Podsumowanie sezonu przełajowego – Magdalena Hałajczak (Euro Bike Kaczmarek Electric)

HomeSportKomentarze

Podsumowanie sezonu przełajowego – Magdalena Hałajczak (Euro Bike Kaczmarek Electric)

Sezon przełajowy zaczęłam wyjątkowo późno. Pierwszy start był w Gościęcinie. Spodziewałam się, że lekko nie będzie, bo dziewczyny miały już kilka startów za sobą, a ja dopiero przepalałam się. Bolało, ale na wyścigach zawsze boli.

Czułam, że forma rośnie ale szczęścia brakowało.  Kraksa, wywrotka, nieodpowiednie opony. Nie deprymowało mnie to jednak, zawsze walczyłam do końca co jak później okazało się być bardzo ważne podczas Mistrzostw Polski w Lublinie. Po zaciętej walce stanęłam na drugim stopniu podium. Do tego sukcesu przyczyniło się z pewnością zaangażowanie pana Ryszarda Pawlaka jak i firmy Shimano, za co bardzo dziękuję.


[fb_embed_post href=”https://www.facebook.com/maratony.MTB.XC/photos/a.1033932110007290.1073741956.124749907592186/1033933830007118/?type=3&theater/” width=””/]


Lubię przełaj i chciałabym jeszcze trochę pościgać się w elicie i wierzę, że tak będzie. Dobrze byłoby gdyby kilka rzeczy zmieniło się na lepsze. Kolarstwo przełajowe to niezwykle widowiskowy sport. Na imprezach tych pojawia się coraz więcej ludzi i warto byłoby tę tendencję utrzymać.  Apeluję więc do organizatorów wyścigów kolarskich by z większym zaangażowaniem i kreatywnością zadbali o jakość imprez. Trasy powinny być szerokie, poprowadzone w taki sposób, aby kibice stojąc w jednym miejscu mogli zobaczyć jak najwięcej.  Dobrze byłoby gdyby na trasie nie było szkła, krawężniki zabezpieczone, a miejsca gdzie trwa budowa omijane (kolarze którzy byli w Częstochowie doskonale wiedzą o co chodzi).

Kolejnym elementem do poprawy jest wysokość nagród.  Zastanawiający jest fakt, iż kobiety prawie zawsze otrzymują 50%, a nawet 30% tego co mężczyźni. Elita kobiet, jak i mężczyzn to prestiżowe kategorie  i powinny być wynagradzane odpowiednio bez względu na płeć. Temat pieniędzy zawsze wzbudza emocje. Mam wrażenie, że jest kompletnie pomijany w debacie. A szkoda.

Wraz z MP zakończyłam sezon. Teraz przyszedł czas na zasłużony odpoczynek. Nie mam do końca sprecyzowanych planów na rok 2016. Mogę jedynie zapewnić swoją obecność na maratonach odbywających się w najbliższych okolicach Poznania, a na deser dołożyć kilka startów w triathlonie.

COMMENTS

DISQUS: 0