Marta Krzymowska (KK Cyklon Warszawa) – MTB Cross Maraton – Zagnańsk

Marta Krzymowska (KK Cyklon Warszawa) – MTB Cross Maraton – Zagnańsk

Rafał Alchimowicz (Interferie Optyk Okular) – Cross Gryfitów, Gryfów Śląski
Maciej Jeziorski (Romet MTB Team / AZS AWF Warszawa) – Akademickie Mistrzostwa Polski, Jelenia Góra
Ewa Ruszała (R.A.S. Superior sowasport.pl) – Cyklokarpaty – Zakopane

W zeszłym roku jechałam trasę w Zagnańsku w 3h i był to mój najszybszy czas w tym cyklu w zeszłym sezonie. W tym roku jestem zdecydowanie mocniejsza, więc jechałam dziś z mocnym nastawieniem, żeby poprawić swój zeszłoroczny czas na trasie o przynajmniej 20 minut. Zajęte miejsce było mniej istotne, choć w duchu liczyłam na podium w kategorii.

Mimo osłabiającego upału, a może właśnie dzięki niemu, jechało mi się świetnie. Trasa była generalnie sucha, szybka i prosta, choć elementów technicznych nie brakowało. Zjazdy po kamieniach, przewspaniały singiel po lesie, zjazd przez Bramę Piekieł, bardzo długie i męczące szutrowe podjazdy i zjazdy, na których aż prosiło się, żeby dokręcać z blatu. Dobrze rozłożyłam siły i na asfaltowym finiszu wyciągnęłam jeszcze prędkość około 35 km/h, wyprzedzając kilku zmęczonych panów. W drugiej połowie trasy mijałam się z Kasią Pasulą (KENDA) – raz ona była przede mną, raz ja przed nią, ale koniec końców okazało się, że to ja miałam więcej siły na ostatnim odcinku i wyprzedziłam ją o jakieś 30 sekund. Do pierwszego miejsca (Kasia Zaręba, ROWER-SPORT Kielce) zabrakło mi około 45 sekund. Być może zaważyła przedłużona wizyta na bufecie (na pierwszych kilometrach trasy zgubiłam bidon i musiałam uzupełnić bukłak – w przeciwnym razie zabrakłoby mi wody długo przed końcem trasy). Dojechałam na metę z czasem o wiele lepszym niż się spodziewałam (urwałam pół godziny z czasu zeszłorocznego) i z dużym zaskoczeniem stwierdziłam na liście wyników swoją wygraną w kategorii i drugą pozycję w open.

Wydaje mi się jednak, że nie byłoby tak dobrze, gdyby nie fakt, że zabrakło dziś ścisłej czołówki pań – prawdopodobnie wybrały bardziej wymagające zawody, gdyż tych w ten weekend nie brakowało. A może upał je zniechęcił… ;)

Zdjęcie: Michał Senderowski

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0