Sławomir Kutka – Ostravsky Chachar

Sławomir Kutka – Ostravsky Chachar

Pawel Steinke (Canyon Bicycles GmbH) – Paris – Roubaix Challenge
Komentarze postartowe 34(1)/2013 – mix & match
Bartosz Janowski (Romet Factory Team) – Bike Maraton, Miękinia
Komentarze postartowe 26(1)/2013
Bartłomiej Oleszczuk (Rybczyński Bikes Remmers TP-Link) – Solid MTB Maraton, Mchy

Piękna niedziela 28 sierpnia 2016 roku. Puchar Śląska MTB w Ostrawie u naszych południowych sąsiadów. Wtedy miałem wystartować w 50 kilometrowym maratonie MTB. To dla mnie najdłuższy dystans w tym roku. Nie wiedziałem jak mój organizm zniesie ściganie na takim dystansie, tym bardziej że pierwszy raz startowałem na nowym sprzęcie kupionym zaledwie tydzień wcześniej.



Oczywiście treningowo robię czasem dłuższe dystanse jednak zawody rządzą się swoimi prawami. Rower z czeskiej stajni wystartował więc w pierwszych swoich zawodach na ‘swojej ziemi’.

Dzień wcześniej 2016-08-27 odbył się Ostravsky Chachar XCO. Początek trasy XCM to właśnie dwa ciężkie podjazdy i trzy zjazdy na których trzeba było uważać żeby wyścig nie zakończył się na drugim kilometrze trasy. Wystartowałem dobrze i utrzymywałem się z przodu peletonu przez dość długi czas. Po wyjechaniu z sekcji XCO maraton zrobił się bardzo szybki. Podjazdów było mało, a jeśli były to sztywne po asfalcie lub utwardzonej drodze gdzie peleton rozbijał się na coraz mniejsze grupki. Grupa pierwsza okazała się dla mnie za silna , natomiast grupa pościgowa za słaba. Zostałem sam, i to był błąd który kosztował mnie dobre miejsce w końcowej klasyfikacji. Grupa która okazała się początkowo za słaba doganiała mnie na szerokich szutrach. Jeszcze z singla na 22 km wyjeżdżałem sam czując jednak oddech rywali na plecach, by już przed następnym singlem oglądać plecy rywali. Samotna jazda dała się szczególnie we znaki około 40 kilometra gdy dopadły mnie kolejne dwie grupki. Z drugą jeszcze do 45 kilometra udało mi się wytrzymać, ale niestety przy powrocie na sekcje XCO popełniłem błąd przy zjeździe kosztujący mnie kolejne 4-5 pozycji.

Sama frajda ze ścigania niesamowita. Trasa bardzo dobrze oznaczona. Rower spisał się rewelacyjnie.

COMMENTS

DISQUS: 0