Złoty Schurter, srebrny Kulhavy, brązowy Coloma [Rio 2016]

Złoty Schurter, srebrny Kulhavy, brązowy Coloma [Rio 2016]

Nino Schurter (Scott Odlo) – Próba olimpijska – Rio, Brazylia
Marco Aurelio Fontana (Cannondale Factory Racing) – Próba olimpijska – Rio, Brazylia
Maja Włoszczowska (Kross Racing Team) – Próba olimpijska – Rio, Brazylia

Po sobotnich emocjach przyszedł czas na rozstrzygnięcie wśród mężczyzn. Ta sama runda licząca blisko 5 km, ale warunki zgoła inne. Obfite opady deszczu w nocy oraz nad ranem zmieniły suchą i szybką trasę w błotnistą, a przeszkody zbudowane z kamieni czy drewnianych bali stały się jeszcze bardziej niebezpieczne. Zawodnicy mieli do pokonania 7 rund. Na stracie 50 zawodników. Wśród nich brak Polaków. Fani rozdarci między faworytów – Nino Schurtera, Juliena Absalona oraz Jaroslava Kulhavego. Dodatkowych emocji dostarczyć ma Peter Sagan, który zrezygnował ze startu na szosie na rzecz kolarstwa górskiego.

Strzał startera i poszli. Od razu rzuca się w oczy fakt, że na czele nie ma Absalona. Za to praktycznie z końca stawki bardzo szybko do czołowej trójki przebija się Słowak. Szybko formuje się trzyosoowa ucieczka – Marco Aurelio Fontana, Nino Schurter i Peter Sagan. Chwilę dalej Jaroslav Kulhavy i Victor Koretzky. Ku zaskoczeniu koło trzymał także Izraelczyk Shlomi Haimy.

Duże tempo, wjeżdżają na drugie okrążenie i praktycznie w tym samym momencie Sagan oraz Fontana łapią kapcie. Do boksu daleko, ale uparcie obaj jadą, praktycznie na obręczach. Czołówka odjeżdża. Na czele zostaje Jaroslav Kulhavy oraz Nino Schurter. Goni Carlos Coloma, a chwilę dalej Maxime Marotte.



W międzyczasie Sagan oraz Fontana wymieniają koła i zaczynają gonić. Niestety pech nie opuszcza Słowaka i wkrótce łapie drugiego kapcia.



Przez kolejne okrążenia Nino i Jaro czarują się i robią podchody. Z tyłu trwa walka o brąz – Marotte próbuje urwać Colome, Coloma próbuje urwać Marotte. Można powiedzieć, że Francuz broni honoru w imieniu jadącego ze znacznie większą stratą Juliena Absalona.

Na przedostatnim okrążeniu przewaga uciekającej dwójki wynosiła już prawie minutę nad goniącym Colomą. Na jednym z podjazdów, podobnie jak dzień wcześniej Rissveds, Nino szarpnął mocniej i konsekwentnie zaczął budować przewagę nad Kulhavym.

Na ostatnie okrążenie wjechał z przewagą 30 sekund i jedyne co musiał zrobić, to bezbłędnie pokonać siódmą, finałową rundę. W międzyczasie Coloma zdołał definitywnie urwać Marotte i samotnie podążał po brązowy krążek.

Co ciekawe rundy jechane wspólnie przez Nino i Jaro były w przedziale 13:30 – 14:00, a finałowe okrążenie pojechał w okolicach 12:50!

Ostatecznie po brązie w Pekinie, srebrze w Londynie, Nino Schurter w Rio sięga po złoty medal. 50 sekund później złoty medalista z Londynu, Jaroslav Kulhavy przekracza metę sięgając po srebro. Trzeci Carlos Coloma ze stratą 1:23 zdobywa brązowy medal, ale jego radość jest taka, jakby zdobył wszystkie trzy medale :)

Julien Absalon kończy wyścig na miejscu 8, Anton Sintsov na codzień jeżdżący w polskiej ekipie JBG-2 Professional MTB Team melduje się na miejscu 12. Pechowi Fontana na mecie jest 20, a Słowak Peter Sagan po dwóch kapciach notuje stratę jednego okrążenia.

Pełne wyniki tu.






COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0