Bartosz Janowski (Romet Factory Team) – Bike Maraton, Wisła

Bartosz Janowski (Romet Factory Team) – Bike Maraton, Wisła

Bartosz Janowski (Romet MTB Team) – Cyklokarpaty, Przemyśl
Bartosz Janowski (Romet MTB Team) – Bike Maraton, Obiszów
Bartosz Janowski (Romet Racing Team) – Bike Maraton, Świeradów Zdrój
Mistrzostwa Europy w maratonie (XCM) – Polacy całkiem nieźle!
Bartosz Janowski (Romet Racing Team) – Bike Maraton, Zdzieszowice

W Wiśle zaliczyłem kolejną już w tym sezonie batalię z chłopakami z JBG2 Professional MTB Team. W sektorze startowym zjawiło się aż 7 zawodników z ekipy, co jasno pokazuje, że jednym z głównych celów drużyny na ten sezon jest wygrana w klasyfikacji generalnej Bike Maratonu. Od początku jechałem swoje i obserwowałem poczynania taktyczne konkurentów. Rywale tworzą niesamowicie zgrany zespół i niestety w pojedynkę bardzo ciężko nawiązać z nimi wyrównaną walkę. Przez cały czas byłem kontrolowany mając, chociaż jednego z JBG2 na kole i nawet defekt u Mariusza Kozaka (lidera drużyny na Bike Maraton) mi nie pomógł, gdyż Mariusz bardzo szybko dostał koło od kolegi i w zasadzie chwilę później bez dużych strat powrócił do rywalizacji i mnie spokojnie dogonił i wyprzedził.

Jak to na górskim maratonie bywa, ściganie zaczęło się na ostatnich 15 kilometrach – czyli na drugiej rundzie Giga oraz końcówce prowadzącej zjazdem do mety. Różnice w czołówce nie były duże, więc teoretycznie walka o zwycięstwo była jeszcze otwarta. Niestety pogoń za świetnie dysponowanym Mariuszem Kozakiem zemściła się tym, że na finałowych dwóch podjazdach jednak trochę mocy w nogach mi zabrakło, przez co odskoczyła ode mnie jeszcze jadąca ze mną trójka Piotrek Brzózka, Wojtek Halejak i Karol Rożek i do mety dotarłem ostatecznie na 5 miejscu.
Gratulacje dla Mariusza, który świetnie poradził sobie w tym roku z trasą poprawiając ubiegłoroczny rezultat Adriana Brzózki o przeszło 1 minutę! Świetna moc na podjazdach!

Ja w stosunku do zeszłego roku zaliczyłem gorszy czas jazdy o 28 sekund wyraźnie mam, więc jeszcze pole do poprawy :). Wisła dosyć mocno mnie skatowała, teraz czekam mnie chwila odpoczynku i już za dwa tygodnie wystartuję w rundzie UCI Marathon Series w Jeleniej Górze!

COMMENTS

DISQUS: 0