Kellys Cyklokarpaty #9 – „W cieniu dostojnego Turbacza”

HomeZapowiedzi

Kellys Cyklokarpaty #9 – „W cieniu dostojnego Turbacza”

W środku lata, 29 lipca 2017 r., Kellys Cyklokarpaty zawitają w prawdziwe góry. Gorczański etap w Koninkach, bo o nim właśnie mowa, to jeden z najtrudniejszych wyścigów w sezonie. Od zawodników wymagać będzie wytrzymałości, znajomości techniki podjazdów i zjazdów, a od wszystkich pozostałych… czasu, aby móc nacieszyć się fantastycznym otoczeniem Gorców.

Koninki to niewielka wioska, a właściwie przysiółek wsi Poręby Wielkiej, leżąca na obrzeżu Gorczańskiego Parku Narodowego. Jest znakomitą bazą wypadową w góry, szczególnie na najwyższy szczyt Gorców – Turbacz, wznoszący się na wysokość 1310 m. n.p.m., dokąd prowadzą dwa szlaki piesze: niebieski i zielony.

Gorce; źródło: Pixabay

Trasa maratonu, jak można się domyślić, nie prowadzi aż tak wysoko w góry. Ale zdecydowanie polecam – zarówno tym, którzy przyjadą kibicować kolarzom, jak i samym zawodnikom, np. następnego dnia po zawodach – skorzystać z tego, że są w samym sercu jednych z najpiękniejszych polskich gór i wybrać się na pieszą wycieczkę.

Start i meta wyścigu nastąpi z terenów Ostoi Górskiej Koninki. Ponieważ mieści się ona przy niebieskim szlaku, najbardziej logicznym rozwiązaniem będzie wybranie właśnie tej trasy na wycieczkę na Turbacz. Przejście przy dobrej pogodzie zajmuje około 3 godziny i trzeba liczyć się z tym, że mamy do podejścia ponad 650 metrów na odcinku niemal 7 kilometrów. Na szczęście tuż pod szczytem, na wysokości 1283 m. n.p.m., napotkamy Schronisko PTTK im. Władysława Orkana. Oprócz noclegów i posiłków oferuje ono także wystawę Ośrodka Kultury Turystyki Górskiej, eksponującą dzieje turystyki w Gorcach, historię schronisk na Turbaczu, opis działalności ruchu oporu podczas II wojny światowej oraz postać Władysława Orkana. Przed wejściem znajduje się taras, z którego rozpościera się przepiękny widok na Pieniny i Tatry.

Turbacz; źródło: Pixabay

Po obowiązkowym wejściu na szczyt, oddalony stąd o jakieś 500 metrów, warto udać się do Koninek nieco inną drogą. Schodząc ze schroniska, po ok. 20 minutach napotkamy na rozwidlenie szlaków. Jeśli wybierzemy kolor zielony, to 7 kilometrów (to jest jakieś 2 godziny) dalej dojdziemy do Muzeum Biograficznego Władysława Orkana, tak zwanej Orkanówki. Już sam budynek zasługuje na uwagę: ponad 100-letni, drewniany dom wybudowany został w stylu witkiewiczowskim (zakopiańskim) na zboczu Pustki, zaś rzeźbiarz Jan Bulas z Poręby Wielkiej ozdobił go motywami podhalańskimi. Orkanówka powstała za pieniądze, które Władysław Orkan (a właściwie Franciszek Smaciarz, od 1898 r. noszący nazwisko Smreczyński) otrzymał jako honorarium za powieść „W Roztokach”. Obecnie mieści się w nim muzeum poświęcone pisarzowi, ale oprócz pamiątek osobistych znajdziemy tu również spore zbiory etnograficzne. Planując zwiedzanie muzeum należy pamiętać, że czynne jest ono od wtorku do soboty w godz. 9:00 – 16:00. Do Ostoi Górskiej Koninki dotrzemy w niecałą godzinę, wracając żółtym, a następnie niebieskim szlakiem.

Władysław Orkan – Orkanówka, rzeźba; autor: Jadwidga; źródło: Wikipedia

Co do trasy samego maratonu, to biegnie ona z Koninek na północny zachód, a następnie południe, zataczając pętlę. Przebiega w pobliżu takich miejscowości, jak Olszówka, Jasionów i Police. Olszówkę przecinają cztery szlaki turystyczne, w kolorach niebieskim, zielonym, czerwonym i żółtym. Oprócz licznych możliwości spacerowych, miejscowość oferuje również zwiedzanie Izby Regionalnej mieszczącej się w szkole podstawowej, zaś wędrując po okolicy możemy natknąć się na urokliwe przydrożne kapliczki. Nad przysiółkiem Jesionów, na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego, znajduje się polana Śmierdząca z bogatą gorczańską florą. Natomiast Ponice to kolejna znakomita baza wypadowa w Gorce – przebiegają tędy szlaki zielony i czerwony, a widoki na góry otaczające wieś nie mają sobie równych.

Warto zwrócić uwagę, że miasteczko zawodów mieści się nieopodal dolnej stacji Kolei Linowej Tobołów, należącej do kompleksu Ostoi Górskiej Koninki. W zimie funkcjonuje ona jako stacja narciarska, natomiast w pozostałych porach roku można wjechać na górę turystycznie, aby podziwiać piękne widoki. Można również zabrać ze sobą… rower ? Ze szczytu Tobołowa prowadzą bowiem cztery zróżnicowane pod względem trudności trasy downhillowe w ramach Koninki Gravity Park. Miejsce to zdobyło już uznanie i renomę wśród miłośników mocniejszych rowerowych wrażeń, co roku jest tu organizowany Puchar Polski DH Gravity Cup Koninki.

Tobołów; autor: Rafał M. Socha (Azymut); źródło: Wikipedia

Na terenie Gorczańskiego Parku Narodowego wyznaczono trasy rowerowe, które częściowo pokrywają się zresztą ze szlakami pieszymi. Dla dwóch kółek dostępne są też niektóre drogi stokowe i ścieżki edukacyjne czy spacerowe. Łączna długość szlaków rowerowych w GPN wynosi niemal 60 kilometrów, co pozwala dość swobodnie planować krótsze i dłuższe wycieczki.

W samych Koninkach oprócz samej Ostoi Górskiej znajdziemy również gospodarstwa agroturystyczne, gdzie możemy zarezerwować nocleg, najczęściej z wyżywieniem. Pełna baza noclegowa widnieje na stronie internetowej Gminy Niedźwiedź, na terenie której leży Poręba Wielka, a więc także Koninki: http://www.niedzwiedz.iap.pl/pl/9174/0/Baza_agroturystyczna.html

Serdecznie zapraszamy w Gorce! A na Kellys Cyklokarpaty w Koninkach zapiszesz się tu.

COMMENTS

DISQUS: 0