HomeINFORMACJE PRASOWE

[PR] Ostatni rowerowy weekend Mazovii i wielki powrót do Nidzicy!

W niedzielę zakończył się ostatni w tym sezonie rowerowy weekend organizowany przez Cezarego Zamanę. Dwa maratony w cyklu Merida Mazovia MTB Marathon zostały rozegrane w Orzyszu i Nidzicy. Ta ostatnia powróciła do kalendarza startów Mazovii po dłuższej przerwie i od razu zebrała bardzo pozytywne recenzję wśród uczestników.

Kolarskie święto na Warmii i Mazurach rozpoczęło się w piątek 15 sierpnia w Orzyszu. Zawodnicy wystartowali ze stadionu, który zlokalizowany jest niedaleko plaży nad jeziorem Orzysz. W tym roku kierunek trasy został odwrócony, dzięki czemu najtrudniejszy odcinek zawodnicy pokonywali pod koniec wyścigu. Maraton był zróżnicowany z dużą ilością krótkich interwałowych podjazdów, które doskonale rozciągnęły stawkę i ustaliły kolejność na mecie. Start okazał się trudny ze względu na deszcz, który zaczął padać dokładnie w momencie gdy ruszał na trasę pierwszy sektora. Na dystansie Giga obyło się bez niespodzianek. Rządziła mocna trójka, która najczęściej rozdaje karty. Tym razem w kolejności: Paweł Baranek (AIRBIKE.PL Rocky Mountain), Artur Korc (KROSS Centrum Rowerowe Olsztyn) i Marek Stram (Wkreceni Racing Team). Wśród pań na królewskim dystansie wystartowała jedynie Krystyna Żyżyńska-Galeńska (MYBIKE.PL).

Na dystansie Mega najlepszy okazał się lider klasyfikacji Mega w swojej kategorii Tomasz Majewski (BDC Retro MTB Team). Drugi jedynie z sekundową stratą wpadł na metę Michał Dargacz (Wysepka – Cyklo Team). Trzeci z 2 sekundami za liderem przyjechał Łukasz Woźnica (BDC Retro MTB Team). Wśród pań na dystansie Mega z dużą przewagą ponad
4 minut przyjechała Anna Ostrowasa (KROSS Centrum Rowerowe Olsztyn), za nią w kolejności uplasowały się Izabela Macutkiewicz (SK BANK TEAM) i Justyna Zawistowska (BDC Retro MTB Team).

Po jednodniowej przerwie zawodnicy Merida Mazovia MTB Marathon przenieśli się do Nidzicy, która powraca do kalendarza cyklu w wielkim stylu. Stosunkowo blisko Warszawy, pięknie położona z niesamowitym potencjałem terenowym w postaci Złotych Gór, przyciągnęła w niedzielny poranek sporą grupę zawodników. Trasa bardzo dynamiczna i pagórkowata, poprowadzona głównie przez tereny przepięknej puszczy napiwodzko-ramuckiej. Wzywaniem były Złote Góry i liczne wzniesienia. Przewyższenia na trasie Giga wyniosły blisko 1000 m i dały w kość zawodnikom, którzy przyjęli ten podarunek w wielką radością. Autorem tegorocznej trasy był Sławomir Łukaszewski, wieloletni uczestnik maratonów Mazovii. Wykonał wielką pracę i wyciągnął z tych wyjątkowych terenów wszystko co było możliwe.

Na dystansie Giga znów triumfował Paweł Baranek (AIRBIKE.PL Rocky Mountain), drugie miejsce zajął, również medalista z Orzysza, Marek Stram (Wkreceni Racing Team), natomiast na trzeciej pozycji w Nidzicy zameldował się Arkadiusz Jusiński (RENAULT ECO2 TEAM).

Wśród Pań na najdłuższym dystansie wystartowały dwie zawodniczki. Zwyciężyła Urszula Luboińska (BDC Retro MTB Team). Na drugiej pozycji uplasowała się Kinga Kantorska-Wielgosz (WSKG Terbud Team).

Klasyfikacja dystansu Mega wśród mężczyzn ułożyła się ciekawie ze względu na osobę Pawła Szczygielskiego, lidera klasyfikacji generalnej dystansu Fit. Paweł wystartował po raz pierwszy na dłuższym dystansie i od razu mocno zamieszał w czołówce. Dojechał na trzeciej pozycji z zaledwie 2 sekundową stratą do zwycięzcy, którym okazał się Łukasz Woźnica (BDC Retro MTB Team). Rozbłysła nowa gwiazda w cyklu Mazovii. Drugi na Mega przyjechał Michał Dargacz (Wysepka – Cyklo Team). Wśród Pań na dystansie Mega triumfowała trójka z Orzysza. Zwycięstwo powtórzyła Anna Ostrowska (KROSS Centrum Rowerowe Olsztyn), druga pozycja przypadła Justynie Zawistowskiej (BDC Retro MTB Team). Trzecia była Izabela Macutkiewicz (SK BANK TEAM).

Zawodnicy Merida Mazovia MTB Maraton kończąc rowerowy weekend nie żegnają się z Pojezierzem Mazurskim. Już za 2 tygodnie kolejny, wyjątkowy etap w Olsztynie. Trasa, która będzie podobna do Nidzickiego etapu z pewnością zaspokoi apetyty najbardziej wymagających miłośników MTB.

COMMENTS

DISQUS: 0