Paula Gorycka: wprowadziłam sporo zmian w programie treningowym

Paula Gorycka: wprowadziłam sporo zmian w programie treningowym

Wyniki – 12-15 sierpnia 2017
Paula Gorycka: poprzedni sezon był jak na razie moim najlepszym
Wyniki – 26-27 sierpnia 2017
Wyniki – 15-16 czerwca 2019
Paula Gorycka (Airbike Prolog Jabłonna) – Puchar Czech, Teplice

Sezon 2012. Koniec CCC, początek drużyny 4F Scott Racing. W jej barwach zdobywasz srebrny medal Mistrzostw Europy U23 w Moskwie. Przyjeżdżasz na metę 8 sekund po młodszej od Ciebie o trzy lata Jolandzie Neff i prawie dwie minuty przed Pauline Prevot, która z kolei jest od Ciebie o dwa lata młodsza. Miesiąc później zdobywasz koszulkę Mistrzyni Polski. Startujesz na IO w Londynie. Czy to najlepszy sezon w Twojej dotychczasowej sportowej karierze?

Tak, jak do tej pory był to mój najlepszy sezon. Medale na wszystkich najważniejszych imprezach (brąz MŚ, srebro ME, podwójne złoto MP), to było zrealizowanie założonego przed sezonem celu. Cały tamten rok był równy i mocny. Wtedy postawiłam wszystko na jedną kartę i skoncentrowałam się tylko na kolarstwie. Dzięki zaangażowaniu ówczesnych sponsorów i opiekującego się mną sztabu szkoleniowego oraz mojej determinacji osiągnęliśmy satysfakcjonujące wyniki.


gorycka5


Sezon 2015. Paula Gorycka ostatni rok w barwach 4F Scott Racing, który kończy działalność. Sezon w mtb nieudany, w przełaju przerwany. W tym samym czasie Jolanta Neff staje się praktycznie niepokonana w MTB, a Pauline Prevot zdobywa wszystkie trzy tęczowe koszulki (szosa, mtb i przełaj). Skąd taki zwrot w Twojej dyspozycji na przestrzeni trzech lat?

Jesienią ubiegłego roku przeanalizowałam swoje poprzednie sezony, cofnęłam się aż do roku 2010, w którym zdobyłam swój pierwszy medal MŚ. Wyciągnęłam wnioski nie tylko dotyczące udanych startów we wcześniejszych latach, ale też tych, które nazywamy „wypadkami przy pracy”. Starałam się spojrzeć na to z różnych perspektyw, wielopłaszczyznowo. Mam nadzieję, że moje wnioski są słuszne, bo na ich podstawie wprowadziłam sporo zmian w programie treningowym. I myślę tutaj o kompleksowym podejściu do kolarstwa, nie tylko o tym co robię na rowerze.


paula gorycka prolog jabłonna trek emonda airbike sidi 2016


Sezon 2016. Paula Gorycka ogłasza, że będzie jeździć w barwach lokalnego klubu Airbike Prolog Jabłonna. Cel ambitny – kwalifikacja do Rio i zapewne chęć poprawienia 22 miejsca z Londynu. Nowe rozdanie?

Można tak powiedzieć, bo z ostatnimi sezonami w sposób rozpoznawalny łączy mnie praktycznie tylko mój indywidualny sponsor – firma 4F. Poza tym zmieniło się praktycznie wszystko – klub, wspierający mnie sztab szkoleniowy, sprzęt. Cele stawiam sobie ambitne, ale jednocześnie możliwe do zrealizowania. Poprzeczka zawieszona jest na takiej wysokości, żebym w odpowiednim momencie sezonu spokojnie ją przeskoczyła.

Jeśli dobrze rozumiem sytuację, to zostałaś zostawiona sama sobie, a z tego co ostatnio publikujesz na FB wynika, że w krótkim czasie udało Ci się zabezpieczyć całe zaplecze niezbędne do „wolnej głowy”?

Spokojna głowa jest w sporcie bardzo ważna. Można mówić różne rzeczy, spierać się co ma największy wpływ na wynik, ale prawda jest taka, że jeżeli któryś element nie funkcjonuje, to zawodnik nie osiągnie wyniku, na jaki go stać. Nieistotne czy chodzi o głowę, przygotowanie fizyczne, technikę czy sprzęt – żeby walczyć o najwyższe lokaty, to wszystkie elementy układanki muszą tworzyć całość. W chwili obecnej jestem właśnie w takiej, komfortowej sytuacji. Mimo że nie zostałam objęta szkoleniem centralnym (PZKol finansuje szkolenie trzech zawodniczek punktujących w rankingu olimpijskim, ja w tym zestawieniu aktualnie jestem czwarta), to z pomocą życzliwych osób i firm stworzyliśmy warunki, w których moim zadaniem jest po prostu najlepsze przygotowanie do sezonu.

