Zapowiedź książki “Jazda rowerem górskim” B. Lopes, L. McCormack

Zapowiedź książki “Jazda rowerem górskim” B. Lopes, L. McCormack

Spotify – workout to kick your ass
Galeria z Pucharu Polski w kolarstwie przełajowym w gminie Turośl
Family Cup – najlepsza drużyna to rodzina!

JRG_okladka-bigWydawnictwo Buk Rower znane między innymi z różnorakiej literatury sportowej (bieganie, pływanie, triathlon) wprowadza na nasz rynek drugie wydanie książki Briana Lopes’a i Lee McCormack’a. W informacji prasowej możemy o nich przeczytać:

Brian Lopes ma za sobą 20 lat kariery jako zawodowy kolarz. „USA Today” nadał mu miano najlepszego rowerowego sportowca na świecie. Prestiżowy tytuł mistrza świata w kolarstwie górskim zdobył cztery razy – w 2001, 2002, 2005 i 2007 roku. Zaczął jeździć w wieku 4 lat. Na zawodowstwo przeszedł jako 17-latek. Przez większość dzieciństwa ścigał się na BMX-ach. W 1993 roku przesiadł się na rower górski.

RobTrnka_Fot3

 

Lee McCormack to światowy lider w uczeniu techniki jazdy. Wykorzystuje własny program treningowy do szkolenia rowerzystów reprezentujących różne style i zróżnicowany poziom umiejętności – od gospodyni domowej po zawodowych downhillowców; wszystkim podopiecznym pomaga jeździć lepiej, bezpieczniej i szybciej. Jako dziennikarz pisał dla magazynów „Bike”, „Mountain Bike Action”, „Twentysix”, „Flow”, „Mountain Biking”. Jest także autorem książki Pro BMX Skills, do kupienia na www.leelikesbike.com, jego portalu o MTB odwiedzanym przez tysiące osób z całego świata.

W 2005 roku wspólnie przenieśli swoje wieloletnie doświadczenie na papier, czego efektem była książka “Jazda rowerem górskim”. Praktycznie do dziś książka w Stanach Zjednoczonych jest na liście kolarskich bestsellerów. Według nich jazda na rowerze górskim to

jednoczesne kontrolowanie prędkości, terenu, roweru, ocenianie ryzyka, myślenie o celu – i to wszystko w momencie, kiedy serce wali jak oszalałe, a oczy wyskakują z orbit. 

Właśnie po lekturze książki “Jazda rowerem górskim” powinniśmy być w stanie lepiej podejść do tematu, bo przecież podstawą każdego “zawodu” jest teoria. Tak jest i w przypadku wyczynowej jazdy na rowerze. Najpierw zasady, potem wyjazd w teren. 

Aby zachęcić Was do lektury zachęcamy do zapoznania się ze spisem treści i wstępem do książki: JRG_fragment

No i najważniejsze! Mamy dla Was dwa egzemplarze. Pierwszy z nich trafi do osoby, która co najmniej w 300 znakach w komentarzu pod tym tekstem umotywuje, że to właśnie ona powinna zostać jej właścicielem. Na wpisy czekamy do końca miesiąca czyli do niedzieli, 30 czerwca 2013 północy w poniedziałek 1 lipca 2013 roku. Zwycięzca zostanie wybrany przez jury złożone z przedstawicieli portalu i wydawnictwa. Decyzja zostanie ogłoszona do 10 lipca 2013 roku.

Decyzję jury książka wędruje do Bartka Kołodziejczyka. Skontaktujemy się ze szczęśliwcem bezpośrednio.

BR_white_poziom_3w

[srp]

