Marek Konwa: jestem tylko człowiekiem

Marek Konwa: jestem tylko człowiekiem

Wyniki – 23-24 września 2017
Podsumowanie Goodman Sokół Zator – SPP CX, Koziegłowy
Marek Konwa (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team) – Toi Toi Cup C1 Slany, Czechy
Puchar Świata w kolarstwie przełajowym – Zolder, Belgia [stream]
Plan na weekend 38/2016

Tak się składa, że przy okazji 5 rocznicy powstania „Maratony MTB / XC” na naszych stronach pojawia się pierwszy wywiad z Tobą. Dlatego też na początek pytanie banalne. Warto co jakiś czas przypomnieć kiedy i jak Marek Konwa zaczął swoją przygodę z rowerem?

Profesjonalnie kolarstwo trenuję od marca 2003 roku, a wszystko to zaczęło się na amatorskim wyścigu kolarskim w Świdnicy. Do tego by stanąć na starcie namówił mnie mój tata. Zająłem wówczas drugie miejsce, startując z zawodnikami, którzy mieli za sobą kilka lat treningów i jechali na o niebo lepszych rowerach. Nic więc dziwnego, że wtedy „połknąłem bakcyla”. W dodatku po wyścigu podszedł do mnie Jerzy Wojtkowiak i Marcin Tulula, którzy zaproponowali mi trenowanie w klubie Trasa Zielona Góra, a potem wszystko toczyło się już w jednym kierunku.

Na Twoim koncie po tych kilkunastu latach na rowerze jest sporo sukcesów, wiele tytułów Mistrza Polski w cross country oraz w kolarstwie przełajowym. Na pewno jakoś je stopniujesz. Które sukcesy są Ci najbliższe sercu, a które były punktem zwrotnym w Twojej sportowej karierze?

Każde zwycięstwo jest dla mnie równie ważne, do każdego staram się przygotować jak najlepiej i wykonać swoją pracę na 100%. Na swoim koncie mam już ponad 17 tytułów Mistrza Polski, a na pewno przełomowym momentem było moje V-ce Mistrzostwo Świata MTB w 2011 roku!


[fb_embed_post href=”https://www.facebook.com/marekkonwa/photos/pb.327883133957557.-2207520000.1452367175./885304531548745/?type=3&theater/” width=””/]


Od lat pozostajesz najlepszym kolarzem górskim w kraju, a mimo to nie masz dobrego kontraktu. Musisz bazować na indywidualnym sponsoringu wielu firm. Czasem da się słyszeć głosy, że gdybyś tylko skupił się na uprawianiu cross country, a nie zajmował np. handlem to byłby z tego większy pożytek. To krzywdzące głosy, bo przecież człowiek nie trenuje 24h na dobę. Z drugiej strony pojawia się pytanie – na ile mógłbyś być lepszym kolarzem, gdybyś mógł skupić się tylko na nim?

Niestety w dzisiejszych czasach trudno o dobry kontrakt, nawet jeśli jest się najlepszym Polskim kolarzem. Dużo zależy od tego jak się jeździ na Pucharach Świata i innych ważnych imprezach. Mi ostatnio może nie idzie tak, jak bym chciał ale jestem tylko człowiekiem. Po 13 latach ciągłych treningów i startów organizm może się buntować… Niestety trzeba przetrwać ten trudny okres i mam nadzieję, że niedługo to zaprocentuje. Staram się jak mogę by wrócić do formy, którą miałem 2-3 lata temu, poświęcam temu całe swoje życie, ale też nie można dać się zwariować i trzeba mieć jakąś odskocznie. Dlatego mamy własny biznes, w którym pomaga również mi żona. Jest to też forma zarobku na życie. Niestety jest tak kolorowo jak się wszystkim wydaje, trzeba uzbierać pieniądze na wyjazd i dodatkowy sprzęt. Dlatego dobry kontrakt nic by tak naprawdę nie zmienił…

Na szczęście są też w Polsce firmy czy osoby prywatne, które chcą pomagać. I dobrze, bo bez Nich już by nie było mnie. Tak samo jak wielu innych dobrych zawodników.

Pod koniec sezonu dość często pokazywałeś się na zawodach enduro. Ponadto nie raz z tego co wrzucasz na FB można wywnioskować, że enduro jest bliskie twemu sercu. To odskocznia od treningowej rutyny, dobra zabawa i możliwość zaprezentowania swoich umiejętności technicznych czy może tzw. trening uzupełniający?

Tak, bardzo lubię enduro i może kiedyś to właśnie to będę robił, ale póki co traktuję to jako dobry trening uzupełniający, który bardzo się przydaje w XC, ponieważ trasy są coraz trudniejsze.


