Komentarze postartowe 19(3)/2014

HomeKomentarzeSport

Komentarze postartowe 19(3)/2014

Katarzyna Solus Miśkowicz (Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team): Puchar Słowacji XCO
Komentarze postartowe 19(2)/2014
Arkadiusz Mirek (KCP Elzat Bieniasz Bike) – Puchar Słowacji, Rakova
Bartosz Mikler (Victoria Helman Sport) – Puchar Słowacji, Racova / Terchova
Plan na weekend 42/2017

 

UCI Marathon Series – Roc D’Ardenne

Michalina Ziółkowska – Kross Racing Team:

Pobyt w Houffalize rozpoczęłam udziałem w wyścigu XCO I kat. UCI. Trasa, którą poznałam tuż przed startem okazała się niezwykle wymagająca technicznie, ale przez to też była bardzo selektywna i dość szybko rozstawiła kolejność w wyścigu. Wygrała Githa Michels z Belgii, ja popełniłam sporo błędów na śliskiej nawierzchni i ostatecznie uplasowałam się na 6 pozycji.

W niedzielę natomiast startowałam w maratonie Roc d’Ardenne z serii UCI MTB Marathon Series. Trasa 81km z niewielkimi wzniesieniami okazała się stosunkowo łatwa i szybka. Po starcie i pierwszym podjeździe utworzyła się 5-osobowa grupka z Belgijką, Francuzką, Holenderką i Węgierką. Na jednym z dłuższych podjazdów w okolicy 20 km zaatakowałam i rozpoczęłam swoją kilkudzisięcio kilometrową ucieczkę, aż do samej mety. Cieszę się, że się udało.

puchar słowacji bogdan czarnota mateusz zoń

Puchar Słowacji – Dvorniky

Bogdan Czarnota – Kross Racing Team:

W weekend postanowiłem wystartować tylko na jednym wyścigu. Cross country, które było drugą edycją Pucharu Słowacji. Trasa była świetna. Dużo techniki, wąskie single, korzenie, głazy i mostki długie czy krótkie podjazdy. Wyczytany zostałem pod sam koniec i musiałem się przebić do przodu po starcie. Spokojnie rozpocząłem wyścig co było dobrą taktyka i już na trzecie z sześciu rund jechałem drugi ze strata 20-30 sek do pierwszego. Czekałem na ostatnia rundę i tam zacząłem gonić pierwszego, ale na jednym ze zjazdów popełniłem błąd i zaliczyłem upadek – mocno rozciąłem rękę. Nie myślałem już o gonieniu, tylko o dojechaniu do mety. Wyścig zaliczam do udanych, gdzie szło super potrenować.

Maratony Kresowe – Wasilków

Adam Więcko – Wygoda Białystok Peleton AGR Team:

Pierwszy z Maratonów Kresowych pozwolił mi na odegranie się po słabym starcie w Pucharze Tarnowa. Trasa w Wasilkowie wiodła po niemałych wzniesieniach, które przetasowały grupę około 20 zawodników jadących razem do połowy dystansu. Na którymś z cięższych podjazdów od grupy odjechał Litwin, który w tym roku dysponuje żelaznymi nogami – niestety nie udało mi się wjechać na górę za nim dzięki zawodnikowi przede mną, który zajechał drogę. Na najcięższym podjeździe z kolegą klubowym Damianem Perkowski odjechaliśmy, jednak po chwili dojechało do nas dwóch zawodników. Po przejechaniu kilkunastu kilometrów razem, dzięki pomocy Damiana uciekłem i już do mety utrzymałem przewagę około 30 sekund nad rywalami, kończąc wyścig na drugim miejscu tuż za Sarunasem Paceviciusem. Start w pierwszej edycji MK14′ na pewno zaliczę do udanych.