COMMENTS

WORDPRESS: 11
  • comment-avatar

    Super, że pojawia się taka pozycja na naszym rodzimym rynku ! Móc zapoznać się ze wskazówkami takich legend Brian Lopes i Lee McCormack to mega okazja by poprawić ten element mojej jazdy, który najbardziej ubolewa, czyli technikę. Nie katuje roweru od 4. roku życia, jak Brian i może dlatego moje umiejętności pozostawiają tak wiele do życzenia… Trenuję dopiero szósty rok i w tym czasie zdążyłem dojść do takiego poziomu, który czasem pozwala mi nawet jechać z czołowymi polskimi maratończykami ; ) wszystko to jednak trwa do czasu kiedy na trasie zaczynają pojawiać się techniczne elementy, trudne zjazdy, czy fragmenty, gdzie potrzeba jeszcze dobrego balansu ciała… w takich sytuacjach zaczynam się gubić i tracę kontakt z czołówką… Już nie raz swoje dobre miejsce przegrałem własnie w takich chwilach. Bardzo staram się pracować nad tą swoją słabością i kiedy tylko mogę, wjeżdżam w teren i męczę najtrudniejsze odcinki w swoich okolicach. Myślę jednak, że gdybym swoje treningi wsparł jeszcze wiedzą teoretyczną ww. zawodników, szybciej doszedłbym do takiego poziomu, który przynajmniej trochę ograniczyłby moje trzepactwo i nie musiałbym spawać do grupy po każdym zjeździe :p Dlatego proszę Was, pomóżcie mi w dążeniu do mojego małego celu ! ; )

  • comment-avatar
    Łukasz 4 lata

    Dla mnie ta książka byłaby świetnym uzupełnieniem “Biblii treningu kolarza górskiego” zapewniającej dobre przygotowanie kondycyjne. Trenuję według wspomnianego tytułu już jakiś czas i widzę dużą dysproporcję pomiędzy rozwojem mojej kondycji i techniki, co na pewno nie jest korzystne. Lektura “Jazdy rowerem górskim” nie tylko przybliżyłaby mnie do osiągnięcia moich celów wyścigowych, ale też, co jest dla mnie najważniejsze, pozwoli czerpać więcej radości podczas wyjazdów do miejsc takich jak, moje ulubione, Rychlebske Stezky – a przecież nam, kolarzom górskim, powinno chodzić przede wszystkim o tę radość. Mi żadne dobre miejsce na płaskim wyścigu nie sprawiło radości porównywalnej z tą, kiedy pierwszy raz wybrałem się rowerem w góry i za każdym przejazdem przekraczałem tam własne granice o których wcześniej nie miałem pojęcia. To jest właśnie motywacja dla mnie – wracać w góry i za każdym razem móc tam sobie pozwolić na więcej. Wyniki wyścigowe to będzie dodatek :)

  • comment-avatar
    Krzysiek 4 lata

    Cóż, od czego by zacząć… Moje pierwsze wspomnienie
    rowerowe, to odkręcenie przez mojego tatę kija z za siodełka, jak miałem 3 lata i dalej
    już poszło na 2 kółkach, całe życie na rowerze :) Były składaki, bmxy, wyprawy z namiotem (tak poznałem żonę :)), kurierowanie na rowerze i sam już nie wiem, co jeszcze.
    Trochę zawirowania wprowadziły w moje życie osobiste trudności, ale co
    najważniejsze – po 8 latach nie jeżdżenia wsiadłem rok temu z powrotem na
    rower. Stopniowo, aczkolwiek dość szybko wkręciłem się na nowo, a nawet
    bardziej, niż kiedyś. Postanowiłem udowodnić samemu sobie, że mogę pokonać
    różne bariery. I tak jako dość ciężko pracujący trzydziestokilkulatek, mąż, tata
    3 dzieci, zacząłem się ścigać w maratonach i XC, zrzuciłem 10kg, kupiłem
    porządny rower i czuję, że to jest to. Mam ciśnienie na dalsze wyzwania i
    polepszanie formy i zdrowia. A inspiracją był kumpel, który postanowił żyć
    zdrowiej, po przejściach z nowotworem. Jest zdecydowanie zdrowiej, lepiej, jest
    MOC. Żeby cieszyć się tym wszystkim, chcę trenować w dobrym kierunku. Dojrzałem
    do tego, że pewne rzeczy należy robić dobrze, żeby był z tego odpowiedni fun i
    żeby to miało sens. Książka przydałaby się na pewno, bo widzę po sobie dość
    wyraźnie złe przygotowanie fizyczne itp. Techniki też nigdy za wiele. Szczególnie, że chcę uderzyć w maratony górskie. Poza tym w domu rośnie nowa karda – książka przyda się nie tylko mnie, ale i niebawem dzieciom, które też już startują gdzie się da :) A poza tym, to za 3 dni mam urodziny (które mam nadzieję spędzę na maratonie rzecz jasna :))

