Amatorzy donoszą: “Jest lekki niedosyt…” Bike Adventure, Etap I

Amatorzy donoszą: “Jest lekki niedosyt…” Bike Adventure, Etap I

Amator donosi: “Niech żałują Ci, którzy przestraszyli się deszczu!” – VLLTMR, Dąbrowa Górnicza
Amator donosi: “Monotonna i jednolita to była tu tylko pogoda” – METROBIKES.pl MTB Cross Maraton, Bodzentyn
Amator donosi: “bo brudne dzieci to szczęśliwe dzieci” – Gorce Champion, Waksmund, Łopuszna
Amator donosi: “przewyższeń nie oszukasz” – Kellys Cyklokarpaty, Kluszkowce
Amator donosi: “pierwsze w tym roku góry szybko weryfikują co kto ma” – Puchar Strefy MTB Sudety, Bardo

Szklarska Poręba to baza tegorocznej edycji etapówki Bike Adventure, w której startują nasi dwaj cichociemni. Miasteczko żyje od rana sportem bo oprócz wyścigu MTB odbywał się tu biegowy Maraton Karkonoski. No ale nie po to chłopaki tu przyjechali by zachwycać się trudem biegaczy. Oto jak relacjonują dzisiejszy etap:

Pogoda od rana nakazywała jazdę na krótko i mogło się wydawać, że raczej na mocno rozpiętej koszulce. Zameldowaliśmy się na starcie, ruszamy o 11 i kawałek za miastem mamy lotny start ostry. Byliśmy przygotowani na 57 km jazdy i 1500 m przewyższenia – jak na początek spoko! Cała historia naszego startu w tym wyścigu zaczęła rok temu kiedy jesienią po objechaniu trasy dwóch etapów stwierdziliśmy, że całkiem wporzo etapy i chyba warto wpaść w ramach oswajania gór przed Sudety MTB Challenge.

 

zjazd_000000

 

Dzisiejsza trasa raczej nie nosi miana super technicznej bo elementów trudnych technicznie nie było zbyt dużo. Można powiedzieć, że był to dobry etap na rozstawienie stawki pod kątem przygotowania kondycyjnego. Największy sprawdzian dla odporności organizmu był na sam koniec, kiedy niebo nad Karkonoszami się zaciągnęło ciemnymi chmurami i lunęło! Pod koniec etapu to dość trudna sytuacja dla każdego startującego, trzeba szybko zmykać pod gorący prysznic by przypadkiem nie nabawić się przeziębienia. Wielki plus za to, że wyścig odbywa się w żyjącym turystycznie mieście, gdzie nie ma problemu z zakwaterowaniem, dobrym jedzeniem bankomatami i tym podobnymi małymi rzeczami, które sprawiają, że popołudnie po starcie nie śmierdzi nudą.

Obaj przyjechaliśmy dziś w trzeciej dziesiątce M3 na dystansie PRO. Czekamy na kolejne etapy z nadzieją, że nasze full’e będą miały szansę się wykazać.

COMMENTS

DISQUS: 0