Bartosz Mikler: “wszystko zależy od tego, jak pójdą mi Mistrzostwa Polski”

Bartosz Mikler: “wszystko zależy od tego, jak pójdą mi Mistrzostwa Polski”

Wyniki ankiety 2016 [sprzęt]
Accent Peak – 29er krok po kroku
Zrób ścigacza ze średniaka

Jeszcze dwa lata temu można było Cię w sezonie letnim widzieć dość regularnie na zawodach mtb. W tym roku skupiłeś się w 100% na przełajach. Twoje wyniki pokazują, że można się dobrze przygotować w zasadzie nie ścigając. Myśląc o sezonie 2017/18 świadomie zrezygnowałeś z XCO czy tak po prostu wyszło?

Tak to prawda, jeszcze dwa lata temu regularnie mogliście widzieć mnie na wyścigach XCO. Przygotowując się do sezonu przełajowego 2017/18 zrezygnowałem z tych startów. Skupiłem się na formowaniu dyspozycji stricte pod sezon przełajowy. Trenowałem albo u siebie albo w górach.

Z drugiej strony sezon przełajowy jest dość krótki. Jak podał PZKol MP w Koziegłowach to ostatni wyścig przełajowy w kraju w tym sezonie. Osiem miesięcy treningu dla czterech miesięcy ścigania. A może zobaczymy Cię w tym sezonie w jakiejś szosowej ekipie?

Sezon przełajowy był dość intensywny. Pierwszy start miałem w Lublinie na początku października, później przez kolejne weekendy ścigałem się bez przerwy. Szkoda, że miesiąc przed Mistrzostwami Polski było mniej startów niż na początku sezonu. Na tę chwilę nie chcę za dużo zdradzać o sezonie letnim. Całkiem możliwe, że zobaczycie mnie na szosowych i górskich etapówkach. Zmieniam też barwy ;)

W tym roku chyba ani razu nie startowałeś za granicą, a przełaje za granicą kończą się dopiero pod koniec lutego. Jakie masz plany „po MP”? Na początku lutego są MŚ CX.

Zdecydowałem się na wyścigi w kraju, ale w przyszłym sezonie obiecuję starty za granicą. Wszystko zależy od tego, jak pójdą mi Mistrzostwa Polski. Tak jak wspomniałem wyżej. Ten sezon przełajowy był dla mnie bardzo intensywny. Chciałbym już odpocząć od błota.

Trudne pytanie, ale trzeba je zadać. Nagrody finansowe w ORLEN Pucharze Polski są raczej symboliczne. Kolarstwo przełajowe w Polsce to sport dla „bogatych pasjonatów”?

Zdecydowanie sport dla bogatych lub mających tak wspaniałych sponsorów jak ja. Większość wygranych pieniędzy inwestuję w odżywianie, której przy tej dyscyplinie jest bardzo specyficzne i ważne, sprzęt który bardzo szybko się zużywa oraz sprzęt który pozwala mi publikować coraz lepsze materiały na moją stronę. Niewiele zostaje dla mnie i na moje „używki”.

Tarcze w cx to moda, konieczność czy po prostu wytyczne sponsorów? O ile modyfikacje rowerów w XC można tłumaczyć coraz cięższymi trasami, o tyle w tej kwestii w przełajów od lat nie zmienia się za wiele…Jak nie było w przełajach dużych prędkości, tak nie ma. Z drugiej strony prawie zawsze jest błoto…

Szczerze powiem, że na początku sezonu byłem trochę sceptycznie nastawiony do tarczówek w cx. Dostałem rowery na których musiałem startować. Ale z biegiem czasu zacząłem doceniać tarcze. Inni (ci co nie maja tarczówek) musza zacząć hamować ok.5m przed, zakrętem ja hamuje dopiero 2m przed. Tak łapię sekundy, z których później robią się minuty. Zdecydowane “tak” dla tarczówek w przełaju!

Na koniec o sprzęcie na MP – ile rowerów masz przygotowanych na MP i czy w ostatniej chwili decydujesz się na jakieś modyfikacje? Twoje ostatnie zdjęcia z Koziegłów mówią o wręcz epickim błocie…

Podczas Mistrzostw Polski będę miał dwa identyczne rowery ACCENTA. Zdecydowałem się na karbonowe niskie koła JAAN na piastach Dt 350 i szytkach FMB. Nie planuję wprowadzać żadnych zmian w gumach i kołach. Jest to sprawdzony przez mnie sprzęt i nie chcę kombinować przed MP. Myślę, że na wyścigu nie będzie takiego błota jak na ostatnim treningu, według prognoz ma być na minusie. Nastawiam się na zmrożone warunki. Ale i w błocie będzie fajna zabawa!

fot. Dariusz Krzywański / PZKol

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0