Mateusz Zdanowicz (Hotel Cztery Brzozy Gdańsk) – Gdański Tour Bikerów / III Kociewski Maraton

Mateusz Zdanowicz (Hotel Cztery Brzozy Gdańsk) – Gdański Tour Bikerów / III Kociewski Maraton

Kalendarz Duathlon na wydmach 2017
Nowa Trasa Garmin MTB Series Gdańsk i wycofanie dystansu MAXI! [PR]
Dodane do kalendarza 6 / 03 / 2019
Tomasz Repiński i Agnieszka Patoka wygrywają inaugurację wiosennej edycji Garmin MTB Series
Wyniki 27-28 maja 2017

III Edycja Gdański Tour Bikerów XC – 2 miejsce Elita


Czasami jest tak, że plan treningowy realizuje się w 100% a wyniki są coraz gorsze. Powinienem teraz rzucić rower do piwnicy i zająć się zbieraniem jagód w lesie. Ale przecież nie zawsze jest dobrze, czasami trzeba przetrzymać gorsze okresy zaciskając zęby w oczekiwaniu, że przecież będzie lepiej. Lokalny wyścig XC to idealne miejsce, aby dobrze potrenować, wyluzować się psychicznie, a przede wszystkim jak to na XC można popracować nad techniką. Na linii startu zjawiło się kilku lokalnych przedstawicieli co gwarantowało dobra zabawę, od startu niczym Bolt wystrzelił Wiktor Stankiewicz i w zasadzie tyle go widzieliśmy. Próbowałem gonić, rundę, dwie, cztery, pięć, siedem, ale zamiast odrabiać tylko traciłem. Tego dnia Wiktor jechał w zupełnie innym wyścigu za co należą mu się gratulacje. Po drodze miałem jeszcze kilka problemów technicznych z łańcuchem, dzięki czemu zmusiło mnie to do jego wymiany (to też wielka zaleta wyścigów XC, sprzęt sprawdza się w 100%), wyścig zakończony na 2 miejscu w Elicie.


III Kociewski Maraton – 28.06.2015 – 3 miejsce Open (2m. M2) MINI


Nogi nie ma albo może nie ma głowy, więc padła szybka decyzja od strony sztabu trenerskiego (czyt. Mateusz leć krótki, powiedział Obi Wan Bartosz od swojego padawana). Krótki dystans czyli nie ma co brać picia i żeli, bo i tak nie będzie czasu na drugie śniadanie. Od startu poszło mocne tempo, trzymałem się najdalej na 2-3 pozycji wiedząc o zwężeniach, kałużach i sporej ilości błota na trasie. Taktyka się opłaciła, w spokoju i bez zbędnej utraty sił znalazłem się w odjeździe, któremu tempo nadawał Jacek Rogowski (KSR Kościerzyna). Trasa którą zaserwowali organizatorzy określiłbym modnym jakiś czas temu słowem “epicka”. Mogłaby zawierać może ciut więcej podjazdów, ale nie ma co wybrzydzać, dla każdego była taka sama. Do mety dojechałem na 3 miejscu Open i 2 w kategorii, małymi kroczkami do przodu i będzie dobrze :)

COMMENTS

DISQUS: 0