Komentarze postartowe 1(2)/2014 – Bieganów, Tarnów

HomeKomentarze

Komentarze postartowe 1(2)/2014 – Bieganów, Tarnów

Bartosz Pilis- MGLKS Błękitni Koziegłowy:

Wyścig w Tarnowie odbył się po raz pierwszy.  Widać chęć i zaangażowanie organizatorów wyścigu. Sama trasa była bardzo wymagająca. Po dość nierównej trawie wcale łatwo się nie jeździło, do tego dochodziło 5 sporych podjazdów. Wyścig przynajmniej mi przypominał trochę MTB. Wyniki z resztą też. Marek Konwa, Halej i Kornel to przecież dobrzy zawodnicy specjalizujący się w MTB. Mnie taka runda strasznie męczyła. No i jak dla mnie sam start już był bardzo bardzo ciężki. Niebawem Mistrzostwa Polski – chciałem jeszcze wygrać wyścig w koszulce mistrza, ale jak na razie nie opuszcza mnie pech. Ciągle coś się dzieje – jak nie z rowerem, to za mną, ale jestem pełen pozytywnych myśli, bo w tym fachu to 75% sukcesu :)

Przemek Gierczak – Integral Collections MTB Team:

Puchar Polski w Tarnowie był dla nas ostatnim startem kontrolnym przed Mistrzostwami Polski w Bieganowie. Wyniki nie były dla nas zbytnio istotne i skupiliśmy się głównie na zebraniu informacji nad czym możemy jeszcze popracować w ostatnich dniach. Dyspozycja jest bardzo dobra i mimo tego iż startowaliśmy „na zmęczeniu” wyniki były całkiem przyzwoite. Bracia Tomasz i Marcin Budzińscy pojechali dobry wyścig zajmując odpowiednio czwarte i szóste miejsce wśród juniorów młodszych. Marceli Bogusławski pewnie zwyciężył w juniorach realizując przy tym wszystkie zadania treningowe. Nieco niepokoi przeziębienie Marty Turoboś, które w niedzielę uniemożliwiło jej ukończenie wyścigu. Mimo iż zawodniczka chciała dokończyć zmagania decyzją trenera podyktowaną obawą o stan jej zdrowia w połowie dystansu zeszła z trasy wyścigu. Jak co roku Mistrzostwa Polski są dla nas jedyną ważną imprezą w sezonie przełajowym ale nie jest to dla nas priorytet. Przełaje są znakomitym uzupełnieniem przygotowań do sezonu letniego szczególnie dla młodych zawodników, dlatego też od zawsze startujemy w zmaganiach błotniaków. Najważniejszy pozostaje sezon MTB dlatego też prawdopodobnie w tym roku MP będą również ostatnim startem przełajowym zawodników Integral Collections LKK LUKS Sławno. W przypadku ewentualnego powołania na Mistrzostwa Świata decyzja o wyjeździe zapadnie po badaniach diagnostycznych, ale jest on raczej mało prawdopodobny ze względów szkoleniowych.

Martyna Klekot – BDC Kolejarz Jura Częstochowska:

Sobotni PP to wyścig ważny dla mnie podwójnie, zdobycie punktów do PP to jedno, a poznanie trasy Mistrzostw Polski wydaje się być jeszcze ważniejsze. Niestety ten wyścig był nie tylko podwójnie ważny, ale też podwójnie trudny. Po przedświątecznych zdarzeniach nie byłam w stanie zebrać myśli, a ze łzami w oczach ciężko jest startować w wyścigu. W niedzielę zmęczona sobotnimi (i nie tylko) emocjami stanęłam na starcie z obojętnością i brakiem ducha walki, całe szczęście z kilometra na kilometr czułam się co raz lepiej i odrobiłam stratę.

Kornel Osicki – Trek Ryszard Pawlak SMS Żywiec:

Co do wyścigu w Tarnowie, to wystartowałem z marszu bez specjalnych treningów pod przełaj i sam wyścig potraktowałem treningowo. Jednak widać, że już moja dyspozycja jest lepsza. Trasa też mi bardzo pasowała. Sama organizacja też bardzo bez zastrzeżeń. To był ostatni mój start w starych barwach i myśle że nie wyszedł źle. Kolejny start, i prezentacja nowych barw podczas Mistrzostw Polski w Bieganowie.

Wojciech Halejak – Las Vegas Energy Drink:

W ostatni weekend brałem udział w zawodach w Bieganowie i Tarnowie. Obie imprezy miały rangę Pucharu Polski. Do Bieganowa pojechałem zapoznać się z trasą Mistrzostw Polski i muszę przyznać, że mi się podobała. Szybka i techniczna jednocześnie. Mimo kiepskiego startu szybko przebiłem się do przodu, a od połowy wyścigu udało mi się objąć samotne prowadzenie, które utrzymałem do samej mety. Jazda tego dnia sprawiała mi wiele przyjemności, na dodatek w końcu udało się wygrać – z czego się bardzo ucieszyłem. Następnego dnia w Tarnowie nie było już tak ławo. Trasa była bardzo wymagająca fizycznie i mniej techniczna. Liczne podjazdy na “agrafkach” mocno wchodziły w nogi. Najsilniejszy tego dnia był Marek Konwa. Mi udało się zająć dobre drugie miejsce. Podsumowując ostatnie starty wydaję mi się, że moja dyspozycja jest coraz lepsza. Sam jestem ciekaw jak będzie mi się jechało w Katowicach, no i przede wszystkim na Mistrzostwach Polski.

Pozdrawiam i zachęcam do kibicowania podczas nadchodzących wyścigów.

COMMENTS

DISQUS: 0