ŚLR – MTB Cross Maraton – Sandomierz

Michał Neumann – Cyclo Trener Team:

W miniony weekend zawodnicy z grupy kolarskiej Cyclo Trener Team wystartowali w wyścigu serii MTB CROSS MARATON, który odbył się w Sandomierzu. Już na samym starcie pogoda była idealna. Brak deszczu oraz słońce, które gościło na niebie w towarzystwie chmur z minuty na minutę podnosiło temperaturę. Na pierwszy ogień oczywiście dystans Master, który liczył niespełna 80 km. Punktualnie o 10.35 po honorowej rundzie wokół rynku wyruszyliśmy na trasę. Po kilku minutach zaczyna się start ostry. Wraz z kolegami z drużyny Michałem Fickiem oraz Kamilem Pomarańskim ruszyliśmy naprzód dyktując tempo. Już na samym początku wyścigu czułem moc w nogach, jechało mi się dobrze aczkolwiek obawiałem się, iż nie wytrzymam tak mocnego tempa. Cała nasza trójka mocno pracowała aby urwać resztę co po kilku kilometrach przyniosło oczekiwany efekt. Dawaliśmy szybkie i mocne zmiany aby powiększyć przewagę nad resztą zawodników. Niestety nie dotarliśmy w takim składzie do końca. Pech chciał, iż po kilkunastu następnych kilometrach Kamil został w tyle (jakiś defekt) i musieliśmy pracować sami. Około 45 kilometra dogania nas Piotrek Truszczyński i znowu jedziemy we trzech, tyle tylko że tym razem jest już coraz to mocniej. Na kilkanaście kilometrów przed metą pech dopada drugiego z moich kolegów z teamu Michała, on także (jak się później okazało) zmagał się z jakimś problemem natury technicznej. Po kilku chwilach zostaliśmy z Piotrkiem sami na placu boju i nim się obejrzałem zostało kilka km do mety. Kluczowy okazał się tutaj niewielki podbieg, który musieliśmy pokonać “z buta”. Wbiegłem jako drugi, co niestety przesądziło o wyniku naszej rywalizacji. Ścieżka prowadząca na dół mogła pomieścić zaledwie jednego kolarza, a ja miałem przed sobą kilku zawodników z innego dystansu, których nie dało się niestety minąć. Gdy już dotarłem na dół, gdzie zaczynał się asfalt oraz końcowy podjazd miałem już kilkanaście sekund straty do prowadzącego, których już nie udało mi się odrobić. Wjechałem na metę 2 open co bardzo mnie usatysfakcjonowało. Cieszyłem się, że choć przez chwilę miałem szanse na pierwsze miejsce, ponieważ nigdy w całej mojej przygodzie nie byłem tak blisko wygrania wyścigu. Mam nadzieję, iż z wyścigu na wyścig będzie coraz lepiej i uda się w końcu osiągnąć wymarzony cel…

cyclo trener team daniel paszek michał ficek, michał neumann
Daniel Paszek – Cyclo Trener Team:

W prawie najmocniejszym składzie wybieramy się na drugą edycję MTB Cross Maraton do Sandomierza. Tomek Dygacz po raz kolejny potwierdza wysoką dyspozycję i przyjeżdża tuż za Maćkiem Jeziorskim na drugiej pozycji OPEN. Na dystansie Master, Michał Neumann przegrywa rywalizację na ostatnim zjeździe i ostatecznie musi zadowolić się również 2 miejscem OPEN – zawodnik robi jednak bardzo duże postępy i myślę, że jeszcze nie raz pokaże na co go w tym sezonie stać. W tym roku mamy zamiar również wystartować w sztafecie MP XC w Żerkowie – tak więc dla całego TEAMu rok będzie pełen wrażeń – mam nadzieję jak najbardziej pozytywnych :). Osobiście startu nie zaliczę do udanych – nie zrealizowałem założenia miejsca w pierwszej 10 Open – nie mniej patrzę z optymizmem w dalszy kalendarz startowy i realizację postawionych sobie celów sportowych.

Oskar Pluciński – Eurobike Kaczmarek Electric Team

Z maratonu w Sandomierzu jestem bardzo zadowolony. Bardzo ciekawa i urozmaicona trasa, która pasowała do mojego stylu jazdy. Od początku narzuciliśmy z chłopakami mocne tempo, które utrzymywało się do mety. Podczas maratonu czułem się bardzo dobrze i byłem w stanie podjąć walkę o czołową lokatę, co mnie bardzo cieszy! Miałem 2-letnią przerwę w ściganiu i nie byłem pewny jak wyglądam na tle innych zawodników. Teraz widzę, że porządnie przepracowana zima przynosi efekty! Pierwszy rok startuję w cyklu MTBCROSS MARATON i jestem pod dużym wrażeniem organizacji imprez. Jedynie co można by poprawić to oznakowanie na trasie i jej lepsze zabezpieczenie w newralgicznych miejscach. Poza tym nie mam zastrzeżeń!

COMMENTS

DISQUS: 0