Moi sponsorzy i partnerzy indywidualni, to wspomniana wcześniej firma 4F, a obok niej Sky Finance, druk24h, Etixx, POC, Polar oraz firma Velo – dystrybutor marek Sidi, Tacx, Finish Line i Cat Eye. Obok mnie jest też sztab, który tworzą: szef klubu Wojciech Marcjoniak, fizjoterapeuci Magdalena Ziaja i Krzysztof Kozioł, mechanicy Mikołaj Pytel i Marek Długołęcki oraz oczywiście trener. W takich warunkach mogę teraz po prostu robić swoje. Nie mam co prawda zabezpieczonego finansowo całego sezonu, stąd też cały czas trwają poszukiwania kolejnych sponsorów finansowych.


[fb_embed_post href=”https://www.facebook.com/gopaulinhio/posts/1106743996037135/” width=””/]


Poprzedni, jak i obecny, choć przerwany, sezon przełajowy był bez dwóch zdań bardzo udany. Z przełaju jest prosta droga na szosę, gdzie w zasadzie jest dużo więcej możliwości. Czemu zdecydowałaś się jednak trzymać cross country?

Przyczyna jest bardzo prosta – szosa aż tak mnie nie kręci. Lubię od czasu do czasu pojechać fajny wyścig szosowy w górach, czy też etapówkę o takiej charakterystyce. Podobają mi się też czasówki – albo o profilu górzystym, albo techniczne, gdzie ciężko złapać rytm, bo ciągle trzeba operować przerzutkami i hamulcami. Nie wyobrażam sobie jednak mojego jeżdżenia na szosie na dłuższą metę. Oglądanie wielkich tourów w telewizji? Tak, to fajne i jeśli tylko mogę, to oglądam, ale moje serce należy do cross country. I prędzej zmienię konkurencję na zimny i błotnisty przełaj, niż na szosę. Choć oczywiście nie mówię szosie definitywnego „nie”…

Wracając do sprzętu – jeśli się nie mylę, to po naprawdę wielu latach przesiadasz się ze Scotta, na Specialized. Z czego wynika zmiana?

Faktycznie, na Scott’cie jeździłam odkąd mam licencję. Od 2007 roku daje to aż 9 lat. Zmiana roweru wynika ze zmiany barw klubowych. Obecnie jeżdżę na Specu, ale niewykluczone, że to się jeszcze zmieni w trakcie sezonu. Airbike daje mi spore możliwości w kwestii doboru sprzętu. Co dla mnie bardzo ważne nie mam w żaden sposób narzuconego roweru do jazdy (marka, zawieszenie, rozmiar kół, osprzęt itd.). Wszystkim w klubie zależy na tym, żebym szybko jeździła. A czy to będzie na Specu czy innym rowerze, ma dla ekipy drugorzędne znaczenie.


paula gorycka prolog jabłonna specialized 2016


Klub, zespół ludzi, sponsorzy indywidualni. Zaplecze jest. Droga do Rio długa. Jakie postawiłaś przed sobą pośrednie cele sportowe? Tym bardziej, że tegoroczny wyścig w Rio będzie zwieńczeniem sezonu – MP, ME, MŚ oraz większość eliminacji PŚ będą wcześniej.

Chcę prezentować równą formę przez cały sezon, a na wybrane wyścigi ta forma ma być jeszcze trochę wyższa, doszlifowana. Co do MŚ i ME, to na razie PZKol nie opublikował kryteriów kwalifikacji do kadry na te imprezy. Mam szczegółowo zaplanowany cały sezon, ale teraz myślę o jego pierwszej części, czyli czasie do końca maja. Łatwo się domyślić, że w tym okresie najważniejsze będą dla mnie wyścigi kwalifikacyjne. Podczas Bundesligi wystartuję w stroju klubowym, a na Pucharach Świata w stroju narodowym – zgłoszenie będzie przez PZKol, bo teraz nie jestem w grupie zawodowej.

A co jeśli plan A nie wypali i do Rio jednak nie pojedziesz. Zakładasz jakiś plan B, czy na razie o tym po prostu nie myślisz?

Tak jak powiedziałam teraz skupiam się na pierwszej części sezonu i plany do końca maja mam bardzo klarowne. O drugiej połowie roku na razie nie myślę, chcę być obecna „tu i teraz”.


paula gorycka prolog jabłonna kask okulary poc 2016


Jakie najbliższe plany? Zgrupowanie? Pierwszy start kontrolny?

Obecnie przebywam na moim drugim zgrupowaniu. Pierwszym startem będzie wyścig etapowy mtb, kategorii SHC, na Cyprze. Wyścig ten traktuję treningowo, a najistotniejsze będzie dla mnie to jak zaprezentuję się na pierwszym i czwartym etapie, bo są to czasówka i wyścig XCO. Etapy drugi i trzeci to maratony, których wyniki będą dla mnie mniej ważne.

Pierwszy start kontrolny, a potem tylko wyścigi z kalendarza UCI, czy będzie Cię można zobaczyć w kraju?

Do końca maja, jeżeli nie zajdą żadne zmiany w moim programie szkoleniowym, będę startować tylko zagranicą, w wyścigach punktowanych do rankingu UCI.

Dziękuję za rozmowę i powodzenia!

Dziękuję :)

COMMENTS

DISQUS: 0