Podwójne zwycięstwo Artura Jackiewicza wśród amatorów na PP XC w Białymstoku

HomePatronaty

Podwójne zwycięstwo Artura Jackiewicza wśród amatorów na PP XC w Białymstoku

Zawodnik BLU Cersanit Team Refleks, Artur Jackiewicz, już drugi raz w tym sezonie błysnął wysoką formą. A błysk był podwójny :)

Tydzień temu podczas Mistrzostw Okręgowego Podlaskiego Związku Kolarskiego w jeździe indywidualnej na czas wygrał wśród amatorów. Swój wyczyn i to dwukrotnie, powtórzył w ten weekend na Pucharze Polski XC w Białymstoku.

W sobotnim Eliminatorze wykręcił zarówno najlepszy czas w eliminacjach, jak i nie dał szans rywalom w wyścigach zajmując pierwsze miejsce wśród amatorów.

1956670_682116728519915_3194160472282106284_o

Komentarz Artura do sobotniego wyścigu:

Dzień 1: XCE – wyścig eliminacyjny to tak naprawdę szalenie męcząca forma rozgrywania zawodów. Najpierw odbyła się czasówka, by podzielić biegi na kolejnych szczeblach. Z perspektywy czasu oceniam, że niekoniecznie opłacało się lecieć na maksa na czasówce. Jadąc słabiej można było trafić do słabszej grupy i wyjść wyżej, a na pewno można było oszczędzić trochę sił (taka mała rada :). Na czasówce uzyskałem najlepszy czas z amatorów oraz jeden z wyższych w open. Później odbył się bieg półfinałowy, który wygrałem z niewielką przewagą, ale bezpiecznie, by dotrzeć do finału. Mój organizm bardzo nie lubi takiego szarpania, gdyż wysiłek w stylu na maks/długa przerwa/na maks/długa przerwa dodatkowo powoduje zmęczenie psychiczne. W finale pojechałem z dwoma juniorami oraz jedną osobą z kategorii Elita. Start spóźniłem przez głupi przypadek i na techniczny odcinek wjechałem na trzecim miejscu z minimalną stratą, którą odrobiłem po efektownym wyprzedzeniu blokujących mnie zawodników na ostatnim lekkim podjeździe i wjechałem na metę na dwie długości roweru jako pierwszy.

DSC08574 (1)

 

W niedziele odbył się wyścig XCO. Tutaj popularny AyJay także pokazał klasę wśród amatorów. Znów zajął najwyższy stopień podium.

XCO – pierwszy prawdziwy wyścig w roku. Start został przesunięty w ostatniej chwili o 2 godziny wcześniej przez co ledwo zdążyłem zjeść śniadanie i już musiałem stawić się na linii startu. Może i lepiej, gdyż oszczędziłem sobie nerwów i czekania… Amatorów ustawiono z Mastersami oraz z Juniorami, którzy ruszyli ok. 30 sekund wcześniej. Start w moim wykonaniu był stosunkowo ostry. Wyprzedził mnie jedynie jeden Masters, ale wiedząc, że nie jest z mojej kategorii dałem sobie spokój z pogonią za nim. Przystąpiłem do spokojnego, równego przebijania się przez juniorów, bez zbędnego szarpania. Praktycznie do końca jechałem bardzo równo, utrzymując stałe tempo, co było widać po prawie jednakowych czasach okrążeń. W rezultacie końcowym dało mi to ok. 6 miejsce w wyścigu (nie widziałem oficjalnych wyników, tak mi powiedziano) i 1 w kategorii Amator.

Taka forma AyJay’a na początku sezonu bardzo nas cieszy. I jest dobrą zapowiedzią przed głównym zadaniem w tym sezonie – walką o generalkę Maratonów Kresowych!
[srp widget_title=”Podobne wpisy” post_content_type=”excerpt” post_content_length_mode=”fullcontent” post_random=”yes” post_date=”no” category_autofilter=”yes” category_autofilter_single=”yes” category_exclude=”12″]

COMMENTS

DISQUS: 0