Magdalena Sadłecka (Euro Bike Kaczmarek Electric) – PP XCO, Białystok

HomeSportKomentarze

Magdalena Sadłecka (Euro Bike Kaczmarek Electric) – PP XCO, Białystok

W ten weekend wzięłam udział w Pucharze Polski XCO, który odbył się w Białymstoku. W sobotę odbył się testowy wyścig w formule sztafety par mieszanych. Przyznam, że w swoim kalendarzu nie brałam tego wyścigu pod uwagę – przede wszystkim ze względu na brak partnera i jak to myślałam, to nie moja bajka…

Dwa dni przed startem został nieco zmieniony regulamin, który mówił o tym że można wystartować w parze z kimś z innej ekipy. Tak więc chwila namysłu i decyzja zapadła przy porannej kawce, jadę! To będzie ciekawe, a zmotywował mnie wpis Tomasza Pietrzyckiego „Mruwy” , który szukał do pary kobiety w wyścigu elity.


Magdalena Sadłecka (Euro Bike Kaczmarek Electric) Tomasz Pietrzycki Pie3cki Team - PP XCO, Białystok 2016 2


Krótka wymiana zdań na facebooku i jedziemy.. Później okazało się że niestety nasze licencje są tu przeszkodą, elita i masters – nie da rady.

Reasumując wystartowałam z zawodnikiem z Mitutoyo AZS Wratislavia Patrykiem Kaczmarczykiem i uważam, że super się zgraliśmy :) Fajnie nam wychodziły zmiany, a zaznaczę, że kompletnie nie rozmawialiśmy przed startem :))) Skończyło się znakomicie. Drugie miejsce!!!



Ten start był dobrym przetarciem przed kolejnym dniem i na pewno mnie podbudował, bo miałam najlepsze czasy podczas sztafety. To cieszy. W przyszłym roku planowane są Mistrzostwa Polski w sztafecie (pary mieszane). Uważam, że to naprawdę ciekawy pomysł. Myślę, że będzie większa frekwencja niż w wyścigu drużynowym, nawet z tego względu, że dobrać dwóch zawodników jest prościej niż czterech. Jest też to ciekawy sprawdzian dla samego zawodnika, który dwa razy musi pokonać rundę (na zmianę z partnerem)  i po krótkim odpoczynku po raz drugi jechać na „maksa”.

W niedzielę start główny Puchar Polski, zajęłam drugie miejsce, co też oceniam bardzo pozytywnie. Runda była wymagająca fizycznie, organizatorzy, a także wcześniej wspomniany „Mruwa” wyciągnęli z terenu naprawdę to co się dało i stworzyli wymagającą rundę XC. Teren był piaszczysty, kilka dłuższych podjazdów i kilka dropów, w tym jeden o nazwie „trumna”, która przyznam średnio mi wychodziła , może ze względu na nazwę? ;)



Bardzo udany weekend, ciekawe rozmowy, nowo poznani pozytywni ludzie :)

Już za kilka dni kolejne wyzwanie Puchar Czech XC w Teplicach.  Trzymajcie kciuki ;)

 

COMMENTS

DISQUS: 0