Kreidler Stud 650B Carbon 2.0

Kreidler Stud 650B Carbon 2.0

Rafał Nogowczyk (Kreidler Fan-Sport MTB Racing Team) – Author Skoda Bikemaraton, Sulovske Skaly
Przełajówki – przegląd rynku [2017/18]
Mateusz Nieboras (Kreidler Fans-Sport MTB Racing Team) – Puchar Polski XCO, Tuchów

Z nieskrywaną zazdrością patrzyłem na ten rower, kiedy wiosną tego roku trafił do Tomka. Kreidler wszedł stosunkowo niedawno na rynek, ale jego dystrybutor działa bardzo aktywnie promując markę wszystkimi dostępnymi kanałami. Przyszedł w końcu moment, kiedy i mi dane było pojeździć na tym modelu – Stud Carbon 2.0 na kołach 27.5 cala. Po wyjęciu z kartonu ten rower od samego początku cieszy oko swoją estetyką. Jest po prostu ładny, a perłowy lakier dodaje charakteru. To jeden z tych rowerów, który chcesz cały czas trzymać czystym. Żeby błyszczał. No i ten złoty łańcuch KMC ;)

No ale rower ma przede wszystkim jeździć, a nie tylko wyglądać. Tu od samego początku są same pozytywne doznania. Geometria karbonowej ramy (technologia monocoque) z jednej strony daje dość komfortową pozycję, z drugiej strony jest wystarczająco agresywna by pokazać sportowy pazur. Bez większego problemu brałem na tym rowerze podjazdy ocierające się o 20% nachylenia. Napęd to SRAM X01 1×11 z blatem 34T oraz kasetą 10-42T. Ani razu nie zabrakło mi pod górę. Na zjazdach udało mi się rozkręcić ten rower do ~50 kmh. Powyżej tej prędkości brakuje ząbków w blacie i kręci się na pusto. Ale to rower górski, więc nie o prędkość tu chodzi, a o efektywność w podjeżdżaniu i komfort w zjazdach. Za zjazdy odpowiada przede wszystkim amortyzowany widelec od Magury. Model TS8R o skoku 100 mm. Bardzo ładnie tłumi nawet najmniejsze nierówności. Klasa sama w sobie. Ten amorek wyposażony jest manetkę blokady skoku na kierownicy, która budzi mój lekki niepokój ponieważ wykonana jest z plastiku. Co prawda nie udało mi się jej złamać, ale za każdym razem kiedy ją naciskałem zastanawiałem się gdzie jest granica, kiedy nerwowy ruch może skończyć się jej ułamaniem.

Na tym rowerze jechałem zarówno na maratonie w Jeleniej Górze, po szlakach Strefy MTB Sudety, które obfitują w dość luźne podłoże pełne mniejszych i większych ostrych kamieni, jak i ogólnie trochę w mazowieckim terenie. Największe obawy miałem właśnie w okolicach Głuszycy, bo skąpe w bieżnik opony Schwalbe Thuder Burt wydawały mi się nie do końca dobrym rozwiązaniem. Jak się okazało nie miałem ani razu problemu z brakiem przyczepności, a kontakt ze ostrymi kamieniami przeszły bez szwanku. Co prawda tempo jazdy nie było wyścigowe, ale też nie wybierałem jakoś szczególnie super bezpiecznych ścieżek. Zjazdy w górach były też dobrą okazją do sprawdzenia jak na długich zjazdach radzą sobie hamulce od Magury (model MT6). Tu bez niespodzianek. Po prostu niezawodne.


[fb_embed_post href=”https://www.facebook.com/maratony.MTB.XC/photos/pb.124749907592186.-2207520000.1436952827./939409992792836/?type=3&theater/” width=””/]


W przypadku Kreidlera warto podkreślić, że szeroka kierownica licząc 760 mm nie musi pozostać tak szeroką. Pod gripami znajdujemy podziałkę, która pozwala skrócić ją do pożądanej długości. Najkrótsza rekomendowana długość to 640 mm.

Z elementów wyposażenia, które warto wymienić ze względu na duży komfort to siodło Velo VL firmowane marką Kreidler. Sportowe, twarde, a jednak bardzo wygodne nawet po kilku godzinach na nim spędzonych. Rower waży 10 kg, ale można w ramach kolejnych upgrade’ów jeszcze trochę urwać, bo mostek, kierownica oraz sztyca są aluminiowe.

Podsumowując – Kreidler Stud Carbon 2.0 to rasowa maszyna do ścigania. Bez zbędnych modyfikacji świetnie sprawdzi się na zawodach w górach oraz w cross country, będzie dawać też wiele frajdy z jazdy jako takiej. Z kolei prawdopodobnie na płaskie i szybkie maratony trzeba będzie z przodu założyć trochę większy blat.

Katalogowa cena roweru Kreidler Stud Carbon 2.0 to 12 599 PLN, a pełną specyfikację możesz sprawdzić na stronie dystrybutora.

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0