Komentarze postartowe 44/2013

Komentarze postartowe 44/2013

Karol Michalski (Pronghorn Racing) podsumowuje starty w Czechach i Francji
Marta Turoboś (Hurom Sławno Accent): “sygnałem do pogoni było “odrobiłyście 3 sekundy””
Komentarze postartowe – 1(1)/2015 – CX Katowice
andrzej kaiser corratec team wojciech hakejak las vegas puchar polski  przełaje ptaki turośl

fot. Milsport

Wojciech Halejak – Las Vegas Energy Drink:

W miniony weekend wziąłem udział w III serii Pucharu Polski CX w Ptakach i Pucharze Przewodniczącego Rady Gminy Turośl. Trasa szybka z sekcją piaszczystych pagórków i agrafek na łące zapewniała wystarczającą selektywność, jak i widowiskowość. Scenariusz obydwu wyścigów wyglądał podobnie, po starcie przez pierwszą rundę na czele znajdowała się większa grupka zawodników, jednak od wzmocnienia tempa na 2 rundzie wyścigi odbywały się pod dyktando moje i Andrzeja Kaisera. Do pojedynku między nami dochodziło dopiero na ostatniej rundzie. W sobotę udało się sięgnąć po zwycięstwo jednak w niedzielę popełniłem błąd przejeżdżając przez korzeń, Andrzej pokonywał ten odcinek schodząc z roweru. Mimo pościgu do samej mety nie udało mi się już nadrobić straty. Jestem zadowolony zarówno z sobotniego PP jak i niedzielnego wyścigu. Muszę jeszcze poprawić parę elementów mojej jazdy, aby w następnych występach wypaść jeszcze lepiej.

Michał Kucewicz – IC Katowice – sports-men.pl:

Weekend ścigania w Ptakach był dla mnie wyjątkowo ciężki. Trzy tygodnie poprzedzające wyścigi były za intensywne pod względem zawodowym i nie było specjalnie czasu na treningi. Start potraktowałem w 100% dla zabawy. Trasa była szybka, jednak agrafki po których było ciągłe przyspieszanie dawało strasznie w kość. 7 miejsce w sobotę oraz niedzielę nie zachwycają, ale lepsze to niż ostatnie. Mam nadzieję, że kolejne wyścigi będą z lepszym wynikiem, ale z taką samą frajdą.

Mateusz Goszczyński – Warszawski Klub Kolarski:

Wyścig rozgrywany jako kolejna seria Pucharu Polski w przełajach w miejscowości Ptaki na pewno zaliczę do udanych, choć może sam wynik o tym nie świadczy. Trasa składała się z dwóch części, jedna prowadziła po lesie, gdzie znajdowały się 3 niewielkie górki (2 z nich były do pojechania – przynajmniej dla mnie). Druga część trasy prowadziła po polu, gdzie królowały gęste i ciasne zakręty, a także pojawiły się 2 niewielkie bariery. Trasa nie była specjalnie trudna technicznie, ale mocne tempo od startu szybko rozdzieliło dużą grupę. Jeśli chodzi o przełaje, to jest to mój drugi wyścig w sezonie i noga jeszcze nie kręci jak powinna, ale w porównaniu do zeszłego tygodnia jechało mi się znacznie lepiej. Czuję, że z każdym wyścigiem noga jest coraz mocniejsza, a ja uczę się czegoś nowego i doskonalę swoją technikę.

[srp]

COMMENTS

WORDPRESS: 0
DISQUS: 0