jaki charakter ma ten rower, jego główne zadanie to właśnie dawać radość z jazdy i możliwości przesuwania granic, tego po jakiej trasie możemy pojechać rowerem.

Często topowe rowery wymagają naprawdę wiele od użytkownika. Sztywne bezkompromisowe konstrukcje przeznaczone do ścigania. Agonist ma to do siebie, że zarówno zawodnik będzie mógł z niego wycisnąć bardzo dużo, a ktoś bez pazura wyścigowego znajdzie na tym rowerze duży komfort w pokonywaniu górskich szlaków i poczuje się pewnie nawet na technicznych zjazdach.

Pełna specyfikacja oraz szczegóły roweru na stronie producenta.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0