Michał Pomorski (Warszawski Klub Kolarski) – Puchar Polski XCO, Jelenia Góra

Michał Pomorski (Warszawski Klub Kolarski) – Puchar Polski XCO, Jelenia Góra

Maja Włoszczowska (Kross Racing Team): start w biało czerwonych barwach to priorytet
Karolina Cierluk (Mitutoyo AZS Wratislavia): maratony dają mi wytrzymałość przydatną w XCO
Plan na weekend 23/2017

Szybko zleciał kolejny Puchar Polski XCO, tym razem na podwórku Mai Włoszczowskiej, czyli w Jeleniej Górze. Bardzo chciałem spróbować się z tą ciężką trasą, więc chociaż młodzicy mieli rundę skróconą o najtrudniejsze zjazdy czy (moim zdaniem) dwa najbardziej wymagające podjazdy, na objeździe trasy nie powstrzymałem się od zjechania wszystkich trudnych fragmentów. Niektórzy powiedzą, że nie warto ryzykować przed wyścigiem, jednak ja uważam, że było warto – miałem masę radochy i poćwiczyłem moją technikę, a nie mam takich trudności pod domem.

Niemniej na trasie mojego wyścigu nie zabrakło ciekawych zjazdów i podjazdów. Mimo że start nie wyszedł mi tak dobrze jak w Wałbrzychu, od razu złapałem dobre koło, bo przytrzymałem się Filipa Brzóski, z którym rywalizuję o trzecie miejsce w generalce PP. W zasadzie to z pierwszego kółka mało co pamiętam, wiem tylko, że koła nie puściłem aż do wjazdu na ostatnie, drugie okrążenie, kiedy to nie wytrzymałem tempa Filipa – wtedy dopadł mnie też mały kryzys. Wciąż starałem się jechać szybko choć i tak wyprzedził mnie Michał Jaskuła. Mimo chwili słabości okazało się, że warto było cisnąć, bo Michał w końcówce zaliczył glebę i spadł mu łańcuch, co spowodowało, że zamiast go gonić uciekałem przed nim i zawodnikiem z Niemiec, który w międzyczasie włączył się do rywalizacji i nie dał mi odpocząć do ostatnich metrów.

Wielkie gratulacje dla Krzyśka Klimka, który wygrał po pechowym pomyleniu trasy oraz dla Michała Ananasa, który przez długi czas utrzymywał przyszłego zwycięzcę tego wyścigu w niepewności. Ja dojechałem na czwartej pozycji tracąc 30 s do trzeciego Filipa oraz 1,5 min do pierwszej lokaty. Progres jest, kolejne czwarte miejsce w kieszeni, a za tydzień będę próbował wbić się na wąskie podium w Białej.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0