  • comment-avatar
    Bartek Paludkiewicz 4 lata

    Myślę, że najlepszym wyznacznikiem tego, jak bardzo potrzebuję tej książki jest fakt, iż moją przygodę rowerową zacząłem jakieś pół roku temu od… złamania obojczyka! Przygotowałem się na prawdę dobrze, kupiłem świetny rower, ochraniacze, kask i zacząłem próbować. Zjazdy, hopy, szło bardzo dobrze, aż do czasu, kiedy, niezbyt mądrze dostosowałem prędkość. Bum! Drzewo, karetka, 2 miesiące w gipsie. Teraz spowrotem siadam na rower ale milion razy bardziej ostrożnie i asekuracyjnie. A więc, dlaczego miałbym otrzymać tą książke? Hm… Może dlatego, żeby nauczyć się jak jeździć, żeby znów się nie połamać :)

  • comment-avatar
    Kamil 4 lata

    Gdy dostałem mój rower byłem w całkowitej nizinie psychicznej. Codzienne alkoholowo-narkotykowe spotkania ze znajomymi doprowadziły do absolutnego braku motywacji. Za co się nie brałem nudziło mi się to po chwili. Tak było z pracą, tak było ze studiami. Od kiedy jednak wsiadłem pierwszy raz po latach na 2 koła poczułem, że to jest to. Kręciłem korbą codziennie – ba kręcę do dziś i nie dość, że to “wkręca”, to jeszcze jest zaraźliwe. Tak nakłoniłem do jazdy ( a nawet rywalizacji) moich znajomych. Rower nauczył mnie systematyki, zacięcia i konsekwencji ( nie ma to jak przesadzić z tempem i wracać ze łzami w oczach całą drogę powrotną). Mija rok od kiedy od kiedy dosiadłem go po raz pierwszy, a dziś mój licznik wskazuje prawie 5000 kilometrów. Rower nie tylko znacząco poprawił moją kondycje fizyczną, ale przede wszystkim sprawił, że czuję się mocny psychicznie jak nigdy wcześniej! Chcę wkręcać się dalej (już zbieram fundusze na lepszy sprzęt), bo rower stał się moim nałogiem. Jedynym, o którym można mówić z dumą.

  • comment-avatar
    Kamil 4 lata

    Nie znam takich legend jak Brian Lopes i Lee McCormack. Nie jeżdżę w maratonach, ani na trasach górskich. Nie zagłębiałem też nigdy tajników jazdy na rowerze górskim. Właśnie dlatego chciałbym mieć tą książkę w swojej kolekcji. Uwielbiam jeździć na rowerze, ale najczęściej jest to rower trekkingowy. W niedługiej przyszłości mam zamiar kupić rasowego “górala”, bo ciągnie mnie do gór. Mogę się jedynie domyślać po spisie treści, jakie informacje książka zawiera, ale na tej podstawie stwierdzić, że na pewno mi się przyda jako pierwszy poradni kolarstwa górskiego. Jak napisaliście w zapowiedzi książki: “Najpierw zasady, potem wyjazd w teren. ” :)

  • comment-avatar
    Łukasz 4 lata

    No i jak tam decyzja? Miała być wczoraj :)

  • comment-avatar

    Chcę dostać tę książkę, bo chcę zostać mistrzem świata w MTB. A jak już zostanę, to będziecie mieli o kim pisać. W pakiecie dorzucę pierwszeństwo w informacjach prasowych!

  • comment-avatar
    Iza Kowal 4 lata

    Jazda na szosie zaczyna być trochę monotonna, jak dostanę książkę to przerzucam sie w pełni na MTB :D

  • comment-avatar
    Tomek Pawelec 4 lata

    “Jazda rowerem górskim” Brian Lopes, Lee McCormack – bo nie ścigam się
    na maratonach na rowerach MTB (niee.. wcale nie mam na myśli pewnego
    jednego cyklu wyścigów, gdzie do rysowania profilu tras przydaje się
    tylko i wyłącznie linijka), tylko na Marat(h)onach MTB. Tam umiejętności techniczne przeważają nieraz nie tylko o miejscu, które zajmujesz, ale także o tym czy w ogóle dojeżdżasz do mety. A jeśli dojeżdżasz, to w jakim stanie. :) W takim prawdziwym pure MTB, trzeba być w pełni przygotowanym i wytrzymałościowo, i siłowo, i techniczne… A tego ostatniego chyba najbardziej mi brakuje. Myślę, że z tej książki mógłbym się dużo dowiedzieć i oczywiście wykorzystać to w praktyce. ;)

  • comment-avatar
    Prze Mol 4 lata

    Może w końcu się nauczę zjeżdąać

  • DISQUS: 11