Mistrzostwa Polski bez dubla – podsumowanie (prawie)

HomeOpinie

Mistrzostwa Polski bez dubla – podsumowanie (prawie)

Właściwe podsumowanie mojej pracy wykonanej w kierunku zaliczenia „Mistrzostw Polski bez dubla” dopiero jutro, punktualnie o 11:30 wystrzeli starter i wtedy to się okaże co przyniosły miesiące treningów i wylanego potu.

Tym, którzy mi kibicują ale i tym, którzy już na samym początku mnie skreślili obiecałem pokazać tabelkę z wynikami po prawie trzech miesiącach treningów. Ale zanim tabelka to kilka faktów. Tak jak pisałem z racji pracy oraz rodzinnych obowiązków nie byłem w stanie wrzucić się w pełen reżim treningowy. Były tygodnie albo ciągi dni, kiedy na rower nie wsiadałem ani razu. W maju i czerwcu często też zaczynałem dzień od 20-30 minutowej przebieżki z psem. Nie mniej jednak jak patrzę na poniższe dane to naprawdę nie ma się czego wstydzić, bo liczba aktywności w zasadzie równa się liczbie dni – co po części wynika ze wspomnianego faktu, że rano biegałem, a po pracy wsiadałem na rower.

  • kwiecień – 33 treningi / 481 km
  • maj – 31 treningów / 599 km
  • czerwiec – 28 treningów / 657 km
  • lipiec – 8 treningów / 236 km

Na miesiąc przed MP, żeby ułatwić organizmowi redukcję tkanki tłuszczowej postanowiłem całkowicie zrezygnować ze słodyczy i alkoholu – nie było łatwo, ale udało się. W momencie pierwszego badania miałem na liczniku prawie 75 kg. Dziś waga oscyluje poniżej 71. I ten właśnie spadek wagi w dużej mierze przełożył się na lepsze wyniki, przynajmniej przy parametrach mierzonych na kg masy ciała. Ale nie tylko tu zaszła poprawa.

Konsekwentnie realizowane i co ważne zróżnicowane treningi przyniosły efekt w postaci podniesienia wartości granicznych dla progów LT i AT. Niestety sama moc na progu AT nie uległa zmianie. Pociesza mnie fakt, że moc na LT jak i maksymalna jest oczko wyżej, więc w parze z niższą wagą powinienem jeździć trochę szybciej ;)

Sprawdzian już jutro, jako 39. latek po raz pierwszy i ostatni startuję w kategorii Masters I. To dla mnie też pierwsza okazja do wyrobienia licencji i co nawet ważniejsze wykupienia ubezpieczenia OC i NNW obejmującego start w zawodach kolarskich – coś co powinien mieć każdy, kto nawet sporadycznie startuje. Dlaczego? Tego chyba nie muszę nikomu tłumaczyć.

Start zaplanowany jest na godzinę 11:30 razem z kategoriami Cyklosport M i Cyklosport K. Wyścig powinien trwać około 60 minut, więc spodziewam się, że do pokonania będzie 5 rund.

Wystartuję na rowerze Specialized Epic FSR Comp Carbon, za użyczenie którego duże ukłony w kierunku Specialized Polska.

 

COMMENTS

DISQUS: 0