Świeć cały rok

Świeć cały rok

Opony CST Jack Rabbit 29″
Wyniki ankiety 2016 [sprzęt]
B’TWIN Rockrider 900 [2017]

Oświetlenie rowerowe w zasadzie można podzielić na dwa rodzaje. To, które pozwoli Ci widzieć więcej i po które sięgasz wtedy, kiedy planujesz jazdę w okolicach zmroku albo w nocy. Drugi rodzaj to taki rodzaj oświetlenia, który pozwala Ci przede wszystkim być zauważonym przez innych użytkowników drogi.

Późną wiosną zachód słońca coraz później, dzień coraz dłuższy, więc w zasadzie jak po robocie idziesz na rower, to nie musisz myśleć o oświetleniu, bo i tak pewnie wrócisz w okolicach zachodu słońca.

Na zawodach oświetlenie na rowerze to totalny zbytek. Zwłaszcza, że nawet odblaski na kołach odbierane są jako zbędny balast w rowerze i zaprzeczenie stylówy.

Po co więc teraz piszę o oświetleniu? Zawody to jakby nie liczyć maksymalnie kilka godzin w sobotę czy niedzielę. Zdecydowanie więcej godzin spędzasz na rowerze treningowo. O ile jazda w lesie w zasadzie jest bezpieczna (nie licząc dzikiej zwierzyny), o tyle w ruchu ulicznym trzeba zadbać o to, żeby kierowca Cię nie „przeoczył”, co może być tragiczne w skutkach.

Jako kierowca spędzam na polskich drogach bardzo dużo czasu. Zresztą wielu z Was jadąc na zawody spędza za kierownicą wiele godzin. Nie raz na pewno spotykacie na trasie jakiegoś kolarza czy rowerzystę. W zasadzie w każdą pogodę – czy to szary deszczowy czy to super słoneczny dzień łatwo o chwilę nieuwagi czy gorszą widoczność. Nie bez powodu jest obowiązek poruszania się z włączonymi światłami przez cały rok, co  w słoneczny dzień jest bardzo często pomocne – samochód widać z dużo większej odległości, a także dużo lepiej określa się jego prędkość.

Może trochę przydługi wstęp. Nie mniej jednak uważam, że tak jak kierowca, tak samo i kolarz na drodze powinien przez cały rok używać oświetlenia. Nikt nie mówi o milionach lumenów, które dają widoczność na setki metrów, ale współczesne LEDy są na tyle mocne, że wysyłając pulsujące światło pozwalają zauważyć rowerzystę z wystarczającej odległości by wykonać manewr wyprzedzania z odpowiednim wyprzedzeniem.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że zgodnie z przepisami o ruchu drogowym rowerzysta poruszający się drogą publiczną obowiązany jest poruszać się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Praktyka jednak pokazuje, że jak trzymasz się za blisko prawej to kierowca często uważa, że i Ty i on zmieścicie się na jednym pasie, co skutkuje tym, że wyprzedza Cię na grubość lakieru. Jeśli jednak będziesz trzymał się prawej strony pasa, ale przesuniesz się bliżej jego środkowej części to zdecydowana większość kierowców wyprzedzi Cię z odpowiednim dystansem wykorzystując drugi pas.

Wracając do oświetlenia, które może być prawie jak to migające czerwone światło w bolidach F1, to przez ostatni miesiąc sprawdzałem w praktyce dwie lampy CatEye – przednią Volt400 oraz tylną Rapid X3.


CatEye Volt400


Jedna solidna dioda o mocy 400 lumenów. Do tego akumulator 2200 mAh, którego pełne naładowanie zajmuje nawet 6 godzin. Warto zrobić to jak należy, bo w zależności od opcji świecenia pracuje od 3 do nawet 60 godzin. W tej linii produktów moc świecenia to nawet 1600 lumenów, co idzie oczywiście w parze z dużo mocniejszym akumulatorem – 6800 mAh.

Jeśli chodzi o Volt400 to mi osobiście najbardziej przypadł do gustu tryb HyperConstant, który z jednej strony świeci mocnym światłem oświetlając nam drogę, a jednocześnie też co kilka sekund następuje pulsacyjny błysk, który istotnie zwiększa naszą widoczność.

Montaż przy pomocy uchwytu zaciskowego dostarczonego w zestawie, który sprawdza się także bardzo dobrze w przypadku kierownic aero!



Dystrybutor velo.pl: Volt200 / Volt400 / Volt800 / Volt1200 / Volt1600


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=cj7QAt5oC_c[/youtube]


CatEye Rapid X3


Wyposażona w dwa niezależnie działające paski z kilkunastoma diodami. Maksymalnie mogą świecić z mocą 100 lumenów, co w przypadku tylnego oświetlenia jest wystarczające by być zauważonym z większej odległości. Te niezależne paski dają dużą dowolność w ustaleniu tego jaki tryb świecenia ma być włączony. Można świecić na pół mocy korzystając tylko z jednego paska, można korzystać z jednego w trybie ciągłym a z drugiego w przerywanym. Czas działania od 1 godziny na pełnej mocy nawet do 30 godzin w trybie przerywanym.

Jeśli chcemy przede wszystkim poprawić swoją widoczność, to w ramach linii Rapid mamy także białe oświetlenie (max 200 lumenów), które może być doskonałym uzupełnieniem.

Montaż przy pomocy gumowego paska dostarczonego w zestawie w kilku wersjach – na sztycy, prętach siodła czy bagażniku.



Dystrybutor velo.pl: Rapid X3 Biały / Rapid X3 Czerwony


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=RRdvDIgjy7M[/youtube]


COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0