[fb_embed_post href=”https://www.facebook.com/marekkonwa/photos/pb.327883133957557.-2207520000.1452367136./914091032003428/?type=3&theater/” width=””/]


Zaraz MP w przełajach w Lublinie, gdzie będziesz bronił koszulki z orłem. Mało kto traktuje w Polsce przełaje jako imprezę docelową, a raczej jako formę przygotowania do sezonu letniego. Jak to jest w Twoim przypadku?

Dokładnie tak samo jest w moim przypadku. Przełaj to bardzo dobry trening do sezonu MTB, wolę godzinkę dobrego ścigania na przełaju niż samotnego treningu w lesie.

Czy na przestrzeni lat Twoim zdaniem przełaje w kraju mają szansę rozwinąć się na tyle, by być dyscypliną główną i docelową dla części kolarzy?

Przełaj staje się coraz bardziej popularną dyscypliną, co widać po wyścigach na których jest coraz więcej zawodników, a po drugie jest tych imprez o wiele więcej niż XC, więc nigdy nic nie wiadomo.

Co po MP CX? Planujesz start w MŚ w Zolder czy też skupiasz się na przygotowaniach do sezonu letniego i Igrzysk?

W tym roku Mistrzostwa Świata odpuszczam, odkładam rower przełajowy i zaczynam już typowe treningi MTB. Najpierw wraz z Arkiem Perinem lecimy szkolić technikę do San Remo, a później wraz jadę z moim klubem do Hiszpanii budować formę na pierwsze starty w marcu.


[fb_embed_post href=”https://www.facebook.com/marekkonwa/photos/pb.327883133957557.-2207520000.1452367171./896235583788973/?type=3&theater/” width=””/]


No właśnie, Igrzyska. Na dzień dzisiejszy z rankingu UCI wynika, że nie ma miejsca dla żadnego mężczyzny. Zimna kalkulacja pozwala jednak patrzeć optymistycznie, że jednak uda się uzbierać punkty. Ostatni czytałem, że masz wsparcie w drodze do Rio od miasta Leszno. Jak cała sprawa związana z Igrzyskami wygląda z Twojego punktu widzenia?

No niestety na dzień dzisiejszy polscy mężczyźni nie mają kwalifikacji olimpijskiej, ale brakuje nam około 250 punktów – co jest do zrobienia. Tak, dzięki miastu LESZNO mam duże wsparcie w przygotowaniach nie tylko do Rio, ale również przez cały sezon.

Oprócz Ciebie jedynym zawodnikiem, który jest w stanie i co ważne ma zaplecze do zbierania punktów jest Bartek Wawak z Kross Racing Team. Czy jesteś z nim w kontakcie? Czy są jakieś rozmowy miedzy Wami a nowym trenerem kadry Michałem Krawczykiem, żeby to jakoś poukładać i grać do przysłowiowej jednej bramki?

Chciałbym żeby tak był,o ale nie jest, każdy robi po swojemu. Michał coś próbuje, ale niestety na dzień dzisiejszy z tego co mi wiadomo Polski Związek Kolarski nie ma pieniędzy na kwalifikacje dla mężczyzn, więc nie ma zbytnio jak tego zrobić, aby grać do jednej bramki. Każdy klub ma inne wymagania i ciężko będzie się zgrać. Mam nadzieję, że to się jeszcze zmieni…

A tak na marginesie jaki jest sens zmieniać Trenera kadry, który dopiero co wdrożył się we wszystkie procedury odgórne, a do tego jeszcze w roku olimpijskim?????


[fb_embed_post href=”https://www.facebook.com/marekkonwa/photos/pb.327883133957557.-2207520000.1452367107./946231352122729/?type=3&theater/” width=””/]


Dobrą formę w ostatnich tygodniach, właśnie na przełajach prezentuje Twój brat. W Katowicach musiałeś nawet uznać jego wyższość :) Nie myśleliście o stworzeniu z bratem dwuosobowej drużyny?

Były plany jednak mój brat wolałby jeździć na szosie, ale kto wie jak się losy potoczą, może kiedyś.

Niby Igrzyska, ale zaraz ten czas minie i co dalej? Sięgasz myślami dalej? Niby mówi się, że sportowiec żyje od Igrzysk do Igrzysk. Ale masz jakiś pomysł co Marek Konwa chciałby robić za 3-5 lat? Kolejny start w Tokio czy może coś kompletnie innego?

Na razie myślę o Rio, a co będzie dalej … to na razie zostanie moją tajemnicą :)

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0