“Z placu boju” – motywacja

HomeRóżności

“Z placu boju” – motywacja

Z punktu widzenia statystycznego Polaka, facet który jedzie zimą rowerem po drodze to totalny debil.  Ubrany w lycrowe gacie chłop już sam w sobie jest śmieszny, a co dopiero jeśli wygląda jak mrozowy bałwanek. Więc jak to jest, że mi się chce, przy -20 wyjść na 3 długie rowerowe godziny? Dodatkowo okraszone błotem rzucanym spod kół samochodów i zamarzającymi smarkami w nosie.

images

Cel

To on jest prowodyrem każdej akcji jaką wykonujesz.

Bez celu w swoim życiu jesteś jak ktoś pogodzony ze śmiercią. Nic tylko kupować trumnę i czekać. Twój czas na ziemi jest mocno ograniczony czasowo więc musisz wiedzieć co chcesz osiągnąć. Wyznaczenie życiowych celów jest nie tylko ważne z perspektywy sportowca, ale również jako człowieka. Musisz określić do czego będziesz dążyć przez najbliższe 20-30 lat.
W drodze do celu głównego dobrze jest wyznaczać sobie zadania krótkoterminowe: “do 1 kwietnia schudnę 5kg” lub “w kolejnym sezonie będę walczył o top 10 generalki w cyklu Grzesia Golonki”.
Oczywiście cele muszą być wymierne, osiągalne. Chcesz zostać Mistrzem Świata? Ok, ale na dzień dzisiejszy to raczej marzenie, a nie cel jaki możesz osiągnąć w ciągu najbliższych 2-3 lat.
Coś zaplanowanego podświadomie zmusza nas do realizacji treningu. Te małe zadania stają się kroczkami do osiągnięć, które chcemy realizować. Z dnia na dzień plan dnia, czy też plan treningu wchodzi w krew. Staje się codziennością. Codzienność zaś ciężej zaburzyć niż okazjonalne wyjście na rower.

1889406_768715833158489_824799451_o

Wsparcie

Pomijane, ale niesamowicie ważne. Jeżeli całe twoje otoczenie neguje to co robisz, to albo będziesz to robił “na przekór” albo będziesz siedział i grzał tyłek razem z tym otoczeniem. Jako zwierzęta stadne, jesteśmy mocno zależni od innych ludzi. Staramy się przebywać w takim otoczeniu, które akceptuje naszą pasję i stara nam się pomóc. Zarażaj znajomych, którzy nie akceptują twojej wkrętki – zaprocentuje to być może nowymi pasjonatami, a Tobie da dodatkową energię do robienia tego co daje Ci radość.

Inicjatywa

No niestety, urodzony leń choćby miał największe VO2 max ze wszystkich ludzi na świecie, najwięcej czasu na trening, czy też byłby “genetycznym zwycięzcą”, to nadal będzie tylko leniem. Nie ma szans na tytuł Mistrza Świata bez osobistego zaangażowania. Inicjatywa jest motorem napędowym w trenowaniu. Szybko jednak można ją stracić lub wypalić. Częstą tego przyczyną bywa chęć osiągnięcia zbyt wiele w zbyt krótkim czasie. Jest to zazwyczaj spotykane u nowicjuszy lub osób z przerostem ambicji. Wtedy dobrze napisany plan treningowy będzie nas ograniczał w chęci zbyt długiej lub zbyt męczącej jazdy. Wykonywanie treningów zgodnie z planem ustrzeże nas przed przetrenowaniem, które w drugiej kolejności spowalnia lub niszczy Twoja inicjatywę. Spróbuj więc napisać sobie plan treningowy jaki chcesz wykonywać, a jeśli się na tym nie znasz – zleć komuś. Plan jest podstawą dobrze wykonanych ćwiczeń.

Niestety częściej spotkamy się z brakiem inicjatywy. “Chce być dobry, ale nie chce mi się zasuwać w nocy, po pracy, wśród ogarniającej szarości dnia codziennego”.
Jest wiele sposobów by sobie pomóc. Postarajmy się zrobić przegląd spraw jakie trzeba wykonać w naszym życiu. Co z nich jest na zasadzie “muszę to zrobić”, a co jest naszą przyjemnością, którą “chce zrobić”. Jeżeli trening zaliczysz do pierwszej kategorii to prawdopodobnie go nie wykonasz lub ewentualnie wykonasz, ale na 50%.
Ustal, które ze spraw typu “muszę” zmniejszają chęć trenowania. Postaraj się je wykonać w pierwszej kolejności w pracy-szkole. Lekkie zadania zostaw na sam koniec. I uwaga: zrealizowane zadania w ciągu dnia pozytywnie wpływają na nasze ego, co integruje nasz organizm z umysłem. Twoja chęć wykonania treningu znacznie wrośnie, a dodatkowo zmniejszy się chęć do przerwania wysiłku lub odpuszczenia kolejnego interwału.
Pomocne jest również określenie przyczyny dla której uprawiam sport. Czy jest to sława. Czy chęć zrobienia czegoś niestandardowego. Być może chcesz być lepszym od kolegi/brata/znajomego lub po prostu chcesz być zdrowy i zgubić kilka kilo. Każda przyczyna jest dobra jeśli zwiększa Twój zapał.

Z mojego punktu widzenia to rywalizacja daje największą inicjatywę.
Znajdź kogoś na podobnym poziomie. Załóż się z nim kto będzie lepszy w kolejnym sezonie lub kto przejedzie więcej kilometrów. Może to też być zakład krótkoterminowy. Kto będzie szybszy na danym odcinku trasy. Kto lepiej/szybciej podjedzie pod największą górkę w okolicy.
Bezpośrednia walka zawsze pobudzała mężczyzn do działania. Jeśli jednak ma się to tyczyć kobiet to muszę stwierdzić, że bladego pojęcia nie mam co spowoduje, że oderwą się od dnia codziennego. Być może będzie to chęć stania się zdrowszą, piękniejszą, bardziej niezależną. Niestety jestem tylko facetem, nie zawsze rozumiem kobiety. Nigdy żadnej też nie trenowałem :D

1060256_768715886491817_119517980_n

Witamina D

Zaskoczeni? Suplementacja tej witaminy zimą może przynieść naprawdę ciekawe efekty. Badacze twierdzą, że osoby uprawiające sporty zimą cierpią na jej niedobór. Często powoduje on złe funkcjonowanie układu nerwowego i mięśniowego. Może powodować apatie i miopatie. Witaminę D3 stosuję się jako dodatek w leczeniu depresji.
Jej brak jest spowodowany głównie tym, że ludzki organizm produkuje ją pod wpływem promieni słonecznych, których zimą często brakuje ze względu na tryb treningu, jak i często zasłonięte przez chmury słońce. Taki mamy klimat. Warto więc spróbować spożywać produkty bogate w ten związek (ryby, jajka, mleko) lub po prostu zacząć suplementować go w postaci dostępnych na rynku tabletek.

Wreszcie koniec

Podsumowując. Warto zaplanować swoje dążenia do udoskonalenia siebie jako sportowca i jako człowieka. Jeśli do tego dodamy chęć współzawodnictwa i pokonywania własnych słabości to może się okazać, że do kolejnego ciężkiego treningu wcale się nie trzeba zmuszać.

Więcej ciekawych artykułów na moim blogu.

COMMENTS

DISQUS: 0