Michał Topór (Superior Zator) – Puchar Polski XCO, Głuchołazy

Michał Topór (Superior Zator) – Puchar Polski XCO, Głuchołazy

Kalendarz Pucharu Polski XCO 2017
Plan na weekend 35/2016
Plan na weekend 39/2017

Finał Pucharu Polski XCO już za nami. Na siódmą edycję, rozegraną w Głuchołazach pogoda zafundowała nam preludium złotej polskiej jesieni, czyli dokładnie to, o czym marzyłem w ten weekend :)

Na miejsce przyjechaliśmy już dzień wcześniej z zamiarem spokojnego zapoznania się z trasą. Zamiar ten udał nam się połowicznie, gdyż niestety za sprawą dość nieścisłego jeszcze wtedy oznakowania, dodatkowo spotęgowanego przez odbywające się tego dnia sztafety młodzików, okazało się to wcale niełatwym zadaniem. Ostatecznie jednak z wykorzystaniem najgłębszych pokładów kreatywności i sztuki dedukcji, udało nam się przejechać kompletną rundę (swoją drogą całkiem niezłą, skróconą oraz zmodyfikowaną w stosunku do ubiegłorocznej wersji). No cóż, do poprawy w przyszłości.

Szczęśliwie następnego dnia wszystko było już dopięte na ostatni guzik. Start wyszedł mi idealnie i po rundzie rozjazdowej rozpocząłem właściwe okrążenie jako pierwszy. Wkrótce jednak na prowadzenie wyszedł Filip Helta, który przewodził stawce przez resztę pierwszego kółka. Jednakże już na początku drugiej rundy jego własne tempo okazało się dla niego zbyt wysokie, co wykorzystałem i odjechałem, ścigany przez Kubę Zamroźniaka oraz Tomka Budzińskiego. Z tej dwójki jedynie Kubie udało się mnie dogonić i większość wyścigu przejechaliśmy razem. Pierwszy atak nastąpił na przedostatnim okrążeniu, udało mi się go jednak skasować, natomiast powtórka rundę później okazała się już skuteczna i na metę przyjechałem niespełna pół minuty za zwycięzcą. Jestem bardzo zadowolony z tego wyścigu, wykorzystałem pełnię swoich możliwości – po prostu Kuba był jeszcze mocniejszy :)

Dzięki regularnemu punktowaniu przez cały sezon oraz niezwykle udanym występom na trzech ostatnich eliminacjach, udało mi się sięgnąć po zwycięstwo w klasyfikacji generalnej, zarówno w U23 jak i Elicie. Kolejne niezwykle cenne dla mnie osiągnięcie, które nie byłoby jednak możliwe bez niezawodnego sprzętu od Superiora, Trezado, Polara, SH+, a także owocnej pracy z trenerem Sebastianem Żabińskim. Nie wiem jeszcze czy było to ostateczne zakończenie sezonu, bowiem w najbliższą sobotę odbędzie się Memoriał Marka Galińskiego, w którym mam nadzieję wziąć udział, z pewnością można jednak powiedzieć, że było to ostatnie “poważne” ściganie w sezonie letnim :)

Zdjęcia: sportzator.com

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0